Zawodnicy z Wołowa cieszą się z wygranych. Dolnobrzeskie tenisistki straciły formę na początku roku

TRUDNY POCZĄTEK

Nie najlepiej w rok weszły tenisistki dolnobrzeskiego Rokity. Po grudniowym remisie z liderem z Lubina apetyty diabelskich kibiców zostały mocno rozbudzone, ale na smaku skończyło się już po styczniowych konfrontacjach z zespołami z Tarnowskich Gór oraz Wrocławia (oba mecze przegrane 3-7). Pasmo niepowodzeń podopiecznym trenera Marka Chrabąszcza przyszło przełamać w pojedynkach z ekipami z rankingowego podium, ale do tej pory także w lutym nie dane było naszym zawodniczkom zaznać smaku zwycięstwa.

Na początku miesiąca dolnobrzeżanki starły się z koleżankami z Chybia, ale konfrontacji z tamtejszym Cukrownikiem Diablice z całą pewnością nie będą wspominać słodko. Rywalki rozpoczęły niezwykle mocno i w pierwszej serii gier singlowych nasze zawodniczki zdołały zdobyć tylko dwa sety i ten etap pojedynku zakończył się zdecydowanym prowadzeniem miejscowych. W pojedynkach deblowych mocniej rywalkom postawił się debel Milena Chrabąszcz/Elżbieta Kwiatkowska, ale mimo ambitnej postawy i zdecydowanego prowadzenia po dwóch setach, w dramatycznym czwartym starciu gospodyniom udało się zniwelować przewagę dolno brzeżanek, a w tie-break’u chybiani rozstrzygnęły losy meczu, gdyż wcześniej jako przegrane od stołu odszedł duet Aleksandra Wojciechowska/Aleksandra Wiśniewska.

Honorowy punkt dla naszego zespołu zdobyła na kolejnym etapie tego spotkania A. Wiśniewska, ale mimo pewnego już zwycięstwa zawodniczka Cukrownika walczyła o niego aż w pięciu zaciętych setach, z których więcej zwyciężyła jednak dolnobrzeżanka. Był to jedyny moment tego meczu, w którym nasze zawodniczki mogły świętować, gdyż w ostatniej serii gier singlowych gospodynie ponownie zgarnęły całą pulę i mogły świętować efektowne zwycięstwo.

Kolejnym trudnym rywalem okazała się krakowska Bronowianka, ale tym razem Diablice były bardzo blisko sprawienia kolejnej ligowej niespodzianki. Lutowa konfrontacja przy małopolskich stołach rozpoczęła się wprawdzie od zwycięstw miejscowych, ale już w tych przegranych meczach nasze tenisistki pokazały kawał sportowego charakteru, a definitywnie drużynową determinację zaprezentowały M. Chrabąszcz i A. Wiśniewska, które po zaciętych tie-break’ach doprowadziły rezultat meczu do remisu. W grach deblowych obie ekipy zgarnęły zgodnie po dużym oczku, więc przed decydującą serią pojedynków pojedynczych końcowy rezultat był sprawą jak najbardziej otwartą. Niestety, kolejne dwa kroki w stronę końcowego zwycięstwa wykonały krakowianki, zapewniając sobie co najmniej remis w tym zaciętym spotkaniu. O tym, że komplet punktów pozostał pod Wawelem zadecydowała porażka A. Wiśniewskiej, a naszej drużynie na otarcie przysłowiowych łez zostało zwycięstwo E. Kwiatkowskiej przy stole nr 1, którego smak okazał się jednak nieco gorzki.

2 lutego:

Cukrownik Chybie

– ROKITA BRZEG D. 9-1

Rokita: A. Wiśniewska (1pkt.), M. Chrabąszcz, E. Kwiatkowska, A. Wojciechowska.

9 lutego:

Bronowianka II Kraków

– ROKITA BRZEG D. 6-4

Rokita: E. Kwiatkowska (1,5), M. Chrabąszcz (1,5), A. Wiśniewska (1), A. Wojciechowska, Liliana Przybył.

1.LIGA – grupa południowa

1.

Zagłębie Lubin

13

23

+64

2.

Cukrownik Chybie

13

20

+32

3.

Bronowianka II Kraków

13

20

+40

4.

Skarbek Tarnowskie G.

13

17

+22

5.

AZS UE II Wrocław

13

16

+42

6.

AZS PWSZ Nysa

14

12

-8

7.

ROKITA BRZEG D.

13

9

-28

8.

Gorce Nowy Targ

13

9

-34

9.

Victoria Chróścice

13

6

-48

10.

Sygnał Lublin

14

0

-82

Niestety, niewiele zapowiada, aby pasmo niepowodzeń dolnobrzeżanki przerwały w najbliższej ligowej konfrontacji, gdyż w sobotę (16 lutego) przyjdzie im zagrać przy lubińskich stołach z liderem rozgrywek. Zadanie niezwykle trudne, ale przy odrobinie szczęścia być może Diablicom uda się powtórzyć grudniowy remis i przynajmniej tego im serdecznie życzymy.

Najmniejszych problemów ze zwyciężaniem nie mają natomiast zawodnicy wołowskiej Wolavii, którzy w tegorocznych zmaganiach nadają ton rywalizacji w podgrupie B 2.ligi. Kolejną sportową przeszkodą, którą zaliczyli w znakomitym stylu, okazał się zespół z Bukowic. Początek meczu trochę jednak zaskoczył, gdyż duetu braci Walenckich oddał niespodziewanie rywalom meczowy punkt, ale w kolejnych starciach singlowych meczowe oczka dali gospodarzom Damian Źródło i Piotr Mielko, więc do pojedynków deblowych wołowianie mogli przystąpić w co najmniej dobrych nastrojach, które poprawiły się jeszcze po kolejnych dwóch triumfach i już zapewnionym remisie. W kolejnych grach singlowych resztkę ewentualnych wątpliwości do reszty rozwiał WalenckiTeam, stawiając przysłowiową kropkę nad i.

Warta II Kostrzyn n/O

– WOLAVIA WOŁÓW 8-2

Punkty: W. Walencki (2,5), D. Źródło (2,5), P. Mielko (1,5), M. Walencki (1,5).

2.LIGA

PODGRUPA A

1.

ZKS III Zielona G.

14

24

+54

2.

ZKS IV Zielona G.

14

23

+52

3.

AZS Uniw. Zielona G.

14

17

+10

4.

LZS Raszówka

14

17

+8

PODGRUPA B

5.

WOLAVIA WOŁÓW

14

20

+38

6.

KTS Wolbromek

14

19

+38

7.

Marten Ciechów

14

18

+28

8.

AZS UE Wrocław

14

13

-6

9.

TS Zaręba

14

7

-28

10.

Orion Bukowice

14

5

-64

11.

Warta II Kostrzyn

14

3

-62

12.

Odra II Głoska

14

2

-68