Zadecydowały karne

KOMETA KRZELÓW – MKS Kostomłoty 2-2 (1-0)
Bramki: R. Sawa (5’), D. Adamczak (67’ – karny);
KOMETA: M. Łukowicz – M. Szyndlar, A. Bekacz, M. Zioła, J. Kędzierski (67’ M. Przyszlak), K. Podbucki, G. Szewczyk, D. Adamczak, D. Chylak, M. Maślejak, R. Sawa.

W spotkania kontrolnych krzelowianie nie robili najlepszego wrażenia, ale kiedy w minioną niedzielę rozpoczęła się poważna walka o ligowe punkty, w konfrontacji z kostomłockim MKS zobaczyliśmy zupełnie inne oblicze Komety. Od pierwszego gwizdka arbitra podopieczni trenera Zbigniewa Mencla prezentowali się bardzo dobrze i już w 5.min. pojedynku jego rezultat otworzył Rafał Sawa, wykorzystując dokładne dośrodkowanie Grzegorza Szewczyka. Po tym wydarzeniu nasz zespół nie zwalniał tempa i wciąż to gospodarze nadawali ton wydarzeniom na boisku, a ich wyższość mogła zamienić się na kolejne gole, lecz po uderzeniu Dominika Chylaka kostomłocian od utraty bramki uratowała poprzeczka. Bliski podwyższenia wyniku był także Mateusz Maślejak, ale również po jego uderzeniu futbolówka minimalnie minęła cel i na przerwę krzelowianie schodzili tylko z minimalną przewagą.
Początek drugiej odsłony to mocna wymiana ciosów, z której obie ekipy wyszły mocno potłuczone, choć zdolne do dalszej walki. Jako pierwsi celne uderzenie wyprowadzili goście, wykorzystując rzut karny. W chwilę później gwizdek arbitra po raz kolejny zawiesił na chwilę mecz, lecz tym razem „wapno” zostało przyznane gospodarzom, a jego skutecznym egzekutorem okazał się Dawid Adamczak. Prowadzenie krzelowian nie utrzymało się jednak długo, gdyż ponownie decyzją sędziego przyjezdni stanęli przed szansą na wyrównanie, egzekwując „jedenastkę”. I tym razem piłkarski fart nie sprzyjał Markowi Łukowiczowi, w czego wyniku goście ponownie doprowadzili do wyrównania. Kilka minut intensywnych emocji kosztowało wiele obie drużyny i po tych wydarzeniach tempo gry nieco spadło, a wynik nie uległ już zmianie.
– To było dobre spotkanie, ale jego wynik mógł być korzystniejszy – powiedział po końcowym gwizdku szkoleniowiec Komety. – Jestem przekonany, że w przekroju całego pojedynku byliśmy lepszym zespołem i już w pierwszej jego części mogliśmy „zamknąć” ten mecz. Szkoda, że nie udało nam się wykorzystać sytuacji, gdyż drużyna z całą pewnością zasłużyła na komplet punktów.

Pozostałe wyniki: Błękitni – Osiek 3-2; Parasol – Porcelana 7-0; Domanice – Zjednoczeni 1-2; Academy – Odra 2-0; Czarni – Sokół 1-4; Mechanik – pauza.

1. Parasol Wrocław 14 30 42-14
2. Czarni Białków 14 30 39-26
3. LZS Osiek 14 30 52-34
4. MKS Kostomłoty 14 27 50-28
5. FC Wrocław Academy 14 26 37-22
6. Błękitni Gniechowice 14 26 37-20
7. Mechanik Brzezina 14 25 46-26
8. KOMETA KRZELÓW 14 21 34-31
9. Odra Malczyce 14 18 21-24
10. Zjednoczeni Szczepanów 14 15 21-40
11. Porcelana Ciechów 14 14 41-39
12. Sokół Smolec 14 9 20-47
13. UKS Domanice 14 4 16-47
14. Bumerang Wrocław 14 9 10-68

15.kolejka (25-26 marca): Sokół Smolec – KOMETA KRZELÓW (niedziela, godz. 11.00), Czarni – Błękitni, Kostomłoty – Academy, Odra – Domanice, Zjednoczeni – Parasol, Mechanik – Osiek, Porcelana – pauza.