Żużel – Kaczmarek Electric Speedway CUP ‘2019

MOCNE OGNIWO

W ostatnich latach na żużlowych torach zaistnieli reprezentanci naszego miasta, gdyż w gronie amatorów czarnego sportu, którzy swoją pasję realizują nie tylko na trybunach speedway’owych aren, znalazła się dwójka wołowskich Banitów. W ostatnich miesiącach ani siebie, ani sprzętu nie oszczędza Wojciech Marciniak, będąc w ostatnich tygodniach jednym z zawodników, którzy odciskają mocne piętno na rywalizacji brązowej grupy w tegorocznej edycji Kaczmarek Electric Speedway CUP. Kolejna edycja tych żużlowych spotkań rozegrała się w ostatni weekend czerwca na torze w Ostrowie Wielkopolskim.

Do zawodów przystąpiło 29 raiderów, jak zwykle rywalizujących o rankingowe punkty w 3 grupach. Wołowianin od samego początku tegorocznego cyklu ściga się wśród brązowych, a po raz pierwszy na ostrowski tor wyjechał w 3.biegu i zaprezentował się z bardzo dobrej strony, choć linię mety minął na 2.pozycji. Na swój kolejny start nasz Banita musiał trochę poczekać, ale kiedy wreszcie ruszył do żużlowej walki w wyścigu 12., rywale oglądali tylko tył jego niebieskiego kasku. Kilka chwil później – w biegu 18., wołowianin potwierdził swoją wysoką formę i pewnie pozostawił za sobą resztę stawki całego wyścigu, po raz kolejny inkasując pełną pulę. Po raz kolejny naszego raidera zobaczyliśmy na torze w 24.biegu, w którym postawił on przysłowiową kropkę nad i, a dzięki kolejnemu bardzo udanemu startowi ponownie jako pierwszy minął szachownicę i z dorobkiem 11 punktów okazał się najlepszym zawodnikiem czerwcowej rywalizacji w grupie BRONZE.

Nasz zawodnik był też bardzo mocnym ogniwem w składzie zielonogórskiego AKŻ Chóragan w lipcowej imprezie na lubuskim torze, gdyż 5.runda tegorocznego cyklu KESC miała charakter drużynowego starcia gospodarzy z ekipą Przyjaciół z Polski, a oprócz sportowej rywalizacji żużlowcy mieli jeszcze do zrealizowani charytatywny cel i z obu zadań entuzjaści czarnego sportu wywiązali się wręcz koncertowo. Cieszy fakt, że na jednych z pierwszych skrzypiec w tej imprezie zagrał W. Marciniak. Nasz zawodnik wyjechał na zielonogórski tor w 3.wyścigu i swój udział w imprezie rozpoczął od wysokiego C, gdyż przywiózł do mety komplet punktów. Także w 8.biegu wołowianin nie zwalniał manetki i po udanym starcie oraz znakomitej jeździe na całym dystansie po raz kolejny mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Nasz Banita swoją wysoką formę potwierdził również w 14.wyścigu, w którym ponownie nie dał najmniejszych szans konkurencji i dzięki jego znakomitej jeździe gospodarze wygrali ten wyścig 5:1, powiększając swoje prowadzenie w całym meczu (55-29). Wołowianin wystąpił jeszcze w biegach 20. i 23., a chociaż tym razem musiał zadowolić się dwukrotnie 2.pozycją, to jednak swoje zadania wypełnił w stu procentach, gdyż na tyle skutecznie pilnował lidera drużyny i swojej lokaty, że oba starty zakończyły się zdecydowanym zwycięstwem jego drużyny (5:1), a w całym meczu drużyna Chóraganu zwyciężyła rezultatem 99-49 – wątpliwości więc nie było żadnych, a wołowianin był jednym z najlepiej punktujących raiderów w zielonogórskiej ekipie.