Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W zasadzie można uznać, że poprzedni sezon w rozgrywkach klasy B był dla ekip z naszego powiatu bardzo udany. Rywalizacja na tym poziomie futbolowych zmagań w naszym regionie toczyła się w 9 grupach, a nasi kibice żywo zainteresowani byli wynikami w pierwszej z nich, w której o ligowe punkty walczyło 8 naszych ekip. Co najmniej jedna w tym gronie, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra, uważana była za głównego faworyta do awansu – i nie zawiodła.

LIDERZY i OUTSIDERZY
Zanim jednak bliżej przyjrzymy się zmaganiom w tym piłkarskim towarzystwie, zobaczmy jak wyniki naszej grupy prezentują się na tle pozostałej konkurencji. Rywalizację o awans wygrali zawodnicy orzeszowskiej Victorii, którzy przystępowali do zmagań z jasno wytyczonym celem i w zasadzie każde inne rozstrzygnięcie byłoby dla graczy tej drużyny oraz ich kibiców rozczarowaniem. Były momenty, w których orzeszkowianie zdawali się łapać lekką zadyszkę, ale ostatecznie zasłużenie zwyciężyli w rozgrywkach i w czerwcu mogli świętować awans. W 26 rozegranych pojedynkach zespół zdobył 69 punktów, co oznacza, że drużyna grała z 88 procentową skutecznością. W całych rozgrywkach zespół Victorii sięgnął po 22 zwycięstwa, 3 razy podzielił się punktami z konkurencją, a w roli pokonanych schodził tylko z murawy boiska w Lubiążu. Wynik ten z całą pewnością zasługuje na uznanie, ale nie był najlepszym w klasie B, gdyż wyższą skutecznością na finiszu zmagań mogły pochwalić się drużyny z Kryniczna oraz Sułowa.
Ogólnie we wszystkich grupach do rozgrywek zgłosiło się 120 drużyn, choć jeszcze przed pierwszym gwizdkiem z walki zrezygnowali piłkarze Żernickiej Olimpii, a później z rywalizacji wypadł Cosmos Juszczyn. Grający mieli w sumie stoczyć 1.458 pojedynków, ale rozstrzygnięcia nie wszystkich zapadały na piłkarskiej murawie. Rezultaty 77 spotkań to efekt odwołań i regulaminowych uchybień, które owocowały walkowerami (najwięcej – 15, w grupie 3.), a w tych rozegranych 1.380 (jednego nie rozegrano w ogóle) meczach padło w sumie 7.551 goli, co daje średnią 5,47 trafienia na spotkanie. Pod względem skuteczności najlepiej radziły sobie zespoły z grupy 4., w której średnia bramek na mecz wyniosła 6,47, zaś najmniej skutecznie w klasie B grało się na boiskach w grupie 9., gdyż tam współczynnik ten osiągnął poziom 4,43. Aż 14 zespołów (11 procent) po stronie bramkowych zdobyczy w rankingowych tabelach miało liczbę trzycyfrową, zaś najskuteczniejsi w całej stawce okazali się piłkarze Ambrozji Bogdaszowice, którzy do siatki bramki konkurentów trafiali 161 razy, co dało średnią 6,70 zdobytego gola w meczu. Choć gracze tej ekipy zaliczyli w minionym sezonie wiele spektakularnych zwycięstw, to jednak rekord pod tym względem padła na boisku w Białym Kościele (grupa 6.), gdzie tamtejszy Orzeł dostał olbrzymie lanie od rywali z KP Ludów Śląski (1-20). Tak bolesna porażka to piłkarska niecodzienność z dwóch powodów – rozmiar klęski gospodarzy i fakt, że… strzelili oni gola. Futboliści z tej miejscowości wbrew nazwie nie latali wysoko, ani z wystarczającą drapieżnością nie walczyli o punkty i gole, których zdobyli zaledwie 16 w 26 konfrontacjach (średnia 0,61) i pod względem skuteczności Orzeł był najgorszą ekipą w klasie B.
Wśród zespołów nadających ton zmaganiom byli gracze Baryczy Sułów – zwycięzcy rywalizacji w grupie 9. Wizytówką tego zespołu wydawała się być jednak gra obronna, gdyż mimo zdobytych 114 goli (4,75) to postawa formacji defensywnej uczyniła z sułowian ekipę godną wyróżnienia, ponieważ zespół Baryczy w 24 rozegranych spotkaniach stracił zaledwie 12 bramek (0,50) i to jest najlepszy wynik ostatniego sezonu. Najdalej od ich osiągnięcia natomiast, z defensywą na kształt durszlaka z bardzo grubymi dziurami, plasują się piłkarze z Zabłota, gdyż tamtejszy Solen w 24 rozegranych spotkaniach stracił aż 181 goli, z czego wychodzi, że rywale dziurawili ich bramkę średnio ponad 7 razy w meczu (7,54).
Żadnej z drużyn nie udało się zachować miana niepokonanej do końca rozgrywek, ale najdłużej bez porażki pozostawali orzeszkowianie, którzy polegli dopiero 14 maja na boisku w Lubiążu (2-3). Najdłuższą serią meczy bez przegranej mogą pochwalić się jednak zawodnicy Komety Kryniczno, którzy po inauguracyjnej porażce w Skarszynie z tamtejszą Spartą (2-3) w kolejnych spotkaniach odnieśli 23 zwycięstwa i 2 razy dzielili się punktami z konkurencją.

VICTORIA NIE ZAWIODŁA
W „naszej” grupie zmagań do rywalizacji o awans przystąpiło 14 drużyn i od samego początku w gronie faworytów znaleźli się piłkarze z Orzeszkowa. Po zakończeniu rywalizacji drużyna Victorii znalazła się na najwyższej pozycji i jej gracze mogli cieszyć się z awansu, o który jednak musieli mocno powalczyć. W pierwszej części sezonu najbardziej na nasz zespół naciskali rywale z Borzęcina,

TABELA RUNDY JESIENNEJ
1. VICTORIA ORZESZKÓW 13 33 74-15
2. Orkan Borzęcin 13 31 54-20
3. ODRA LUBIĄŻ 13 28 57-12
4. HEROSI ST.WOŁÓW 13 27 41-37
5. Lech Barkowo 13 24 52-37
6. Rosa Rościsławice 13 21 30-20
7. MKP II WOŁÓW 13 21 38-36
8. Albatros Lubiel 13 19 36-34
9. ODRA ST.DWÓR 13 18 31-46
10. Avia Ozorowice 13 14 36-36
11. OLIMPIA GODZIĘCIN 13 11 25-40
12. RUCH WARZĘGOWO 13 9 26-57
13. ORKAN MOJĘCICE 13 6 20-55
14. LZS Strupina 13 6 18-93

a wiosną do roli najgroźniejszego konkurenta urośli piłkarze lubiąskiej Odry. Zanim jednak orzeszkowianie mogli odetchnąć z ulgą, w grupie 1. wrocławskiej klasy B rozegrano 173 spotkania, w których padło 1.043 bramek, co dało średnią 6,02 trafienia na mecz.
Od samego początku wiosennej rywalizacji prym w ligowym rankingu wiedli futboliści z Orzeszkowa, którzy pierwszą rundę spotkań zakończyli serią 5 zwycięstw, a po zimowej przerwie przedłużyli ją o kolejne 7 sukcesów, ale po 13 z rzędu komplet punktów nie udało się już sięgnąć w Lubiążu, gdzie najgroźniejszy konkurent do awansu przerwał świetną punktową passę Victorii. Porażka ta nie osłabiła jednak ligowej pozycji orzeszkowian, którzy może nieco mocniej poczuli na swoich plecach oddech rywali, ale wciąż wszystko było w ich nogach, co oczyliście pewnie wykorzystali i kompletem zwycięstw w ostatnich pięciu kolejkach potwierdzili pozycję zasłużonego lidera.

TABELA KOŃCOWA
VICTORIA ORZESZKÓW 26 69 133-32
ODRA LUBIĄŻ 26 67 101-18
Orkan Borzęcin 26 61 103-51
HEROSI ST.WOŁÓW 26 49 97-68
Rosa Rościsławice 26 41 59-45
ODRA ST.DWÓR 26 39 74-84
MKP II WOŁÓW 26 38 86-75
Lech Barkowo 26 37 82-83
OLIMPIA GODZIĘCIN 26 36 66-72
Avia Ozorowice 26 33 93-81
Albatros Lubiel 26 28 60-89
RUCH WARZĘGOWO 26 15 46-112
ORKAN MOJĘCICE 26 14 37-96
LZS Strupina 26 7 36-165

Z całą pewnością zespół stworzony w Orzeszkowie nie zawiódł pokładanych w nim nadziei i zdał futbolowy egzamin na poziomie klasy B. Ambicje piłkarzy i kibiców są jednak znacznie wyższe, a ich weryfikacją zajmą się teraz rywale na wyższym szczeblu piłkarskiej rywalizacji. Z jednej strony w wielu meczach zespół Victorii pokazał piłkarską jakość i duży potencjał, ale w minionych rozgrywkach drużyna miała również trudne momenty i nie chodzi wcale o uzyskane rezultaty. Były bowiem pojedynki, w których orzeszkowianie nie potrafili w sposób przekonywujący udowodnić swojej wyższość i choć przez całe spotkanie wyraźnie górowali nad przeciwnikiem, to końcowy wynik był dla nich korzystniejszy zaledwie o jedno trafienie. Często też dość nonszalancko zachowywała się defensywa Victorii, przewyższając wprawdzie konkurencję doświadczeniem, ale z całą pewnością formacja ta nie stanowiła w minionym sezonie takiego monolitu, o jakim marzyliby kibice solidnej drużyny w klasie A.
Bez względu na błędy i niedociągnięcia zespół z Orzeszkowa w przekroju całego sezonu w pełni zasłużył na awans, z którego cieszyli się również sympatycy futbolu z Lubiąża, których Odra z całą pewnością zasłużyła na określenie

RYCERZE WIOSNY
Początek zmagań nie był w wykonaniu lubiążan zbyt efektowny i dość uprawnioną wydawała się obawa, że świeżo dotknięty degradacją zespół nie odegra w rywalizacji jednej z głównych ról. Kryzys został jednak pokonany dość szybko i po jesiennej stabilizacji formy, wiosną lubiążanie prezentowali się już rewelacyjnie, z kompletem zwycięstw wygrywając ten etap piłkarskiej walki w klasie B.

TABELA RUNDY WIOSENNEJ
1. ODRA LUBIĄŻ 13 39 44-6
2. VICTORIA ORZESZKÓW 13 36 58-17
3. Orkan Borzęcin 13 30 49-31
4. OLIMPIA GODZIĘCIN 13 25 41-32
5. HEROSI ST.WOŁÓW 13 22 56-31
6. ODRA ST.DWÓR 13 21 44-39
7. Rosa Rościsławice 13 20 27-23
8. Avia Ozorowice 13 19 53-43
9. MKP II WOŁÓW 13 17 48-38
10. Lech Barkowo 13 13 30-45
11. Albatros Lubiel 13 9 23-55
12. ORKAN MOJĘCICE 13 8 17-41
13. RUCH WARZĘGOWO 13 6 20-55
14. LZS Strupina 13 1 18-72

Z powyższego zestawianie jasno wynika, że oba awansujące zespoły nadawały wiosną ton piłkarskiej rywalizacji. Ogólnie w rewanżowej serii spotkań stoczono 90 pojedynków z zaplanowanych 91, lecz w ostatecznym rozrachunku do końcowego rankingu zaliczono 86 wyników z boiska, zaś w 5 przypadkach punkty przyznawano walkowerem. Jednak nie zostało rozegrane tylko jedno spotkanie, kiedy to pod koniec maja do Wołowa nie przyjechali gracze ze Strupiny. Decyzje piłkarskiej centrali dwukrotnie weryfikowały niekorzystnie rezultaty mojęcickiego Orkana (vs. Rosa Rościsławice 1-1, vs. Avia Ozorowice 3-6), raz komplet punktów odebrano starowołowskim Herosom (vs. Rosa Rościsławice 6-0), a w zakończonym remisem meczu MKP II Wołów z lubiąską Odrą (2-2) walkower pozwolił gościom kontynuować serie zwycięstw. We wszystkich rozegranych i pozytywnie zweryfikowanych konfrontacjach gospodarze po zwycięstwo sięgali 46 razy, 7 pojedynków zakończyło się podziałem punktów, a goście z pełną pulą wracali do domu w 33 przypadkach. Kibice mogli oglądać w sumie 510 trafień, co dało średnią 5,93 bramki na spotkanie, a najskuteczniejsi pod tym względem napastnicy byli na początku czerwca, kiedy to w 7 rozegranych pojedynkach padły 52 gole (7,42 na mecz). Duża w tym zasługa zawodników wołowskiego MKP II, którzy mocno pobili w Lubielu tamtejszego Albatrosa (0-12), ustanawiając w ten sposób rekord wiosennego zwycięstwa.
Miano najskuteczniejszego zespołu utrzymali jednak orzeszkowianie, którzy również wiosną najczęściej trafiali do siatki bramki przeciwnika, zamykając swój wynik w rundzie rewanżowej liczbą 58 goli (4,61 na mecz). Natomiast zespołem najskuteczniejszym na własnym przedpolu byli lubiążanie, którzy w 12 pojedynkach stracili tylko 6 goli (0,50).
Na przeciwnych biegunach ligowych klasyfikacji znajdują się z ogólną liczbą 17 trafień (1,54) piłkarze Orkana Mojęcice pod względem gry w ofensywie oraz outsider ze Strupiny, gdyż defensorzy LZS dali się rywalom oszukać aż 69 razy (5,75).

NIEPOKONANI
Piłkarze Odry Lubiąż o awans walczyli do ostatnich sekund minionego sezonu. Swój ostatni mecz rozgrywali oni w Mojęcicach, gdzie mimo wcześniejszych słabych występów tamtejszy Orkan mocno zmobilizował się na starcie z lokalnym rywalem i mało brakował, aby gospodarze mocno skomplikowali lubiążanom sprawę awansu. Na ich szczęście w doliczonym czasie gry gol wreszcie padł i zespół Odry zameldował się wśród drużyn w klasie A. Wcześniej podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego nie radzili sobie na boisku w Wołowie, gdzie w ostatnich sekundach konfrontacji uratowali remis, który jednak z perspektywy czasu na finiszu sezonu nie dawałby lubiążanom pewnej promocji. Rezultat z wołowskiej murawy – właśnie ze względu na nią, został jednak zweryfikowany na korzyść lubiążan, dzięki czemu mogli oni kontynuować swoją zwycięską serię. Na zakończenie rozgrywek drużyna Odry mogła pochwalić się w sumie 18 (5 jeszcze jesienią) zwycięskimi meczami z rzędu, gdyż zespół ostatnie ligowe punkty zgubił w październiku 2016r. na boisku w Orzeszkowie (1-1).
Lubiążanie, a konkretnie ich golkiperzy w osobach Zenona Paciorka i Daniela Posackiego, mogą pochwalić się również najdłuższą serią minut pomiędzy słupkami bez wpuszczonego gola. Pracę nad wynikiem jeszcze jesienią rozpoczął pierwszy z wymienionych, zachowując na finiszu pierwszej rundy czyste konto przez 116 minut, a po zimowej przerwie świetnie rozpoczął ten drugi, który nie dał się pokonać napastnikom z Borzęcina i Godzięcina, a jego passę zakończył dopiero Radosław Głuszek ze Starego Dworu. W sumie piłka nie lądowała w siatce lubiążan przez 306 minut, co jest rekordowym wynikiem zakończonych rozgrywek.
Zespół Odry najlepiej również wykorzystał atut własnej murawy, na oczach swoich kibiców zgarniając komplet punktów.

DOM
ODRA LUBIĄŻ 13 39 70-6
VICTORIA ORZESZKÓW 13 35 69-11
Orkan Borzęcin 13 34 55-24
HEROSI ST.WOŁÓW 13 27 49-31
Avia Ozorowice 13 25 63-33
Rosa Rościsławice 13 25 34-20
Lech Barkowo 13 24 48-36
ODRA ST.DWÓR 13 23 42-45
MKP II WOŁÓW 13 19 42-35
OLIMPIA GODZIĘCIN 13 19 29-25
Albatros Lubiel 13 16 34-42
ORKAN MOJĘCICE 13 10 24-35
RUCH WARZĘGOWO 13 9 25-57
LZS Strupina 13 7 23-63

Do swoich trofeów po zakończonych rozgrywkach lubiążanie mogą dopisać jeszcze jeden sukces, gdyż w bezpośrednich konfrontacjach z konkurentami z naszego powiatu okazali się najskuteczniejsi.

PUNKTY W DERBY
ODRA LUBIĄŻ 14 40 53-8
VICTORIA ORZESZKÓW 14 35 74-19
HEROSI ST.WOŁÓW 14 25 44-37
OLIMPIA GODZIĘCIN 14 20 38-39
MKP II WOŁÓW 14 17 30-43
ODRA ST.DWÓR 14 17 34-53
RUCH WARZĘGOWO 14 6 20-55
ORKAN MOJĘCICE 14 3 14-53

A skoro jesteśmy już przy najskuteczniejszych futbolistach w klasie B, to pora spojrzeć na ligowych snajperów.

STRZELCY WYBOROWI
Po jesiennych popisach pod bramkami konkurentów głównym faworytem wyścigu po koronę króla strzelców był oczywiście zawodnik starowołowskich Herosów Marcin Berestecki. Mało kto jednak przypuszczał, że obrona uzyskanej przewagi pójdzie mu z takimi oporami. Dziwi to o tyle, że zespół z każdym meczem wydaje się nabierać doświadczenia i umiejętności, stając się bardzo ciężkim rywalem dla najwyżej notowanych konkurentów. W poprzednich rundach supersnajper Herosów był gołym okiem widocznym futbolowym brylantem, ale w ostatnich tygodniach może nie tyle on stracił na blasku, co zyskało na wartości jego otoczenie. Biorąc to pod uwagę mniej dziwi fakt, iż M. Berestecki nawet w drużynowym rankingu nie okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem, gdyż w rewanżach do siatki bramki przeciwnika z grona Herosów najczęściej trafiał Ernest Uść, który godnie zastąpił swojego klubowego kolegę i wiosną to on okazał się królem snajperskiego polowania.
W letniej przerwie nad ustawieniem celownika powinien popracować również napastnik barkowskiego Lecha Tomasz Wacyra, który po pierwszej rundzie wydawał się być najgroźniejszym konkurentem M. Beresteckiego, ale i on wiosną stracił sporo ze swojej formy. Z pogoni za liderem nie zrezygnowali oczywiście napastnicy orzeszkowskiej Victorii, lecz dzielący ich dystans był już naprawdę bardzo duży. Spróbować jednak było warto, gdyż obaj znaleźli się na czołowych miejscach wiosennego rankingu strzelców.

SNAJPERZY – WIOSNA
18 ERNEST UŚĆ HEROSI
17 Kamil Mucha VICTORIA
16 Kamil Miłkowski VICTORIA
15 Marcin Pisula Borzęcin
14 Wiktor Wiktorowicz Borzęcin
13 Marcin Berestecki HEROSI
12 Paweł Widziak Avia Ozorowice
11 Krystian Włodarczyk MKP II
10 Krzysztof Lipa OLIMPIA
Tomasz Wacyra Lech Barkowo

Mimo, iż strzeleckie żądła najskuteczniejszych zawodników jesienią w rundzie rewanżowej nie kąsały już tak często, to jednak snajperzy z grupy pościgowej nie zdołali odrobić straty, choć dystans dzielący czołowych napastników nie wydaje się zbyt duży, gdyż na tym poziomie zdobycie trzech i więcej goli w jednym meczu naprawdę nie jest czymś rzadkim.

SNAJPERZY – SEZON
39 Marcin BERESTECKI HEROSI
35 Tomasz Wacyra Lech Barkowo
32 Kamil Mucha VICTORIA
30 Kamil Miłkowski VICTORIA
26 Marcin Pisula Borzęcin
26 Wiktor Wiktorowicz Borzęcin
20 Krystian Kasina LUBIĄŻ
19 Sebastian Wieczorek Avia Ozorowice
18 Krystian Włodarczyk MKP II
17 Emanuel Stańczyk MKP II
15 Krzysztof Lipa OLIMPIA
13 Łukasz Piskorski LUBIĄŻ

Podsumowując ostatnie rozgrywki można stwierdzić, że były one dla futbolowych ekip z naszego powiatu bardzo udane. Choć z całą pewnością zbyt wielu powodów do radości nie mieli kibice w Mojęcicach, ale ostatecznie na wyższy poziom piłkarskich zmagań awansowali dwaj reprezentanci powiatu wołowskiego, więc miniony sezon w klasie B z ogólnej perspektywy należy ocenić pozytywnie.

Reklama
Reklama