Sportowcy z klubu Avasatare walcząc promują Brzeg Dolny

NAUKA NIE IDZIE W LAS

Po dolnobrzeskich regionalnych mistrzostwach kolejną próbą umiejętności i charakteru dla amatorów koreańskiej sztuki walki taekwon-do, którzy nad swoim sportowym warsztatem pracują pod egidą klubu Avasatare była rywalizacja juniorów i seniorów w Grand Prix Polski, które w miniony weekend rozegrano na matach w Głubczycach. Zawody były nie tylko prestiżowym spotkaniem najlepszych wojowników naszego kraju, ale ich wyniki miały bardzo duży wpływ na kadrową selekcję, mającą na celu wyłonienie narodowej kadry na kwietniowe Mistrzostwa Świata. W imprezie udział więc wzięło ponad 700 najlepszych zawodniczek i zawodników, z których każdy miał nadzieję na co najmniej solidny występ. W gronie tym znalazła się także dolnobrzeżanka Gabriela Kaznowska, będąca wprawdzie poza reprezentacyjną selekcją (do kadry wybierane były jedynie osoby ze stopniami mistrzowskimi), ale dla niej był to ważny sprawdzian formy oraz możliwość gromadzenia kolejnych sportowych doświadczeń, które zaowocować mogą już w najbliższych tygodniach, gdyż niebawem na matach w Lutyni rozegrane zostaną eliminacje do Mistrzostw Polski, a sama rywalizacja o krajowe tytuły juniorskie rozegra się w maju w Białej Podlaskiej. Poziom głubczyckich zawodów był więc bardzo wysoki, ale w otoczeniu krajowej elity nasza zawodniczka radziła sobie bez najmniejszych kompleksów.
Dolnobrzeżanka startowała w konkurencji układów stopni uczniowskich oraz w walkach (-55kg) w grupie mistrzowskiej (1cup-Dan). W pierwszej z wymienionych do zmagań o zwycięstwo przystąpiło aż 57 zawodniczek, reprezentujących barwy 26 klubów. Nasza zawodniczka zaprezentowała naprawdę wysoki poziom, ale były rywalki, które potrafiły wejść na wyższy szczebel dyspozycji i ostatecznie Gabriela uplasowała się na 17.pozycji.
Doborową obsadę miała także konkurencja walk, o czym zawodniczka klubu Avasatare przekonała się już po losowaniu, w którym w 1.rundzie rywalizacji los skojarzył ją z lubartowianką, mającą już za sobą ciekawe przygody w biało-czerwonej kadrze. Klasa i CV rywalki nie sparaliżowały jednak dolnobrzeżanki, która w 1.starciu okazała się lepsza od konkurentki, ale później do głosu doszło doświadczenie i ostatecznie końcowy sukces i awans do kolejnego etapu rywalizacji przypadł w udziale kadrowiczce. Po nieznacznej porażce przyszedł czas na repasaże, które Gaba rozpoczęła od zwycięstwa, ale później ponownie przyszło jej przełknąć gorzką pigułkę porażki i ostatecznie głubczyckie zawody zakończyła z 5.lokatą.
Każdy sportowiec – bez względu na klasę przeciwnika, zawsze walczy o zwycięstwo. Dolnobrzeżanka w marcowym GP nie należała nawet do szerszego grona faworytek, ale podjęła walkę i chociaż w konfrontacjach z wyżej notowanymi rywalkami musiała uznać ich wyższość, to jednak pokazała nie tylko kawał sportowego charakteru, ale i duże umiejętności. Każda porażka uczy i z całą pewnością sama zawodniczka, jak i jej trener wyciągną odpowiednie wnioski z tych marcowych niepowodzeń, a to może zaowocować już niedługo – podczas majowych Mistrzostw Polski juniorów, które są dla Gabrieli najważniejszą imprezą roku.