Weekend na minus

Na czterech frontach piłkarskich zmagań w miniony weekend wystąpiło 10 zespołów z naszego powiatu i większość z nich schodziło z futbolowej murawy jako pokonani. Powody do radości mieli tylko warzęgowianie, którzy zainkasowali komplet punktów w Mojęcicach.

KLASA OKRĘGOWA

KS Żórawina

– KP BRZEG DOLNY 4-0 (4-0)

KP: D. Szumilas – K. Baran, M. Kowalski, S. Mazur, K. Karbowski, P. Kozak, P. Bicz, M. Koziołek, M. Kokociński, T. Daniel.

W minionym tygodniu na trenerskiej ławce dolnobrzeskiej drużyny nastąpiła zmiana i miejsce Grzegorza Szewczyka zajął Robert Misterski. W niczym nie zmieniło to jednak gry zespołu, który skompletowany naprędce i dość przypadkowo pojechał na futbolowy bój do Żórawiny, gdzie – jak się tego można było spodziewać – poległ.

Niedzielny mecz nie dość, że rozpoczęliśmy w mocno eksperymentalnym składzie, to jeszcze od samego początku graliśmy w osłabieniu – powiedział nowy szkoleniowiec KP. – Widać to było szczególnie w pierwszej odsłonie, ale choć mogło się wydawać, że po przerwie rywale nas dobiją, to mimo utraty sił i zdecydowanej dominacji gospodarzy, zespół bronił się z dużą determinacją i w drugiej połowie bramki już nie padły. Choćby za to należą się zawodnikom duże słowa uznania.

I tym razem jednak sama ambicja nie dała naszej drużynie punktów i wciąż wspólnie z ekipą Bystrzycy dolnobrzeżanie zamykają ligowy ranking. – Mimo złej sytuacji i fatalnych wyników jestem optymistą – powiedział nam R. Misterski. – Inaczej nie podjąłbym się tego zadania. Nie będzie ono łatwe, ale mam nadzieję, że kiedy do zespołu powrócą zawodnicy, z których nie mogłem skorzystać w Żórawinie, to nasza gra i wyniki ulegną poprawie.

Pozostałe wyniki: Kobierzyce – Zachód 1-1; Wratislavia – Czarni 3-2; Widawa – Energetyk 2-0; Bystrzyca – Polonia 0-9; Strzelinianka – Orzeł S. 1-0; Kolektyw – Orzeł P. 3-6.

TABELA KLASY OKRĘGOWEJ

1.

Polonia Środa Śl.

4

12

18-2

2.

Orzeł Prusice

4

12

14-4

3.

GKS Kobierzyce

4

10

9-5

4.

Mechanik Brzezina

3

9

11-3

5.

Widawa Bierutów

4

9

9-3

6.

Strzelinianka Strzelin

4

6

8-6

7.

Czarni Jelcz-Lask.

4

6

10-9

8.

KS Żórawina

4

6

10-9

9.

Zachód Sobótka

4

4

6-13

10.

GKS Mirków/Długołęka

3

3

7-6

11.

Orzeł Sadowice

3

3

7-9

12.

Energetyk Siechnice

4

3

5-7

13.

Wratislavia Wrocław

3

3

4-6

14.

Kolektyw Radwanice

4

0

8-18

15.

KP BRZEG DOLNY

4

0

3-14

16.

Bystrzyca Kąty Wr.

4

0

3-24

5.kolejka (16/17 września): KP BRZEG DOLNY – GKS Mirków/Długołęka (sobota, godz. 14.00), Orzeł P. – Kobierzyce, Mechanik – Kolektyw, Orzeł S. – Żórawina, Polonia – Strzelinianka, Energetyk – Bystrzyca, Czarni – Widawa, Zachód – Wratislavia.

KLASA A – Grupa 1.

ODRA LUBIĄŻ

– Pogoń Miękinia 1-3 (0-0)

Bramka: M. Rewak (87’);

Żółte kartki: A. Główka – 2, K. Kupiec;

Czerwona kartka: A. Główka (75’);

ODRA: D. Posacki – K. Romanowicz (72’ M. Główka), J. Szuszfalak, M. Rewak, G. Połetek (80’ B. Kozłowski), G. Słonecki (87’ P. Wanias), K. Kupiec, Ł. Piskorski, P. Główka, A. Główka, P. Ryba.

Świadkami naprawdę dynamicznego, ciekawego spektaklu byli w niedzielę futbolowi kibice w Lubiążu, gdzie tamtejsza Odra podejmowała Pogoń Miękinię. Obie ekipy od początku rozgrywek prezentują się bardzo dobrze, a ich bezpośredni pojedynek z całą pewnością nie rozczarował, choć z końcowego wyniku gospodarze radości czerpać już nie mogą. O niepowodzeniu lubiążan zadecydowały jednak detale i mniej sportowego fartu.

Pierwsza odsłona to wyrównane widowisko, a główną areną rywalizacji był w tym okresie środek pola. Choć obie ekipy umiejętnie rozgrywały w tym rejonie swoje ataki, po których prowadziły ciekawe akcje ofensywne, to dobrze spisywały się defensywne formacje, na czele z ich golkiperami, więc elektryzujących spięć pod bramkami nie było zbyt wiele, ale na nudę sympatycy obu stron z pewnością nie narzekali.

W początkowych minutach drugiej połowy obraz gry nie uległ zmianie, ale później okazało się, że trudy spotkania bardziej w swoich nogach odczuli gospodarze, w których poczynania wkradły się niezrozumienie i niedokładność. Dwa z dość prostych błędów lubiążan bezlitośnie wykorzystali goście i na kwadrans przed zakończeniem pojedynku wysunęli się na prowadzenie, by po czerwonej kartce dla Adriana Główki grać nawet z przewagą zawodnika. Odrobienie strat wydawało się niemożliwe, ale kiedy w 87.min. kontaktowego gola zdobył Michał Rewak, nadzieja na korzystniejszy rezultat na moment ożyła w sercach lubiąskich piłkarzy i kibiców. Niestety, ostatnie słowo w tym meczu należało do zawodników Pogoni, którzy wyjechali z Lubiąża bogatsi o komplet punktów i po niedzielnym zwycięstwie samodzielnie przewodzą rywalizacji w grupie.

Pozostałe wyniki: Ambrozja – Zjednoczeni Ł. 5-2; Sokół – Błękitni 4-0; Osiek – Bór 7-4; Parasol – Czarni 2-0; Zjednoczeni S. – Kostomłoty 5-0; Odra M. – Polonia 3-4.

TABELA KLASY A – grupa 1.

1.

Pogoń Miękinia

3

9

7-3

2.

Zjednoczeni Szczepanów

3

7

22-4

3.

Polonia Bielany Wr.

3

7

8-6

4.

Parasol Wrocław

3

6

4-2

5.

LZS Osiek

3

6

14-16

6.

Czarni Białków

3

4

13-9

7.

Sokół Smolec

3

4

11-8

8.

ODRA LUBIĄŻ

3

4

4-5

9.

Bór Oborniki Śl.

3

4

10-12

10.

Ambrozja Bogdaszowice

3

3

9-8

11.

Błękitni Gniechowice

3

3

4-8

12.

Odra Malczyce

3

3

7-19

13.

Zjednoczeni Łowęcice

3

0

3-9

14.

MKS Kostomłoty

3

0

3-10

4.kolejka (16/17 września): Ambrozja Bogdaszowice – ODRA LUBIĄŻ (sobota, g.16.00), Zjednoczeni Ł. – Polonia, Kostomłoty – Odra M., Czarni – Zjednoczeni S., Bór – Parasol, Błękitni – Osiek, Pogoń – Sokół.

KLASA A – Grupa 2.

Kometa Kryniczno

– VICTORIA ORZESZKÓW 3-1 (1-0)

Bramka: K. Włodarczyk (64’);

Żółta kartka: K. Partyka;

Czerwona kartka: P. Pająk (32’);

VICTORIA: A. Rabura – P. Pająk, K. Partyka, K. Sawko, K. Strzemski, A. Ulmaniec, D. Adamczak, K. Miłkowski (72’ M. Kaniecki), K. Włodarczyk, K. Mucha, K. Orniacki (65’ K. Kuliński).

Barycz Milicz

– VICTORIA ORZESZKÓW 2-1 (1-0)

Wyjazdowa sesja spotkań nie była udana dla orzeszkowian. Beniaminek rozpoczął od zwycięstwa, ale w dwóch kolejnych pojedynkach konkurenci okazali się lepsi i z wyjazdów do Kryniczna oraz Milicza piłkarze Victorii wracali na pusto. Mecz z Kometą rozpoczął się dla gości fatalnie, gdyż już po kilkudziesięciu sekundach gry miejscowi wyszli na prowadzenie, a potem gonienie wyniku stało się jeszcze trudniejsze, gdyż plac gry z czerwonym kartonikiem opuścić musiał Patryk Pająk. Choć wydawało się, iż nasi gracze skazani są w tym meczu na porażkę, to jednak w drugiej odsłonie stan pojedynku celnym uderzeniem wyrównał Krystian Włodarczyk, ale z ewentualnego punktu orzeszkowianie cieszyli się tylko moment, ponieważ miejscowi odpowiedzieli niemal natychmiast, ponownie obejmując prowadzenie, a na niespełna kwadrans przed końcowym gwizdkiem arbitra przypieczętowali swoje zwycięstwo kolejnym trafieniem.

Pechowo komplet punktów nasz zespół stracił także w Miliczu, gdzie decydujący o końcowym rozstrzygnięciu gol padł w 87.min. po samobójczym uderzeniu. Miejmy nadzieję, że w tych dwóch pojedynkach orzeszkowianie wyczerpali limit pecha i w kolejnych spotkaniach beniaminek potwierdzi, iż miejsce w gronie tych drużyn w pełni mu się należy.

KOMETA KRZELÓW

– Plon Gądkowice 2-5 (1-2)

Bramki: M. Zioła (35’), G. Szewczyk (54’);

Żółta kartka: R. Sawa;

KOMETA: M. Łukowicz – Marcin Kilanowski (47’ M. Przyszlak), Mateusz Kilanowski, M. Napora, M. Zioła, M. Taurowski, G. Szewczyk (80’ K. Poźniak), Ł. Chachlowski, M. Białek, R. Sawa (78’ K. Bury), M. Maślejak.

Fatalnie sezon rozpoczęli piłkarze z Krzelowa, choć ich pucharowy triumf w derby z orzeszowską Victorią mógł zapowiadać zgoła inną formę zawodników Komety. Tymczasem po odebraniu walkowerem punktu za remis z Zorzą Pęgów w minioną sobotę nasz zespół przegrał przed własną publicznością w dość ciekawych okolicznościach z gądkowickim Plonem. Nie chcąc w niczym uchybiać ekipie gości, po której już na rozgrzewce widać było, iż przynajmniej fizycznością górować będzie nad młodą drużyną gospodarzy, to swoje zwycięstwo przyjezdni wypracowali celnymi uderzeniami z 11 metrów, a okazji do zdobycia gola z wapna mieli aż cztery i trzy z nich wykorzystali. Już w pierwszej połowie dwa karne (choć pierwszego z nich zawodnik Plonu przestrzelił) ustawiły grę, ale pod koniec pierwszej odsłony krzelowianie poderwali się do walki i pięknym uderzeniem z dystansu kontaktową bramkę zdobył Mateusz Zioła. W chwilę po zmianie stron z rzutu rożnego mocno dośrodkował Grzegorz Szewczyk, a gądkowiczanie interweniowali na tyle niepewnie, że futbolówka zatrzepotała w siatce ich bramki i ku radości miejscowych kibiców gospodarze doprowadzili do remisu. Niestety, z tego w tych okolicznościach korzystnego rezultatu krzelowianie nie cieszyli się długo, gdyż po raz kolejny dał o sobie znać brak doświadczenia młodej, niezgranej defensywy Komety i kolejna spóźniona interwencja we własnej szesnastce przyniosła gościom trzeci już rzut karny, po którym drużyna Plonu ponownie wyszła na prowadzenie. Po raz czwarty przed szansą na obronę jedenastki Marek Łukowicz stanął w 65.min., ale i tym razem rywal okazał się skuteczny, a po tym wydarzeniu mecz praktycznie umarł. W samej końcówce przyjezdni potwierdzili jeszcze swoje pewne zwycięstwo kolejnym trafieniem i nasz zespół ponownie musiał przełknąć gorzką pigułkę porażki.

Pozostałe wyniki: Kometa K. – Zorza 3-3; Barycz S. – Lotnik 2-2; Orla – Błysk 1-0; Orzeł – Dolpasz 4-0; Łozina – Iskra 1-2.

TABELA KLASY A – grupa 2.

1.

Orzeł Pawłowice

3

9

9-2

2.

Orla Korzeńsko

3

7

4-2

3.

Plon Gądkowice

3

6

9-6

4.

Kometa Kryniczno

3

5

8-6

5.

Barycz Milicz

3

5

4-3

6.

Błysk Kuźnieczysko

3

4

5-2

7.

Zorza Pęgów

3

4

6-5

8.

Iskra Pasikurowice

3

4

3-4

9.

Barycz Sułów

3

4

4-7

10.

KS Łozina

3

3

10-4

11.

Lotnik Twardogóra

3

3

5-5

12.

VICTORIA ORZESZKÓW

3

3

4-5

13.

Dolpasz Skokowa

3

0

2-8

14.

KOMETA KRZELÓW

3

0

2-16

4.kolejka (16/17 września): VICTORIA ORZESZKÓW – Barycz Sułów (niedziela, g.14.00); Iskra Pasikurowice – KOMETA KRZELÓW (niedziela, g.12.00), Zorza – Plon; Dolpasz – Łozina, Błysk – Orzeł, Lotnik – Orla, Kometa K. – Barycz M.

KLASA B – Grupa 1.

OLIMPIA GODZIĘCIN

– Lech Barkowo 2-2 (2-1)

Bramki: K. Lipa (21’), P. Jurków (33’);

Żółta kartka: N. Narmatov;

OLIMPIA: Z. Paciorek – P. Hawrylczak, R. Żak (40’ S. Skrzek), R. Bolek, D. Minorczyk, K. Mazur (46’ D. Lipa), N. Narmatov (75’ M. Igierski), A. Gregoraszczuk, M. Kopacz, K. Lipa, P. Jurków (70’ M. Grochowiec).

Gdyby gospodarze zagrali tak skutecznie, jak w poprzednich pojedynkach, to losy niedzielnego meczu rozstrzygnęłyby się już w jego pierwszych minutach, kiedy to godzieciczanie zmarnowali co najmniej dwie doskonałe sytuacje. W pewnym sensie była to zapowiedź znakomitego występu golkipera Lechitów, który wprawdzie dwukrotnie w pierwszej odsłonie skapitulował, to jednak w decydujących momentach spotkania okazał się jego kluczową postacią. Choć na początku napastnicy Olimpii mocno nie grzeszyli skutecznością, to jednak w końcu i Krzysztof Lipa, i Piotr Jurków znaleźli sposób na bramkarza barkowian i na przerwę miejscowi schodzili z dwubramkową zaliczką.

Wydawało się, iż po przerwie przewaga godzięciczan będzie już tylko rosnąć, gdyż również w tym znacznie więcej z gry mieli nasi gracze i kolejne ich trafiania czuć było w wilgotnym, jesiennym powietrzu. Tymczasem powróciły grzechy z początkowych minut meczu, na nieszczęście gospodarzy połączone z niefrasobliwością w defensywie, co zaowocowało dwom trafieniami przyjezdnych i dość nieoczekiwanym remisem. Kiedy widmo utraty punktów poważnie zajrzało w oczy godzięciczanom, ci zaatakowali z ogromnym animuszem, szybko uzyskując przygniatającą wprost przewagę, która znajdowała odzwierciedlenie w stwarzanych sytuacjach strzeleckich. Ostatnie pół godziny niedzielnego meczu było jednak popisem golkipera gości, który skutecznie interweniował w nieprawdopodobnych wprost sytuacjach i można stwierdzić, iż w pojedynkę uratował gościom remis.

SPARTA MIŁCZ

– LZS Brzeźno 1-2 (1-1)

Bramka: M. Urbaniak (23’);

SPARTA: D. Ziemlicki – S. Pęcherski, D. Stróżyński, P. Zarzycki (70’ B. Panas), K. Stefanowski, R. Pietras (76’ D. Popławski), M. Socha, M. Urbaniak, P. Matusiewicz, K. Heluszka, Ł. Świtała (66’ K. Wapiński).

Po znakomitym otwarciu beniaminek z Miłcza dość niespodziewanie potknął się na własnym boisku w konfrontacji z LZS Brzeźno. Początek niedzielnego spotkania nie zapowiadał jednak rezultatu korzystnego dla gości, gdyż stroną przeważającą byli gracze Sparty i już w 23.min. celnym uderzeniem popisał się niezawodny Mateusz Urbaniak. Z prowadzenia nasz zespół nie cieszył się jednak długo, gdyż jeszcze przed przerwą rywale wyrównali, a w drugiej odsłonie udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

ORKAN MOJĘCICE

– RUCH WARZĘGOWO 2-5 (1-4)

Bramki: K. Sadowski (14’), A. Czuchajewski (61’) oraz P. Figiel (12’, 27’), R. Sobotka (33’-karny), S. Ziółkowski (42’), J. Kozak (89’);

Żółte kartki: M. Maćkowiak, K. Sadowski, M. Czyżowicz, M. Zbrzeski oraz M. Duda;

ORKAN: K. Karbowniczak – K. Sułek (81’ A. Sadowski), M. Maćkowiak, M. Kowal, M. Czyżowicz, M. Wróbel, K. Sadowski (58’ A. Czuchajewski), D. Skoczeń, S. Węglarz, S. Radziejewski (41’ M. Zbrzeski), H. Sieradzki;

RUCH: P. Nelec – M. Czochara, P. Figiel, P. Michułka, G. Pawłowicz (46’ M. Grzywacz), J. Kozak, R. Sobotka (80’ W. Malinowski), D. Małecki, K. Borosowski (65’ M. Dłużniewski), M. Duda (70’ M. Nowak), S. Ziółkowski.

W poprzednich kolejkach warzęgowianie dość pechowo przegrywali swoje spotkania, ale w Mojęcicach wreszcie uśmiechnęło się do nich futbolowe szczęście. Inna sprawa, że pomogli mu sami zawodnicy Ruchu, którzy w konfrontacji z Orkanem zagrali z pomysłem, a swój plan potrafili później realizować na murawie. Trudno nazwać koncepcję gości bardzo finezyjną, ale ich szybka gra skrzydłami, z pominięciem drugiej linii nie tylko mogła się podobać, ale i okazała się niezwykle skuteczna, dzięki czemu tylko w pierwszej odsłonie warzęgowianie czterokrotnie zmusili Krystiana Karbowniczaka do kapitulacji. W tej części spotkania miejscowi próbowali panować na spotkaniem, ale nie byli w stanie zatrzymać szarżujących rywali i niespodzianka dość sporego kalibru zawisła w powietrzu.

Po przerwie stroną zdecydowanie przeważającą byli mojęciczanie, ale goście umiejętnie wybijali rywali z uderzenia i choć w tym okresie ograniczali się do obrony własnego przedpola, to i tym razem swoje założenia realizowali z niemiecką konsekwencją i skutecznością, dzięki czemu po końcowym gwizdku arbitra mogli cieszyć się z w pełni zasłużonego zwycięstwa.

Rosa Rościsławice

– HEROSI STARY WOŁÓW 1-1 (0-1)

Bramka: M. Berestecki (26’-karny);

HEROSI: M. Jaguś – T. Zabłocki, Paweł Ignasiak (46’ A. Wysoczański), K. Praczyk, J. Okruszko, D. Uść, P. Olszewski (55’ Przemysław Ignasiak), D. Krakowiak, M. Berestecki, E. Stańczyk (38’ P. Fałat), E. Uść.

Mimo kadrowych wzmocnień na starcie tegorocznych rozgrywek starowołowscy Herosi zdecydowanie rozczarowują. Kolejne punkty stracili oni w Rościsławicach, gdzie jeszcze jakiś czas temu pewnie zwyciężali w efektownych rozmiarach (6-0). W ostatnią niedzielę zaczęło się nawet zgodnie z planem, gdyż jako jedyny do siatki bramki rywala trafił Marcin Berestecki, okazując się skutecznym egzekutorem rzutu karnego. Mimo jeszcze kilku ciekawych okazji na przerwę goście schodzili z tylko minimalną zaliczką, ale i nadzieją na kolejne trafienia po przerwie. W drugiej połowie tymczasem byliśmy świadkami tylko jednego celnego uderzenia – również z wapna, które jednak tym razem egzekwowali rościsławiczanie. Przy tej okazji doszło do dość niecodziennej sytuacji, gdyż w zasadzie Marek Jaguś obronił rzut karny, ale w wyścigu do sparowanej piłki przegrał rywalizację z zawodnikiem Rosy, a ponieważ za wszelką cenę chciał przycisnąć futbolówkę do piersi – nie przebierał w środkach, co oczywiście nie umknęło uwadze arbitra, który ponownie wskazał wapno, po kolejnym faulu golkipera Herosów. Tym razem goście nie mieli już tyle szczęścia i ostatecznie piłka znalazła drogę do siatki.

Odra Uraz

– ODRA STARY DWÓR 6-1 (5-0)

Bramka: D. Kokoszka (60’);

Żółta kartka: D. Jóźwik;

Czerwona kartka: A. Kuzaj (80’);

STARY DWÓR: W. Kustra – P. Waigner, T. Woś, M. Sierota, T. Biruk, A. Kuzaj, D. Jóźwik, O. Samborski, J. Drężek, Michał Kudryński (10’ M. Naszyński), D. Kokoszka.

Pozostałe wyniki: Piotrkowice – Dąb 2-2.

TABELA KLASY B – grupa 1.

1.

OLIMPIA GODZIĘCIN

3

7

10-2

2.

KS Piotrkowice

3

7

7-4

3.

LZS Brzeźno

2

6

10-4

4.

SPARTA MIŁCZ

3

6

9-5

5.

Lech Barkowo

3

5

7-6

6.

ORKAN MOJĘCICE

3

4

9-8

7.

Rosa Rościsławice

3

4

6-6

8.

RUCH WARZĘGOWO

3

3

10-9

9.

Odra Uraz

3

3

7-9

10.

Albatros Lubiel

2

3

6-9

11.

HEROSI ST. WOŁÓW

3

1

2-5

12.

Dąb Kuraszków

2

1

4-8

13.

ODRA ST. DWÓR

3

0

1-13

4.kolejka (17 września): RUCHOLIMPIA (14.00); HEROSIORKAN (14.00); Albatros – ST. DWÓR (14.00); Lech – Uraz; Dąb – Rosa; Brzeźno – Piotrkowice.