Ruch Warzęgowo – Ligowy średniak?

LIGOWY ŚREDNIAK

KLASA B – RUCH WARZĘGOWO

Futbolowy team z Warzęgowa poprzednie rozgrywki zakończył na rankingowy pudle, ale w ostatnich sezonach plasował się raczej jeśli nie pod koniec B-klasowej stawki, to raczej w dolnych strefach stanów średnich, co zresztą potwierdziła runda jesienna, w której piłkarze Ruchu zdołali wygrać zaledwie 4 mecze (31%).

Po zupełnie przeciętnej jesieni rewanżową serię pojedynków warzęgowianie rozpoczęli od pewnego zwycięstwa nad Odrą w Urazie (3-0), a kolejnym potwierdzeniem ich dobrej dyspozycji był triumf nad wymagającym rywalem z Barkowa (2-0). W Piotrkowicach piłkarze Ruchu nie tylko zainkasowali komplet punktów, ale również utrzymali dyscyplinę i koncentrację w defensywie (3-0), w czego rezultacie Adam Gwiazdowski po raz trzeci z rzędu schodził z murawy z czystym kontem. Tydzień później do Warzęgowa przyjechali krzelowianie i poprzeczka futbolowych wymagań sięgnęła zenitu. Gospodarzom udało się wytrwać bez straty gola niespełna kwadrans, więc wiosenna seria bez utraty gola zakończyła się po 283 minutach. Po trafieniu Rafała Sobotki warzęgowianom udało się wyrównać, ale rezultat ten utrzymał się tylko przez 9 minut, gdyż po tym czasie golkiper Ruchu po raz kolejny sięgnął po futbolówkę do siatki swojej bramki. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisał się A. Gwiazdowski, ale było to trafienie samobójcze i na przerwę w lepszych humorach schodzili gracze Komety, którzy w 2.odsłonie dyskretnie potwierdzili swoją dominację (1-4). Po zwycięskim i efektownym wyjeździe do Krzydliny Małej (8-1) w Warzęgowie szykowano się na przyjęcie kolejnej drużyny, która chciała w rozgrywkach zaspokoić sportowy apetyt na awans. Niestety, gospodarzom nie udało się skomplikować sytuacji konkurentom z Wielkiej Lipy (2-3), ale od początku pojedynku zawodnicy Ruchu nie ustępowali rywalom, którzy do samego końca musieli drżeć o swoje zwycięstwo. Znacznie lepiej drużynie Ruchu poszła konfrontacja z ekipą, która kilka miesięcy wcześniej triumfowała w rozgrywkach. Starowołowscy Herosi jednak dość drogo zapłacili za awans i przez większą część kolejnego sezonu dochodzili do siebie, a na warzęgowskim boisku nie zrobili zdecydowanego kroku w pożądaną stronę, gdyż mimo walki zwycięstwo pozostało przy gospodarzach (6-4). Większą część spotkania w Kuraszkowie nasz zespół grał w osłabieniu, gdyż czerwony kartonik w 38.minucie starcia z Dębem zobaczył A. Gwiazdowski. Do tego momentu goście trzymali się blisko rywali, ale po przerwie miejscowi zrobili już swoje (2-7). Zespół Ruchu po tym laniu nie odzyskał równowagi, choć do korzystnego wyniku w Miłczu zabrakło im bardzo niewiele, gdyż gospodarze zwycięskiego gola zdobyli dopiero w końcówce (1-2). Futbolową formalnością okazało się odprawienie z przysłowiowym kwitkiem konkurentów z Mojęcic (4-0), ale w Borzęcinie było już znacznie trudniej i choć gracze Ruchu długo utrzymywali się w piłkarskim ringu, to tym razem Orkan okazał się lepszy (4-6). Ostatnim warzęgowianinem, który wiosną wpisał się na listę ligowych strzelców, okazał się Krzysztof Borosowski, ale jego samobójczy gol w domowej konfrontacji z Olimpią Godzięcin dopełnił tylko fatalnego zakończenia (0-13) w sumie dość udanej rundy.

W rewanżowej rundzie pod banderą Ruchu zobaczyliśmy 26 piłkarzy, których średnia wieku wyniosła 30,8. Udało się więc stworzyć doświadczoną drużynę, w której składzie nie ma wprawdzie zawodników mogących odcisnąć znaczące piętno na całej lidze, ale większość potrafi zagrać solidny futbol i przy odrobinie szczęścia pokrzyżować plany nawet najlepszym konkurentom. Na swoim koncie bezkompromisowa drużyna zapisała 7 zwycięstw (54%) i jedną mniej porażkę. Nie jest to rezultat, jaki na złoto zapiszą w klubowej historii, ale zespół spisał się co najmniej przyzwoicie.

BRAMKARZE

Paweł NELEC

9

565’

Adam GWIAZDOWSKI

7

578’

1

OBROŃCY

Mateusz GRZYWACZ

13

1.150’

1

2

Andrzej MORDARSKI

9

727’

4

2

Paweł MICHUŁKA

8

700’

1

Przemysław MIŁUCH

12

638’

Marcin KUBIAK

4

298’

Maciej CZOCHARA

2

180’

1

Dawid PAWŁOWICZ

4

116’

Michał ŻUCHORA

3

110’

Sebastian UŚĆ

2

103’

Daniel KRYNICKI

1

90’

POMOCNICY

Jarosław KOZAK

12

1.054’

10

Dariusz MAŁECKI

11

990’

6

4

1

Mariusz DŁUŻNIEWSKI

13

767’

2

Krzysztof BOROSOWSKI

10

716’

1

Marcin MICHUŁKA

8

613’

1

Tomasz POGWIZD

8

575

1

Grzegorz MIKOŁAJCZYK

7

372’

Tobiasz KUC

6

342’

Mateusz DUDA

1

90’

1

Łukasz DOMIN

1

12’

NAPASTNICY

Szymon ZIÓŁKOWSKI

11

903’

11

1

Rafał SOBOTKA

10

834’

3

2

1

Krzysztof SZCZERBA

2

180’

1

Martin NOWAK

1

35’

w tabeli: imię i nazwisko, ilość występów, minuty na boisku, gole, żółte i czerwone kartki.

W warzęgowskiej ekipie nie oglądaliśmy wiosną żadnego piłkarza, który większą futbolową przyszłość miałby przed sobą, zaś większość składu tworzyli gracze, mający zaliczone co najmniej 30.urodziny (15), a zdobyli oni dla swojej drużyny aż 36 goli (93%) stanowiąc o ofensywnej sile Ruchu. Trudno jednak wskazać zawodnika czy pojedynczy występ, który kibice zapamiętają na dłużej. Najskuteczniejszym okazał się Szymon Ziółkowski, zapisując na swoim koncie nawet dwukrotnie hat-trick’a, ale na tle najlepszych snajperów ligi jego wynik nie powala. Podobnie zresztą, jak i całej drużyny, której atak ze średnią zdobyczą 3 goli w spotkaniu plasuje się w środku stawki. Mimo rewelacyjnego początku i długiej serii spotkań bez straty gola okazało się, że z obroną było jeszcze gorzej (średnio 3,23 straconej bramki), gdyż w tym elemencie piłkarskiego rzemiosła Ruch okazał się dopiero 9.zespołem w lidze. Być może doświadczeni zawodnicy nie zawsze wytrzymywali trudy spotkań, gdyż największą stratę (13) warzęgowianie zanotowali w ostatnich kwadransach.