Reklama

Futbolowy chrzest w połowie stycznia przeszła sportowa hala w Wińsku. Okazją do tego był 1.turniej piłkarskich szkółek związanych z wrocławskim Śląskiem, więc ojców chrzestnych było ponad 200 i to w różnym wieku. Tydzień później parkiet ponownie opanowali piłkarze, choć tym razem już nieco starsi, aby stanąć do rywalizacji o Puchar Wójta. Obie imprezy okazały się przysłowiowym strzałem w punkt, gdyż nie tylko towarzyszyły im niezapomniane sportowe emocje, ale przede wszystkim wyśmienita zabawa. Sportowy szlak został więc mocno przetarty.

turniej Winsko

PRZEGLĄD FUTBOLOWEGO WOJSKA

W styczniowym turnieju rękawicę sportowej rywalizacji z wińskiego parkietu podnieśli młodzi piłkarze, którzy na futbolową ścieżkę weszli pod trójkolorowym szyldem wrocławskiego Śląska. W mieście gospodarza imprezy szkółka nie istnieje zbyt długo, ale jej adepci zdążyli już poznać kilka arkan piłkarskiego rzemiosła i stanąć do sportowego egzaminu w pierwszym turnieju. Jednak za prawdziwy debiut można uznać dopiero styczniową imprezę, gdyż wińszczanie wyszli do rywali znacznie szerszą ławą, a poza tym wystąpili w roli gospodarzy imprezy. Oprócz nich na parkiecie spotkali się chłopcy z Lubania, Zgorzelca, Kłodzka, Nowej Rudy, Sycowa, Kondratowic, Marcinkowic oraz oczywiście Wrocławia.
W najmłodszej kategorii wiekowej – czyli w żakach, sportowa rywalizacja toczyła się w systemie „każdy z każdym”, a w konfrontacjach z rówieśnikami z innych „śląskich” Akademii znakomicie radzili sobie młodzi piłkarze z Wińska, którzy swój udział w turnieju zakończyli na 2.pozycji. Ostatecznie minimalnie lepszą ekipą od drużyny w składzie: Igor Mosiek, Jakub Awgul, Marcin Konieczny, Dominik Maciaszek, Olaf Krajczyk, Kamil Marciniak, Filip Skowroński, Bartłomiej Kordek, Kacper Biernacki, Liliana Przybył oraz Cyprian Nowakowski okazali się tylko konkurenci z Lubania. Turniejowe podium uzupełnili żacy z Nowej Rudy, zaś większość wyróżnień indywidualnych pozostało w Wińsku, gdyż najlepszym golkiperem rozgrywek uznano I. Mośka, a na miano MVP zasłużył K. Marciniak.
Swoim młodszym kolegom z całą pewnością postawy zazdrościli starsi gracze, którym w styczniowych zawodach nie wiodło się tak udanie. Silniejsza konkurencja i rozgrywki systemem pucharowym okazały się nie do przeskoczenia dla ambitnych orlików, którym wprawdzie zawsze niewiele, ale jednak zabrakło do zaistnienia w grupie czołowych drużyn w tej kategorii wiekowej. Najlepiej w styczniowym turnieju poradzili sobie chłopcy z Kondratowic, tuż za nimi swój udział w imprezie zakończyli sycowianie, a najniższe miejsce na podium zajęli futboliści z Marcinkowic.
Najmniej liczną obsadę miał turniej młodzików i w nim rywalizacja toczyła się systemem „każdy z każdym”, a czas i warunki pozwoliły nawet, aby zainteresowane drużyny rozegrały pomiędzy sobą również rundę rewanżową. W tej kategorii o przypadkowych rezultatach nie było więc praktycznie mowy, a zdecydowaną dominację zdobyli wychowankowie grup wrocławskich.
Przyglądanie się ponad 200 dzieciakom bawiącym się w futbol to niesamowita sprawa i z pewnością na długo zostanie w pamięci tych, którzy tej zabawie się przyglądali. Trudno więc dziwić się wysokim oceną, jakie zebrali organizatorzy imprezy, którzy już teraz zapowiadają, że kolejne imprez na parkiecie wińskiej hali będą jeszcze bardziej udane.

Reklama
Reklama
?