Reklama

Wojewoda Paweł Hreniak (PiS) zaproponował staroście Maciejowi Nejmanowi i burmistrzowi Brzegu Dolnego Stanisławowi Jastrzębskiemu (PSL) przeprowadzenie negocjacji na neutralnym gruncie, w związku z konfliktem w sprawie likwidacji dolnobrzeskiej szkoły ponadgimnazjalnej. Na pierwsze nie zaproszono jednak Nejmana, na drugie nie przyszedł Jastrzębski.

– Nie otrzymałem zaproszenia, nikt do mnie nie dzwonił z potwierdzeniem terminu spotkania – mówi Maciej Nejman. – Podczas drugiej tury mediacji nie było z kolei burmistrza Stanisława Jastrzębskiego – tłumaczy.

Pierwsze ze spotkań zostało zorganizowane w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu 10 lutego. Tego samego dnia na stronie internetowej urzędu pojawiła się informacja: “Z inicjatywy Wojewody Dolnośląskiego Pawła Hreniaka doszło dziś do spotkania z burmistrzem Brzegu Dolnego Stanisławem Jastrzębskim oraz Radnymi Gminy i Powiatu Wołowskiego. Wojewoda zaproponował mediacje, które mają doprowadzić do załagodzenia sytuacji w powiecie. Podczas pierwszego spotkania obie strony przedstawiły swoje propozycje rozwiązania konfliktu. Jeszcze w tym tygodniu dojdzie do kolejnych rozmów, w tym m.in. ze Starostą Powiatu Wołowskiego.”

Spytaliśmy rzeczniczkę wojewody Sylwię Jurgiel, kto reprezentował powiat wołowski podczas pierwszego ze spotkań, które jednak się odbyło, mimo nieobecności Macieja Nejmana. Poprosiliśmy również o odniesienie się do informacji, że starosta uważa, iż nie został zaproszony na mediację.

– O powody nieobecności starosty wołowskiego podczas spotkania u wojewody dolnośląskiego Pawła Hreniaka proszę pytać pana starostę. Zaproszenie na mediacje zostało wysłane do wszystkich zainteresowanych. W pierwszym spotkaniu brał udział wiceprzewodniczący rady powiatu pan Łukasz Ciołek – czytamy w oficjalnej odpowiedzi Sylwii Jurgiel.

Ponownie zwróciliśmy się do starosty z pytaniem, czy ustalał z wiceprzewodniczącym, że to on będzie reprezentować powiat podczas negocjacji.

– Byli wszyscy oprócz mnie. Dowiedziałem się po fakcie, że wiceprzewodniczący był na spotkaniu. Przewodnicząca rady powiatu też nie została zaproszona – odpowiada Maciej Nejman.

W pierwszych mediacjach brali udział: Łukasz Ciołek - wiceprzewodniczący rady powiatu, Stanisław Jastrzębski, burmistrz Brzegu Dolnego, Maria Wabińska, radna gminy Brzeg Dolny, Andrzej Lech, przewodniczący rady miejskiej w Brzegu Dolnym. Autor:UW
W pierwszych mediacjach brali udział: Łukasz Ciołek – wiceprzewodniczący rady powiatu, Stanisław Jastrzębski, burmistrz Brzegu Dolnego, Maria Wabińska, radna gminy Brzeg Dolny, Andrzej Lech, przewodniczący rady miejskiej w Brzegu Dolnym.
Autor:UW

 

 

Co było w porozumieniu, którego nie podpisał starosta?

Media zostały poinformowane przez urząd wojewody, że wojewoda zaproponował załagodzenie konfliktu poprzez podpisanie porozumienia w sprawie szkół w Brzegu Dolnym.

W treści porozumienia czytamy: “Przedstawiciele samorządów: Brzegu Dolnego i Wołowa dziękują Wojewodzie Dolnośląskiemu Pawłowi Hreniakowi za mediacje w sprawie sieci szkół w powiecie wołowskim. Starosta Maciej Nejman wycofa uchwały dotyczące likwidacji szkół zlokalizowanych przy ul. Wilczej w Brzegu Dolnym. Natomiast burmistrz Brzegu Dolnego Stanisław Jastrzębski zobowiązuje się do przekazania na rzecz powiatu wołowskiego środków, które będą stanowić równowartość trzyletnich kosztów ponoszonych przez powiat wołowski na utrzymanie gimnazjum przy ul. Wilczej w Brzegu Dolnym. Burmistrz przejmie na siebie koszty związane z funkcjonowaniem gimnazjum. Starosta Maciej Nejman zapewnia zaś, że środki uzyskane od burmistrza Brzegu Dolnego zostaną wykorzystane na zadania realizowane na terenie gminy Brzeg Dolny.”

– Propozycję porozumienia zaakceptował burmistrz Brzegu Dolnego. Warunków nie przyjął starosta powiatu wołowskiego – przekazała Sylwia Jurgiel, rzeczniczka wojewody.

– Została złamana fundamentalna zasada negocjacji polegająca na poufności – dodaje starosta. – Nie zgodziłem się na podpisanie tego porozumienia, ponieważ nie przystaję na te warunki. Odbiegało ono istotnie od tego, co ustaliliśmy z wojewodą. Nie zerwałem negocjacji. Brak akceptacji porozumienia nie może być tożsamy z zerwaniem rozmów, ponieważ wtedy nie możemy mówić o żadnej mediacji. Mediator nie może być bowiem stroną, a zostało mi postawione ultimatum. Jestem natomiast otwarty na dalsze propozycje.

Drugie spotkanie odbyło się jedynie ze starostą Maciejem Nejmanem. Autor: UW
Drugie spotkanie odbyło się jedynie ze starostą Maciejem Nejmanem.
Autor: UW

Czym jest mediacja?

Mediacja zachodzi wówczas, kiedy w spotkaniu udział biorą trzy strony: mediator, strona A i strona B. W tym przypadku: gmina Brzeg Dolny i starostwo powiatowe w Wołowie. Ministerstwo Sprawiedliwości definiuje mediację jako “próbę doprowadzenia do ugodowego, satysfakcjonującego strony rozwiązania sporu na drodze dobrowolnych negocjacji prowadzonych przy udziale trzeciej osoby, neutralnego i bezstronnego mediatora, który wspiera przebieg negocjacji, łagodzi powstające napięcia i pomaga w dojściu do porozumienia.”

 

 

Burmistrz Jastrzębski chciał sam się dogadać z wojewodą

Podczas ostatniej sesji rady miejskiej, 24 lutego, burmistrz Stanisław Jastrzębski pytany przez radnych, pokusił się o relację z przeprowadzonych mediacji w sprawie likwidacji szkoły ponadgimnazjalnej, z wojewodą Pawłem Hreniakiem.

Przypomnijmy, wojewoda zaproponował staroście Maciejowi Nejmanowi i burmistrzowi Brzegu Dolnego Stanisławowi Jastrzębskiemu przeprowadzenie negocjacji na neutralnym gruncie, w związku z konfliktem w sprawie likwidacji Powiatowego Zespołu Szkół w Brzegu Dolnym. Starosta nie pojawił się na pierwszym spotkaniu, bo jak mówi nie został o nim poinformowany. Na zaproszenie wojewody, Maciej Nejman pojawił się na kolejnym spotkaniu następnego dnia.

Podczas ostatniej sesji kulisy mediacji odsłonił burmistrz Stanisław Jastrzębski.

– Była taka konsternacja. Wszyscy byli zdziwieni gdzie jest starosta? Ani wojewoda, nawet pan radny Ciołek nie wiedział dlaczego nie ma starosty. Widziałem, że pan wojewoda był zniesmaczony, ale to nie nasza sprawa. Mógł zachorować, nie wiem – opowiadał radnym burmistrz. Stwierdził, że próbowano się połączyć ze starostą. – Nawet próbowano się z nim połączyć, gdzieś poza nami, na korytarzu telefony były wykonywane, ja nie wiem co się stało, nie przyjechał, to nie przyjechał – stwierdził Stanisław Jastrzębski.

Przyznał, że poruszano trzy tematy: drogi i służba zdrowia dość krótko, ponieważ burmistrz uznał że są one do wypracowania wewnętrznego. – Uznałem, że jesteśmy sami w stanie się dogadać – mówił Stanisław Jastrzębski. Najwięcej czasu zostało poświęcone likwidacji Powiatowego Zespołu Szkół.

– Spotkanie się skończyło. Ja “Kuriera” nie czytam, ale ktoś mnie poinformował, że pan starosta w “Kurierze” wypowiedział się, że on pojechał na drugi dzień, na dalszy ciąg negocjacji, a z kolei ja się nie pojawiłem. Nie było żadnego drugiego dnia negocjacji. To nie był drugi dzień negocjacji, na którym ja się nie stawiłem – informował burmistrz.

Ciekawe co na to starosta Nejman?



 

 

Reklama
Reklama
?