Zmiany w wołowskiej drużynie futbolowej

WRACA FUTBOL

Już tylko nieco ponad miesiąc pozostał do zakończenia zimowej przerwy na poziomie 4.ligi. Z rosnącą niecierpliwością powrotu swoich pupili na piłkarską murawę oczekują kibice w Wołowie, a nasz klub swoje wiosenne pojedynki rozpocznie od starcia z GKS Mirków/Długołęka. Rywale to jeden z ligowych outsiderów, ale po zimowej przerwie każdy zespół może zaskoczyć, więc mimo, iż konkurenci swoimi wcześniejszymi rezultatami na kolana nie rzucili, to jednak trzeba zachować konieczną ostrożność, tym bardziej, że na wołowskim podwórku w zimowej przerwie problemów nie brakowało. Mimo tych kłopotów jednak za podopiecznymi trenera Piotra Bolkowskiego dwa spotkania sparingowe, w których pokonali ekipę pawłowickiego Orła (4-2) oraz bezbramkowo zremisowali z średzkimi Polonistami.

Obaj rywale są niżej notowani i przynajmniej w pierwszej z wymienionych konfrontacji na piłkarskiej murawie zdecydowanie dominował nasz zespół i po trafieniach Krystiana Włodarczyka oraz łapiącego wysoką formę Damiana Szaciły (obaj po 2 trafienia) wymierzył przeciwnikowi właściwie najmniejszy wymiar kary. Nieco inaczej wyglądała konfrontacja z Polonią, gdyż w barwach naszej ekipy wystąpiło aż 7 zawodników, którzy w tym meczu zaliczyli testowe minuty. Większość z nich to młodzi gracze, ale na tym etapie selekcji trudno stwierdzić, który z nich pozostanie w zespole MKP.

Wiosną w barwach naszej drużyny nie zobaczymy natomiast kilku graczy i to wydaje się już przesądzone. Po trudnym zabiegu jest Daniel Wałęga i trudno przypuszczać, aby w serii spotkań rewanżowych ponownie zdobywał gole dla wołowskiej drużyny. Z zespołem pożegnał się zimą także dynamiczny skrzydłowy Oskar Majbroda, który swoją przygodę z futbolem kontynuował będzie w dzierżoniowskiej Lechii. Wymienieni zawodnicy byli jesienią jednymi z bardziej wyrazistych postaci w ekipie, a ich gra przyniosła drużynie 9 goli – jest więc co łatać. Poza tym skończył się okres wypożyczenia Grzegorza Wąska, który wrócił do wrocławskiego Parasola, a Piotr Dewerenda dostał od władz klubu wolną rękę w poszukiwaniu dla siebie miejsca na futbolowej mapie regionu. Przed pierwszymi grami sparingowymi do szkoleniowych zajęć nie powróciło jeszcze kilku zawodników, którzy do tej pory nie sprecyzowali jeszcze najbliższych planów na swoją przyszłość.

Pewne jest, że z każdym kolejnym tygodniem – może nawet dniem, poznawać będziemy coraz więcej odpowiedzi na powstające pytania i miejmy nadzieje, że będą one zadawalające, a potem przełożą się na rezultaty naszej drużyny.