Reklama
Reklama

 

Futbol młodzieżowy od jakiegoś czasu stał się ważnym elementem każdego z piłkarskich klubów. Praca z młodymi adeptami tej dyscypliny sportu nie powinna ograniczać się jednak tylko do ciekawych zajęć treningowych, ale muszą oni mieć także możliwość jak najczęstszej konfrontacji zdobywanych umiejętności w piłkarskiej walce z rówieśnikami z innych klubów. Okazją do sprawdzenia się dla początkujących piłkarzy były rozegrane w pierwszy weekend lutego turnieje o Puchar Prezesa KP Brzeg Dolny, zorganizowane dla grupy orlików oraz żaków.

W grupie młodszej do futbolowej walki przystąpiło 5 drużyn – dwie reprezentowały gospodarza zawodów, a po jednej wystawiły wołowskie MKP, Zorza Pęgów oraz Dolpasz Skokowa. Zawody toczyły się w systemie każdy z każdym, a już w pierwszej konfrontacji doszło do powiatowego derby, w którym pierwsza ekipa KP pokonała MKP Wołów (2-0). Dolnobrzeski zespół, grający w turnieju w składzie: Ignacy Szumiał, Kewin Bronowicki, Wiktor Nawrot, Julian Nestorowski, Łukasz Polek, Kacper Potajewicz, Kacper Simlat i Rafał Strzałkowski w kolejnym meczu stoczył pasjonujący pojedynek z rówieśnikami ze Skokowej, i tym razem szczęście uśmiechnęło się szerzej do rywali (2-3). Potem w bratobójczym spotkaniu z drugim zespołem zainkasował komplet punktów (2-0), a swój udział w imprezie zakończył remisem z Zorzą Pęgów (1-1), która na zakończenie imprezy okazała się najlepszą drużyną. Jej droga po końcowy sukces rozpoczęła się od konfrontacji z KP II i ekipa grająca w składzie Alan Kaczmarek, Jan Kawalec, Hubert Pawłowski, Oliwer Szarek, Emil Węgiel i Karol Zamojski postawiła pęgowianom twarde warunki, choć tym udało się jednak zwyciężyć (0-1). Sportowe humory młodzi dolnobrzescy piłkarze poprawili sobie zwycięstwem nad rówieśnikami z Wołowa (2-0), ale potem przyszły porażki z klubowymi kolegami oraz zawodnikami ze skokowskiego Dolpaszu. Najmniej szczęścia w zawodach mieli piłkarscy adepci z Wołowa, ale z całą pewnością dla tej ekipy lutowy turniej też był dobrą lekcją futbolu, która powinna przynieść pozytywne efekty. Najbardziej zadowoleni – jak już wyżej wspomniano, wyjeżdżali z Brzegu Dolnego młodzi piłkarze z Pęgowa, którzy w końcowej tabeli wyprzedzili rówieśników z Dolpaszu Skokowa, a na kolejnych miejscach plasowali się: KP I, KP II oraz MKP. Być może końcowy ranking był dla gospodarzy lekkim rozczarowaniem, ale za swoją postawę w rywalizacji każdy z naszych zespołów zasługuje na duże słowa uznania.

Oczywiście piłka nożna jest sportem zespołowym, ale charakteru nadają mu indywidualności i nagród dla wyróżniających się graczy także nie brakowało. Cieszy fakt, że blisko sięgnięcia po tytuł króla strzelców był K. Simlat (4 gole), ale nagrodę przegrał po dogrywce w rzutach karnych. Statuetka dla najlepszego golkipera imprezy nie wymknęła się za to z rękawic I. Szumiała, z którym z tego indywidualnego sukcesu cieszył się cały zespół.

Nasi młodzi piłkarze rozegrali naprawdę dobre zawody i nie chodzi mi w tym wypadku o sam wynik końcowy, ale przede wszystkim o grę – powiedział po zakończeniu imprezy trener dolnobrzeżan Piotr Jurków. – Postępy, jakie robią chłopcy są widoczne gołym okiem i one bardzo cieszą. Sam turniej oceniam również bardzo pozytywnie, gdyż stał na wysokim, wyrównanym poziomie, a o zwycięstwie lub przegranej często decydował przypadek, odrobinę większy futbolowy fart.

Rozpoznanie aktualnej formy w sportowej walce mieli okazję przeprowadzić również dolnobrzeskie orliki, prowadzone przez trenera Krzysztofa Dymytrowa. Nasz zespół do rywalizacji o Puchar Prezesa KP przystąpił w składzie: Adrian Bryja, Kamil Gibała, Patryk Grabski, Jeremi Kutzman, Patrycja Psykała, Franciszek Szał, Marcin Tkaczyk oraz Jakub Zyza. Do gry o to trofeum oprócz gospodarzy przystąpiły jeszcze cztery ekipy, a swój udział w zmaganiach dolnobrzeżanie rozpoczęli od bezbramkowego remisu z drugą drużyną Zorzy Pęgów. W kolejnym pojedynku młodzi piłkarze KP okazali się lepsi od rówieśników z Akademii Wińsko (4-0), ale potem mocno obniżyli loty i w konfrontacji z Orlikiem Miękinia byli już stroną przyjmującą ciosy (0-3), a na koniec zmagań musieli jeszcze uznać wyższość rywali z pierwszego zespołu pęgowskiej Zorzy (1-3). Rezultaty, które osiągnął nasz zespół pozwoliły mu zająć w końcowej tabeli turnieju 3.pozycję, ale wszystkim zawodnikom należą się gratulację za sportową postawę i zaciętą walkę w każdym z pojedynków. Tym razem wprawdzie do kompletu zwycięstw zabrakło odrobiny umiejętności, ale progres w grze wymaga czasem bolesnych lekcji, które przyjmować trzeba z pokorą i wyciągać z nich wnioski.

Oba efektowne puchary wyjechały więc z Brzegu Dolnego, ale towarzyszące piłkarskiej rywalizacji młodych zawodników emocje na długo pozostaną w pamięci samych graczy oraz ich kibiców. Wszyscy oni za naszym pośrednictwem dziękują tym, którzy swoim działaniem przyczynili się do organizacji imprezy i jej sprawnego przebiegu. Słowa uznania należą się dyrektorowi KH-S Rokita Januszowi Malikowi, właścicielom firmy Stalbud Tomaszowi Łojko i Mieczysławowi Stępniowi oraz przedstawicielom firm Berendssen, Olida, PCC Rokita oraz wszystkim Rodzicom.

Reklama
Reklama