Tenis stołowy. Mistrzostwa Polski Juniorów bez medalowego błysku

Dziś (11 maja) tenisistki dolnobrzeskiego Rokity walczą o zachowanie 1.ligowego bytu bez konieczności rozgrywania pojedynków barażowych. Zanim jednak przy swoich stołach gościć będą rankingowego outsidera z Lublina, w minionym tygodniu udały się do Mławy, gdzie rozegrano Mistrzostwa Polski w kategorii juniorów. Impreza oczywiście zgromadziła na swoim starcie czołowe rakiety kraju, a ponieważ w tym gronie nasze Diablice nie są anonimowymi zawodniczkami, można było liczyć, że ich występy dostarczą kibicom wielu emocji.

Rozpoczęło się od rywalizacji drużynowej (16 klubów), którą nasz zespół (Milena Chrabąszcz, Elżbieta Kwiatkowska, Nina Ossowska) zainaugurował zaciętym i zakończonym happy end’em pojedynkiem z GLKS Nadarzyn (3-2), a w 2.rundzie nasze reprezentantki gładko ograły rywalki z rzeszowskiej Politechniki (3-0). Ponieważ do półfinałów awansowały tylko najlepsze zespoły z grup eliminacyjnych, starcie dolnobrzeżanek z tenisistkami Dojlidy Białystok miało rangę ćwierćfinału, a dwukrotnie prowadzenie w tym ważnym starciu obejmowały Diablice. Niestety, za każdym razem zawodniczkom z Podlasia udawało się dogonić wynik, a w decydującym starciu przechyliły szale zwycięstwa na swoją korzyść (2-3) i ostatecznie to one zagrały o mistrzowskie medale, zaś nasze tenisistki musiały zadowolić się miejscem 5-8.

W turnieju singlowym zawodniczki Rokity grały już na własny, indywidualny rachunek, a w gronie 64 najlepszych polskich juniorek zaprezentowały się trzy Diablice, z których w przedturniejowym rankingu najwyżej sklasyfikowana była E. Kwiatkowska (11.lokata). Na 1.rundzie swoją sportową przygodę przy mławskich stołach zakończyła N. Ossowska, gładko z rywalką poradziła sobie Ela (4-0), a po emocjonującej konfrontacji prawo gry w kolejnym etapie wywalczyła sobie M. Chrabąszcz (4-3). Niestety, obie nasze zawodniczki po kolejnych swoich występach znalazły się za burtą imprezy, kończąc swój udział w rozgrywce na miejscach 17-24.

Mistrzowskie szanse dolnobrzeżanki miały jeszcze w turnieju deblowym oraz mikstach. W pierwszym wystąpiła para E. Kwiatkowska/M. Chrabąszcz, zaś N. Ossowska zagrała wspólnie z wrocławianką Julią Girulską. Drugi team nie wszedł w turniej udanie i szybko odpadł z rywalizacji, zaś pierwszy przy mławskich stołach odniósł 2 zwycięstwa, by w walce o półfinał ulec późniejszym triumfatorkom turnieju z Wrocławia. Również w grach mieszanych naszym reprezentantkom nie udało się przebić nawet do ćwierćfinałów i chociaż w całej imprezie o medale walczyli inni, to jednak swoimi występami każda z Diablic udowodniła, że miejsce w krajowej czołówce jej się w pełni należy.

Najwyżej notowaną w juniorskim rankingu dolnobrzeżanką jest Elżbieta Kwiatkowska, która wprawdzie w Mławie nie stanęła na podium, ale swoją grą potwierdziła przynależność do krajowej czołówki.