Reklama
Reklama
Reklama

Legenda wrocławskiego futbolu – Ryszard Tarasiewicz, powiedział kiedyś, iż ze statystyką w futbolu jest jak ze spódniczką mini – niby odsłania bardzo dużo, ale nie to, co najważniejsze. Przyglądając się jednak wynikom poszczególnych drużyn powiedzieć można o nich sporo, więc teraz spróbujemy prześledzić za pomocą liczb, jak wyglądał zakończony niedawno sezon na poziomie piłkarskiej 4.ligi, ze szczególnym uwzględnieniem debiutującego na tym szczeblu piłkarskich zmagań wołowskiego MKP.
Do rywalizacji o jedno dające awans do 3.ligi miejsce przystąpiły 32 drużyny, podzielone na dwie grupy. Nasza ekipa pod wodzą trenera Krystiana Januszewskiego rozpoczęła batalię w grupie wrocławsko-wałbrzyskiej od wyjazdowego remisu na boisku jednego z faworytów w Świdnicy. Jak się okazało, wynik ten był swoistą zapowiedzą całej rundy, w której wołowianie znakomicie radzili sobie w spotkaniach wyjazdowych, nie potrafiąc jednak odnieść zwycięstwa przed własną publicznością.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobnych problemów nie mieli piłkarze z Gaci, którzy niemal absolutnie zdominowali jesienną rywalizację, co obrazuje poniższa tabela.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyniki naszego zespołu gwarantowały miejsce w bezpiecznej strefie tabeli, ale z posadą trenera pożegnał się K. Januszewski, którego jeszcze jesienią zastąpił Krzysztof Tabak, a potem szkoleniowy sztab MKP wzmocnił swoją wiedzą Paweł Tronina i obaj panowie przygotowali drużynę do wiosennej serii pojedynków, w której nasza ekipa okazała się największą rewelacją.

Reklama
Reklama