Victoria Orzeszków. Posumowanie pierwszego etap sezonu 2018/2019

IDZIE LEPSZE

Statystycznie zawodnik Victorii to piłkarz w wieku ponad 30 lat (30,33) i pod tym względem orzeszkowianie należą do jednej z najbardziej doświadczonych ekip w lidze, ale rozpoczęty minionej jesieni nowy rozdział w historii naszego klubu był poświęcony zbieraniu kolejnych futbolowych sprawności na poziomie klasy A. Przed awansem w poprzednim roku zespół Victorii po raz ostatni gościł na tym szczeblu rozgrywek w sezonie 2006/2007 i wówczas w stoczonych 26 pojedynkach zanotował tylko 2 zwycięstwa i 3 remisy. W poprzednich zmaganiach było już znacznie lepiej i orzeszkowski beniaminek zdobył 26 punktów w 26 spotkaniach, co wprawdzie nie klasyfikowało Victorii w górnych rejonach rankingu, ale zapewniło ligowy byt. Na półmetku futbolowej kampanii 2018/2019 podopieczni Mariusza Rzepki mają już na koncie tyle oczek, ile uzbierali w całym poprzednim sezonie tracąc zaledwie punkt do wicelidera z Brzegu Dolnego. Doświadczenie z poprzedniego sezonu procentuje więc, choć i jesienią zdarzały się orzeszkowianom głupio gubione punkty.

Przed rokiem beniaminek wprawdzie nie zachwycał i niemal do końca rozgrywek balansował na skraju strefy spadkowej, ale nigdy widmo degradacji w zasadzie nie zajrzało poważniej orzeszkowianom w oczy. Victoria grała co najwyżej przeciętnie, ale w stawce było jeszcze parę nieco słabszych drużyn, mocno obsadzających miejsca spadkowe. W całych futbolowych zmaganiach sezonu 2017/2018 w barwach Victorii zagrało 23 piłkarzy, a ich średnia wieku wyniosła 29,78. Z porównaniu z tamtym zespołem, jesienią na boiskach klasy A w barwach orzeszkowskiego klubu zabrakło 6 zawodników, z których dwóch miało w poprzednich rozgrywkach na swoim koncie powyżej 20 występów, a cała ta grupa dała drużynie 23 trafienia w sezonie (11 jesienią i 12 wiosną). Bardzo istotnym klockiem w futbolowym dominie Victorii był Krystian Sawko, który nie tylko kierował poczynaniami defensywy, ale był również etatowym i pewnym egzekutorem stałych fragmentów gry i z liczbą 10 trafień był najskuteczniejszym piłkarzem zespołu. Tylko po rundzie w klubie spędzili Patryk Lofek i Janusz Rosa, którzy także byli znaczącymi elementami w orzeszkowskiej wiosennej układance. Po takich przetasowaniach wydawało się, że w kolejnych rozgrywkach drużynę czeka ciężki sezon, w którym sterować nim będzie doświadczony Mariusz Rzepka. Mimo personalnych strat ekipa przygotowywała się do sezonu, a do jej składu oprócz nowego grającego trenera dołączyli Ernest Uść, Marek Czochara oraz Zenon Paciorek. Ostatni dał drużynie pewność pomiędzy słupkami bramki, a pozostali w wymiernym efekcie bramek dołożyli do zespołowego dorobku 6 trafień. W porównaniu z tym, co Victoria w letniej przerwie straciła bilans nie wyglądał więc korzystnie, ale tuż przed pierwszym jesiennym gwizdkiem w kadrze pojawił się doskonale znany naszym powiatowym kibicom Marcin Berestecki, a jego strzelecki talent potwierdził się także na wyższym szczeblu liczbą 11 goli. Początek rozgrywek nie wyglądał jednak zbyt efektownie.

Na swój pierwszy mecz orzeszkowianie udali się do Korzeńska, gdzie w samej końcówce wyrwali gospodarzom komplet punktów, a cała konfrontacja z Orlą była prawdziwym futbolowym rollercoasterem, w którym kilka razy mieliśmy zwroty akcji i dramatyczne zmiany na prowadzeniu. Dwukrotnie zawodnicy Victorii gonili wynik również w meczu z malczycką Odrą, by ostatecznie podzielić się z rywalem punktami, a tydzień później wprawdzie prowadzili w Lubiążu, ale ostatecznie z boiska tamtejszej Odry przywieźli także oczko. W kolejnym trudnym wyjazdowym meczu orzeszkowianie spotkali się z nadającym ton rywalizacji obornickim Borem i przez długi czas nad pęgowską murawą wisiała niespodzianka, gdyż do 80.minuty goście utrzymywali prowadzenie (2-1), ale w samej końcówce najlepszy snajper ligi Tomasz Wasiak w ciągu 6 minut zapisał na swoim koncie hat-trick’a, dzięki czemu komplet punktów pozostał przy liderze. Mimo ciekawej gry na tym etapie rozgrywek punktowe konto Victorii nie wyglądało najlepiej i plasowało nasz zespół dopiero na 8.pozycji w rankingu, ale w kolejnych tygodniach przyszły wreszcie zwycięstwa, a w ich rezultacie drużyna poszła mocno w górę tabeli. Zaczęło się od zwycięstwa w Szczepanowie, potem podopieczni M. Rzepki w doliczonym czasie gry wyrwali zwycięstwo w konfrontacji ze skokowskim Dolpaszem, a tydzień później – również w dość elektrycznych okolicznościach, pokonali na własnym boisku Czarnych Białków. Zespół był wyraźnie na fali i choć zwycięstwa nie przychodziły łatwo, to jednak orzeszkowianie pełni optymizmu pojechali w 8.kolejce do przeżywających wyraźny kryzys rywali z Brzegu Dolnego, gdzie zagrali naprawdę dobre spotkanie. Od początku meczu ze znacznie większą determinacją do realizacji założonego wcześniej planu przystąpili goście i w pierwszej odsłonie mieliśmy swoistą futbolową wymianę ciosów, a po zmianie stron losy konfrontacji rozstrzygnął M. Berestecki. Na zwycięskiej fali drużyna Victorii pewnie ograła jeszcze rywali z Bukówka, ale w tydzień później dość niespodziewanie straciła komplet punktów na boisku w Brzeźnie. Nasz zespół nie popisał się również w pojedynku przeciwko rezerwom brzezińskiego Mechanika (0-1), ale później wynik tego meczu zweryfikowały władze regionalnego związku, przyznając gospodarzom walkower. Na finiszu rozgrywek orzeszkowianie wyraźnie jednak spuścili z tonu i najpierw wrócili na tarczy z Miękini, a potem dali się wyraźnie zaskoczyć przeciwnikom z Pęgowa, którzy po pierwszej odsłonie listopadowego starcia schodzili na przerwę z zaliczką dwóch goli (1-3). W ostatnim jesiennym spotkaniu całych rozgrywek mogliśmy oglądać jednak efektowną remontadę naszych piłkarzy i ostatecznie komplet punktów pozostał przy Victorii.

Orla Korzeńsko

6-5

Odra Malczyce

2-2

ODRA LUBIĄŻ

1-1

Bór Oborniki Śl.

2-4

Zjednoczeni Szczepanów

5-3

Dolpasz Skokowa

2-1

Czarni Białków

3-1

KP BRZEG DOLNY

4-2

Orzeł Bukówek

5-1

LZS Brzeźno

1-2

Mechanik II Brzezina

3-0vo.

Pogoń Miękinia

1-2

Zorza Pęgów

5-3

tłustym drukiem mecze U SIEBIE

Orzeszkowianie jesienią niemal w pełni wykorzystali atut własnego boiska, z którego tylko zawodnicy z Malczyc potrafili podnieść punkt. Przed własną publicznością Victoria grała z 88% skutecznością, a takim wynikiem nie może pochwalić się żaden z konkurentów. Nieco gorzej było na wyjazdach (skuteczność 48%), ale ostatecznie te wyniki zaprowadziły podopiecznych M. Rzepki na ligowe podium. W spotkaniach przed obcą publicznością nasz zespół stoczył 7 pojedynków, a najdłuższy wyjazd orzeszkowianie zaliczyli na starcie rozgrywek do Korzeńska (45km), zaś statystyczny dystans każdego jesiennego wyjazdu wyniósł 38,2km, więc aby zdobyć oczko drużyna Victorii musiała pokonać średnio 26,8km.

Zawodnicy i kibice klubu z Orzeszkowa mogli jesienią cieszyć się również z punktów, które zdobywali w konfrontacjach z lokalnymi rywalami. Wyjazdy do Lubiąża i Brzegu Dolnego dały im w sumie 4 punkty (67%), ale najmocniej swoje punktowe konto nasi piłkarze wzbogacili na konfrontacjach z rywalami z powiatu średzkiego, gdyż ich dorobek zamknął się liczbą 13 oczek w 6 pojedynkach (72%). Zupełnie przyzwoicie piłkarze Victorii wypadli także w spotkaniach z futbolowymi formacjami z powiatu trzebnickiego, ponieważ 3 z 5 konfrontacji kończyły się ich zwycięstwem (60%).

W 5 z 12 jesiennych pojedynków orzeszkowianie byli drużyną, która jako pierwsza traciła gola. Mimo nieszczęśliwego otwarcia w 4 przypadkach zawodnikom Victorii udało się zniwelować stratę, a 3 z tych spotkań zakończyły się nawet zwycięstwem naszej drużyny (60%). W pozostałych konfrontacjach to nasi piłkarze otwierali rezultat i 4 z nich ostatecznie przyniosły zwycięstwa (57%) naszej ekipie, jeden mecz zakończył się podziałem futbolowych łupów, a 2 razy rywale zdołali odwrócić losy pojedynku (28%).

We wszystkich jesiennych spotkaniach w barwach Victorii zagrało 3 piłkarzy, a ani minuty nie uronił golkiper Z. Paciorek, który był jednym z ważnych elementów stabilnego bloku defensywnego. Pod względem personalnym w formacji zaszły pewne zmiany i choć widać pewien postęp – w poprzednim sezonie orzeszkowianie tracili średnio 3,30 gola w meczu, zaś minionej jesieni wskaźnik ten wyniósł 2,07, to jednak obronna gra naszej drużyny wciąż wymaga poprawy, gdyż zdecydowanie odstaje od rankingowych sąsiadów.

Letni antrakt w futbolowej rywalizacji nietknięta przeszła środkowa formacja Victorii, a jedynym jej wzmocnieniem okazał się grający szkoleniowiec, który na murawie pełnił taką funkcję, na jaką zespół zgłaszał zapotrzebowanie. Doświadczonemu zawodnikowi zdarzyło się więc zagrać w defensywie, walczyć w ataku i szukać piłkarskich rozwiązać w środkowej strefie boiska. Największymi atutami drużyny w linii pomocy byli skrzydłowi: Kamilowie Miłkowski oraz Mucha, którzy wspólnie 14 razy zaskoczyli defensywę konkurencji (39% zdobytych goli). Ze swoich obowiązków bardzo udanie jak zwykle wywiązywał się Dawid Adamczak, który również w minionej rundzie był silnym ogniwem drużyny.

Nowym futbolowym portem w sportowym rejsie M. Beresteckiego miał początkowo być Lubiąż, ale ostatecznie ex-Heros znalazł się w Orzeszkowie i z całą pewnością kibice Victorii już go polubili. Dał im do tego aż 11 powodów i wydaje się, że wiosną także nie zapomni o swoich strzeleckich umiejętnościach i pozostanie dużym piłkarskim atutem orzeszkowian. Swoją przydatność dla drużyny pokazał także E. Uść, który wprawdzie nie jest tak skuteczny jak jego kolega, ale także potrafi znaleźć się w polu karnym konkurentów w odpowiednim miejscu i czasie.

BRAMKARZ

Zenon PACIOREK

12

1.080’

OBROŃCY

Kamil STRZEMSKI

12

1.040’

Marek CZOCHARA

10

785’

1

1

Krzysztof PARTYKA

8

679’

3

2

Andrzej BUZDYGAN

8

461’

Maciej KANIECKI

4

245’

Patryk PAJĄK

4

235’

1

Łukasz BAGIŃSKI

2

105’

Radosław PAWLIK

2

91’

Albert ŁUBKOWSKI

1

90’

POMOCNICY

Kamil MIŁKOWSKI

12

1.078’

11

1

Kamil MUCHA

11

990’

3

3

Dawid ADAMCZAK

11

990’

2

1

Andrzej ULMANIEC

11

990’

Kamil ORNIACKI

11

870’

3

1

Mariusz RZEPKA

10

452’

1

1

Kamil KULIŃSKI

5

344’

3

4

Krzysztof PODBUCKI

2

12’

NAPASTNICY

Marcin BERESTECKI

11

944’

11

2

Ernest UŚĆ

8

305’

4

4

Dominik BILSKI

3

3’

W tabeli: imię i nazwisko, ilość występów, minuty na boisku, zdobyte bramki, żółte/czerwone kartki.

Pierwszy etap sezonu 2018/2019 piłkarze i sympatycy Victorii mogą uznać za udany. Wprawdzie jest jeszcze wiele elementów do zdecydowanej poprawy, ale w grze orzeszkowian widać już nie tylko teoretyczny pomysł, ale także pewne środki do jego praktycznej realizacji na murawie. Jeśli dopracowywanie kolejnych szczegółów nadal iść będzie tak sprawnie, to wiosną możemy mieć sporo powodów do zadowolenia.