Reklama

Po otwarciu jednej z cel okazało się, że na ziemi leży nieprzytomny więzień. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji. Zarzut zabójstwa usłyszał jego kolega z celi. Teraz grozi mu dożywocie.
Sprawa obiegła ogólnopolskie media. Ofiarą był 68-letni mężczyzna. W piątek rano, 5 lutego, kiedy lekarz roznosił więźniom leki, okazało się, że doszło do pobicia. Do zabójstwa mogło dojść około godziny 9.

archiwum

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym wydaniu Kuriera Gmin.
kurier_gmin_na_strone_d.a

Reklama
Reklama
?