Reklama
Reklama

Przed tygodniem w Słubicach po brąz sięgnęli juniorzy młodsi wołowskiego MKP, a w miniony weekend ich śladem ruszyła ekipa trampkarzy, która na tych samych obiektach stanęła do rywalizacji w turnieju Colloseum CUP w swojej grupie wiekowej (U-15). Podobnie jak w grupie starszej, do rywalizacji miało przystąpić 8 drużyn, ale na starcie imprezy nie pojawili się zawodnicy szczecińskiej Arkonii, więc jedna z eliminacyjnych grup była zdekompletowana. Nasze zespół walczył jednak w tej, w której spotkała się czwórka kandydatów do końcowego zwycięstwa.

Podopieczni trenera Adama Zdobylaka swój udział w rozgrywce rozpoczęli od starcia z Maksymilianem Gorzów Wielkopolski i spektakl stworzony przez obie strony mógł się naprawdę podobać, będąc znakomitą zapowiedzią emocji, jakie czekają na futbolowych kibiców w ciągu 3 dni. Obie strony od pierwszego gwizdka arbitra rozpoczęły walkę o pełną pulę, ale ponieważ sportowe potencjały obu stron oraz liczba stwarzanych sytuacji były niemal równe, pojedynek zakończył się podziałem punktów (1-1). Kolejny dzień słubickiej rywalizacji nasz zespół rozpoczął od zaciętego pojedynku z Dwójką Kostrzyn nad Odrą. Przypomnijmy, iż prawo występu w meczu finałowym należało się zwycięzcom obu grup, więc sportowa ambicja każdej z ekip kazała walczyć o eliminacyjne zwycięstwa. Tak było również w tym sobotnim spotkaniu, ale nie dało ono ostatecznej odpowiedzi, która z drużyn bardziej zbliżyła się do finałowej rozgrywki, gdyż mecz zakończył się remisem (1-1). Po dwóch seriach gier każdy z zespołów grupy A zachował szansę na skuteczną walkę o 1.pozycję, ale z drugiej strony oznacza to również, iż każda ekipa zakończyć mogła eliminacje na dnie grupowego rankingu. Wołowianie do ostatniej serii spotkań przystępowali z 2/3.lokaty (2pkt., 2-2 w bramkach) i po ewentualnym zwycięstwie nad zamykającym tabelę Włókniarzem Zgierz (1pkt., 2-4) musieli jeszcze liczyć na potknięcie gorzowian, ale w rozmiarach mniejszych niż zwycięstwo MKP. Teoretyczną szansę na występ naszej drużyny w finale lutowego turnieju przekreślili zawodnicy Maksymiliana, którzy dość łatwo wygrali swój ostatni grupowy mecz i zapewnili 1.lokatę w rankingu. W tym momencie nasz zespół mógł jeszcze poważnie liczyć na powtórzenie wyniku starszych kolegów, ale konfrontacja ze zgierzanami ułożyła się dla podopiecznych trenera Zdobylaka wręcz fatalnie. – Z całą pewnością wynik meczu (0-5) nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku – powiedział szkoleniowiec MKP. – W sumie stanowiliśmy równorzędnego rywala, ale zabrakło detali. Bez wątpienia był to wynik zmęczenia trudami turnieju i drobnymi urazami niektórych zawodników, którzy w tym spotkaniu nie mogli zagrać na swoim optymalnym poziomie, co przeciwnicy wykorzystali do maksimum. Szkoda, gdyż nawet remisując mecz z Włókniarzem mogliśmy grać o 3.pozycję w imprezie. Nie jechaliśmy jednak do Słubic po sportowy wynik lecz po naukę i doświadczenia, a patrząc z tej perspektywy, wyjazd uznać należy za udany.

Wysoka porażka ze zgierzanami była ostatnim występem wołowian, gdyż grupową rywalizację zakończyli oni na ostatniej pozycji, a do walki o 7.pozycję nie stanęli oczywiście piłkarze szczecińskiej Arkonii. Występy naszej drużyny mogły się jednak podobać, a na szczególne wyróżnienie zdaniem organizatorów zasłużyła gra między słupkami bramki MKP Kacpra Golinowskiego, który został wybrany najlepszym golkiperem imprezy. Oprocz niego w Słubicach nasz zespół reprezentowali: Marek Leśniewski, Mateusz Żmuda, Grzegorz Kozak, Dominik Kozyrski, Sebastian Przydatek, Mateusz Pawłowicz, Jakub Ferenc, Kacper Pietroń, Oskar Ignaszewski, Paweł Leśniewski, Mateusz Budzik, Hubert Skrzek, Krystian Lada i Aleksander Oksanicz.

Reklama
Reklama