Tenis stołowy na europejską skalę

Dolnobrzeski tenis stołowy to nie tylko znakomite występy naszych zawodniczek – czy to solowych, czy w drużynie, lecz także ciągle kontynuowana przygoda z tym sportem przez weterana celuloidowej piłeczki, czyli Ryszarda Banaszkiewicza. Nasz reprezentant w tym sezonie należy do zawodników, którzy dominują przy stołach w trakcie cyklicznych imprez w ramach zmagań w Grand Prix Polski Weteranów, a na początku lipca udał się nad Dunaj, gdyż w węgierskiej stolicy rozegrano europejski championat dla entuzjastów tej dyscypliny z tak bogatym sportowym CV jak u dolnobrzeżanina.

Do rywalizacji przy tenisowych stołach w kategorii M75-79 przystąpiło blisko 100 doświadczonych graczy i nasz reprezentant przekonał się o ich klasie już w rozgrywkach grupowych. Walczył jak zwykle z dużą pasją, ale w ping-pongowych detalach tym razem konkurenci byli nieco mocniejsi i po zaciętych pojedynkach eliminacyjnych tenisista z Brzegu Dolnego musiał zadowolić się 3.pozycją w grupie, która niestety nie dawała przepustki do kolejnego etapu rywalizacji o budapesztański tytuł. To rozczarowanie dolnobrzeżanin powetował jednak sobie w turnieju pocieszenia, i krocząc od zwycięstwa do zwycięstwa zanotował na swoim koncie aż 6 wygranych konfrontacji i ostatecznie zajął w nim 2.lokatę, dając się wyprzedzić jedynie Olafowi Steuerowi z Niemiec.

Chwilę przerwy od sportowych emocji nasz reprezentant wykorzystał na podróż do Tuchowa, by w tym małopolskim mieście po raz kolejny stanąć przy tenisowym stole, tym razem podejmując rękawicę wyzwania w 6.Międzynarodowych Mistrzostwach Polski sędziów. Zahartowany w europejskich bojach zawodnik tym razem rządził już i dzielił w tej imprez finale zawodów spotykając się z tarnobrzeżaninem Januszem Malarzem. Obaj panowie przypomnieli sobie oraz kibicom jak wygląda tenis na wysokim poziomie i po pasjonującej, pięciosetowej rywalizacji zwycięstwo przypadło w udziale dolnobrzeżaninowi, który już teraz może uznać lipiec za udany.