Reklama
Reklama

Przed tygodniem informowaliśmy o rozstrzygnięciach w drużynowej rywalizacji o krajowe tytuły w kategorii młodzików, jakie zapadły przy tenisowych stołach w Krośnie. Na tym samym polu sportowego boju toczyły się również zmagania w grach indywidualnych oraz deblowych, z którymi nasi powiatowi kibice ping-ponga mogli wiązać nadzieję, gdyż w stawce najlepszych 64 zawodniczek Polski znalazły się także reprezentantki dolnobrzeskiego Rokity oraz Wolavii Wołów.

Od dłuższego czasu mocno o miejsce w krajowej czołówce upomina się Aleksandra Wiśniewska, która swoim majowym występem potwierdziła, iż posiadane umiejętności pozwalają jej naprawdę mocno walczyć o najwyższe laury mistrzowskich imprez ogólnopolskiej rangi. W rywalizację przy krośnieńskich stołach dolnobrzeżanaka weszła wprawdzie przegranym setem, ale w konfrontacji z Mają Pawłowską (Alfa Gostynin) trzy kolejne rozstrzygnęła na swoją korzyść, a zwycięską passę kontynuowała w pojedynkach z Natalią Kurzela (Orlęta Krosnowice) i Martyną Hajduk (Nurt Przemyśl), pokonując obie rywalki do zera i zapewniając sobie miejsce w ćwierćfinale mistrzowskich zawodów. W pojedynku o półfinał tenisistka Rokity spotkała się z Wiktorią Wrzosek (Dwójka Rawa Mazowiecka) i obie zawodniczki stworzyły pasjonujący sportowy spektakl, w którym lepsza okazała się dolnobrzeżanka (3-2). Niestety, zbyt trudną przeszkodą na drodze do mistrzowskiego tytułu okazała się dla Oli Anna Kubiak (JKTS Jastrzębie-Zdrój), ale brązowy medal na tak prestiżowych zawodach należy uznać za spory sukces naszej zawodniczki, choć w miarę rozwoju turnieju i przyglądając się grze tenisistki Rokity można było nawet liczyć na krążek ze szlachetniejszego kruszcu. Przyszłość jednak może należeć do dolnobrzeżanki, która swoimi kolejnymi występami potwierdza ciągły progres formy i umiejętności.

Kolejne nauki na zawodach mistrzowskiej rangi zbierała w Krośnie wołowianka Liliana Przybył, która na pewno skalą talentu dorównuje najlepszym rywalkom, ale zawodniczka Wolavii nie ma po swojej stronie jeszcze tak dużego doświadczenia, aby wytrzymać konkurencję przy tenisowych stołach o laury najważniejszych krajowych imprez. W konfrontacji z Laurą Kałużny (JKTS Jastrzebie-Zdrój) nasza zawodniczka długo dotrzymywała kroku rywalce, ale ostatecznie musiała uznać jej wyższość i dość szybko zakończyła swój udział w rozgrywce plasując się na dalszych pozycjach. Dla tej młodej zawodniczki jednak już sam występ w tym gronie był dużą sportową nobilitacją, a na jej zwycięstwa czas jeszcze z pewnością przyjdzie.
Obie nasze reprezentantki walczyły także w turnieju deblowym, w którym również dłużej szansę na mistrzowskie pudło zachowywała dolnobrzeżanka, występująca przy krośnieńskich stołach w parze z Wiktorią Wróbel (LTSR Buczek). Po dwóch dość gładko wygranych pojedynkach w grze ćwierćfinałowej los skojarzył naszą parę z późniejszymi triumfatorkami imprezy – Anną Cyrwus i Kamilą Małysiak (Gorce Nowy Targ), które okazały się odrobinę lepsze w długim, 5-setowym meczu.

Reklama
Reklama