Reklama
Reklama
Reklama
Wakacyjny futbol

Wakacje to okres piłkarskiego odpoczynku od ligowej codzienności i twardej walki o rankingowe punkty. Przerwa w rozgrywkach nie oznacza jednak całkowitego rozbratu z futbolem, a potwierdzeniem tego były turnieje pod szczytami polskich Tatr i na katalońskich murawach, w których brały udział ekipy z Brzegu Dolnego i Wołowa. Na początku lipca piłkarskie zespoły w różnych kategoriach wiekowych mogły sprawdzić się znacznie bliżej, gdyż w stolicy naszego regionu rozegrano 5.Wrocław Trophy. Impreza ta od samego początku cieszy się dużym zainteresowaniem i prestiżem, a w jej trakcie swoje futbolowe umiejętności skonfrontować mogą w sportowej walce zespoły z wielu krajów. Nie inaczej było i w tym roku, a w międzynarodowym towarzystwie mogli sprawdzić się zawodnicy klubów z Brzegu Dolnego.

W kategorii wiekowej U-17 do rywalizacji przystąpili piłkarze KP, którzy swoje eliminacyjne gry rozpoczęli od konfrontacji z angielskim Pulse Premier Football. Wyspiarze okazali się zdecydowanymi dominatorami w grupie B wrocławskiego turnieju i również po konfrontacji z podopiecznymi trenera Piotra Jurkowa mogli cieszyć się z kompletu punktów (0-2). W pierwszym dniu rywalizacji (piątek, 07.07.) nasz zespół zmierzył się jeszcze z SSV Köpenick-Oberspree z Niemiec, ale i tym razem futbolowa fortuna była po stronie konkurentów (1-2). Sobotnia rywalizacja również nie rozpoczęła się dla dolnobrzeżan udanie, gdyż kolejny komplet punktów zgubili oni w pojedynku z MKS Wicher (0-2), ale na zakończenie grupowej rywalizacji juniorzy KP udowodnili w końcu, że potrafią zagrać skuteczny futbol i w efektownym stylu pokonali czeski FK Bilina (6-1), dzięki czemu zakończyli grupową rywalizację na 3.pozycji. Wynik przyzwoity, ale nie dał on prawa do gry o najwyższe laury lipcowej imprezy, choć nasi piłkarze mogli pokazać jeszcze swoje umiejętności w niedzielnych pojedynkach o miejsca 9.-12.

Pierwszym z nich było spotkanie z DUFK Arsenal Charków z Ukrainy i w ten mecz zespół KP wszedł dość udanie, choć zupełnie nieskutecznie. Niewykorzystane sytuacje z początkowych minut zemściły się na dolnobrzeżanach w dalszej fazie gry i ostatecznie z boiska w roli zwycięzców schodzili rywale (0-3). Do ostatniego spotkania nie wyszli młodzi piłkarze z kosowskiego FK Vizioni, więc nasz zespół zakończył wrocławską imprezę na 11.pozycji (19 drużyn), a po największy puchar wśród 17-latków sięgnęli gracze GKS Wilga Garwolin. Barw drużyny KP na tej międzynarodowej imprezie bronili: Michał Bołdyn, Mateusz JackowskiDymitr Ciochoń, Marcin Cygan, Rafał Gierczyk, Patryk Górniak, Artur Kołodziej (1 bramka), Kacper Kopczyński, Krystian Kubacki, Wojciech Lesiewicz (2), Michał Racki, Grzegorz Rajter (3), Michał Solarewicz, Oktawian Świerczek, Maciej Wapiński, Konrad Zimny, Marcin Żurawski, Szymon Goles, Oskar Juwa oraz Mateusz Jurków (1).

Bogatą tradycję związaną z wrocławskim turniejem mają dolnobrzescy Akademicy, którzy w 2015 roku zwyciężyli w tych rozgrywkach w kategorii U-10, zaś w tegorocznych zmaganiach zawodnicy tego klubu podjęli próbę powtórzenia tamtego sukcesu w dwóch kategoriach wiekowych.

Młodszy zespół (U-11) tworzyli: Kornel Smoliński, Piotr Kolbusz, Jakub Maścianica, Mateusz Kidoń, Marcin Świątek, Bartosz Pawłowski, Tomasz Woźniak, Marcel Nowak, Mikołaj Gruś i Oliwer Kaczmarek, a w pierwszym spotkaniu ich przeciwnikiem byli rówieśnicy z Sokoła Nisko. Mecz ten był niczym futbolowy rollercoaster, w którym do końcowego gwizdka nie wiadomym było, co się wydarzy, ale ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami (3-3). Znakomitym piłkarskim spektaklem była konfrontacja dolnobrzeżan z niemieckim SSV Einheit Perleberg, którego losy przeważyło jedno celne uderzenie, a jego autorem był M. Świątek, dzięki czemu nasza AP zainkasowała komplet punktów (1-0) i do ostatniej serii spotkań eliminacyjnych przystępowała z dużymi nadziejami na grupowe zwycięstwo, gdyż ich ostatnim rywalem była drużyna Rawii Rawicz, mająca na koncie dwie porażki. Niestety, po raz kolejny okazało się, że piłka nożna nie daje się zamknąć w sztywnych ramach teoretycznych spekulacji i w tym pojedynku zdecydowanie lepsi okazali się rawiczanie (1-4) i nasz zespół nie przebił się do czołowej szóstki turnieju.

Rywalizację o pozycje 7.-12. nasza ekipa rozpoczęła od zaciętego boju z kosowskim KF Dinamo, w którym tym razem sportowe szczęście szerzej uśmiechnęło się do dolnobrzeżan i po trafieniu J. Maścianicy sobotnie zmagania nasz zespół rozpoczął od zwycięstwa (1-0). W meczu zamykającym rywalizację w grupie B o trofeum Runner-up CUP nasi futboliści odprawili z przysłowiowym kwitkiem konkurentów z krotoszyńskiej Trójki (4-1) i na zakończenie wrocławskiej rywalizacji spotkali się w boju o 7.lokatę z węgierskim UFC Celldömölk. W konfrontacji tej lepsi okazali się młodzi piłkarze znad Balatonu (1-3) i ostatecznie Akademicy zakończyli swój występ na 8.pozycji (24 zespoły).

W drogę do powtórzenia sukcesu z roku 2015 ruszyli również zawodnicy drużyny U-15, która w lipcowym turnieju tworzyli: Eryk Koleśniak, Dawid Pluta, Dawid Tomczak, Jakub Masłowski, Tomasz Wroński, Dawid Żymełka, Filip Kubala, Kamil Zaguła, Jakub Lewański, Oliwer Matusik, Dawid Kresa, Maciej Szewczuk, Gracjan Mikołajczyk, Jakub Płóciennik, Dawid Nowak, Michał Grocholski, Dawid Gruszecki oraz Wiktor Fura. Gry eliminacyjne nasz zespół rozpoczął konfrontacją z francuskim FS Suresnes i był to początek nieudany, gdyż po komplet punktów sięgnęli młodzi rodacy Benzemy i Griezmanna (1-3). Humory naszym zawodnikom z całą pewnością poprawiło zwycięstwo nad FC Spartak Chrást z Czech (2-1), ale piątkową rywalizację dolnobrzeżanie zamknęli wysoką porażką z ukraińskim DUFK Arsenal Charków (0-5). Pojedynki w grupie nie ułożyły się więc najlepiej dla naszego zespołu, który eliminację zakończył na 3.miejscu, czego konsekwencją w kolejnym turniejowym dniu była gra o pozycje 13.-18., czyli w Challange Cup. W sobotnich pojedynkach Akademicy pokazali swój charakter i w konfrontacjach z wcale nie gorszymi rywalami grali już z większą dozą szczęścia, czego efektem były dwa ważne i w pełni zasłużone zwycięstwa – najpierw nad czeskim Sokol ČR (2-1), a potem nad wrocławską Forzą (2-1). W ostatnim dniu turnieju nasz zespół mógł kontynuować zwycięską serię, ale w finale Challange Cup, ale w pojedynku o 13.lokatę minimalnie skuteczniejsi okazali się zawodnicy szkockiego Lenzie Youth Club (0-1) i w gronie 24 drużyn nasi reprezentanci uplasowali się na 14.pozycji, zaś najlepszą ekipą w tej kategorii wiekowej okazali się Szwedzi z Ursviks IK.

Sukcesu sprzed dwóch lat żadnej z dolnobrzeskich drużyn nie udało się więc powtórzyć, a nawet mocniej zbliżyć się do strefy medalowej, ale występów Akademików i juniorów KP nie można traktować jako niepowodzeń. Widomo bowiem, że imprezy takie odbywają się w okresie wakacyjnego rozprężenia i żadna z biorących w nich udział drużyn nie jest w szczycie formy, a wygrywają w nich te ekipy, które dysponują szeroką i wyrównaną kadrą, przy dużej dozie szczęścia, będące chyba czynnikiem decydującym. Dlatego wrocławskie występy dolnobrzeżan należy traktować jako rodzaj swojego rodzaju nagrody za poprzedni sezon i okazję do konfrontacji z rówieśnikami z innych piłkarskich szkół, nie tylko z naszego kraju. Pod tym względem lipcowe zmagania należy ocenić bardzo pozytywnie i życzyć każdej z naszych drużyn jak najwięcej okazji do możliwości gry w tego typu imprezach.

Reklama
Reklama