Chmura: Niewiele wiem o kontrkandydacie, ale mam do niego poważne zastrzeżenia

Rozmowa z Dariuszem Chmurą, burmistrzem Wołowa

– Jest Pan zaskoczony, że w Wołowie będzie druga tura wyborów burmistrza?

– Nie. Cztery lata temu udało się wygrać w pierwszej turze, ale ta kampania była całkowicie inna. Tym razem spotkałem się z ostrym atakiem ze strony jednego z moich kontrkandydatów oraz wieloma nieprawdziwymi informacjami na temat sytuacji gminy Wołów. Ludzie, którzy mnie znają wiedzą, że prowadzenie tego typu kampanii nie jest bliskie moim wartościom. Zawsze byłem uczciwy i stawiałem na współpracę ze wszystkimi, którzy skupiali się na przyszłości gminy Wołów. Dlatego stronię od prowadzenia kampanii w oparciu o negatywne, nieprawdziwe informacje oraz obietnice bez pokrycia. Jak widać po wynikach, blisko połowa mieszkańców doceniła moją pracę i za to jestem im serdecznie wdzięczny. Wierzę, że pozostałych przekonam w najbliższych dwóch tygodniach.

– Wie Pan, kim jest Paweł Czarny, oprócz tego, że jest dyrektorem zarządu dróg powiatowych, którego zatrudnił poprzedni starosta Marek Gajos?

– Pan Paweł Czarny od niedawna jest mieszkańcem naszej gminy, gdyż pochodzi z Brzegu Dolnego. Tam skończył szkołę i się wychowywał, więc ciężko mi powiedzieć o nim coś więcej, ponieważ nie mamy nawet wspólnych znajomych. O Panu Pawle wiemy niewiele, oprócz tego, że jest mu blisko do dolnobrzeskich samorządowców. Jeśli chodzi o jego pracę zawodową, to miałem wielokrotnie do czynienia z ,moim zdaniem, brakiem umiejętności zarządzania. Nie raz mieszkańcy skarżyli się na stan dróg powiatowych, które Pan Paweł łata w sposób dla mnie niedopuszczalny, ale za każdym razem miałem wrażenie, że uwagi, które do niego kieruję nie docierają do niego. Za przykład jego działania może posłużyć ścieżka rowerowa do Uskorza Wielkiego, do której gmina Wołów dokładała ponad 50% kosztów i wiele uwag merytorycznych. Wiele mogliby powiedzieć radni poprzedniej kadencji, którzy wielokrotnie zwracali uwagę Panu Pawłowi na skandaliczne odśnieżanie dróg powiatowych i wojewódzkich na terenie naszej gminy. W wielu przypadkach musiałem interweniować osobiście i wysyłać służby podległe gminie, aby realizowali zadania, za które odpowiadał Zarząd Dróg Powiatowych. W zeszłym tygodniu mieszkańcy ul. Curie- Skłodowskiej zwracali mi uwagę, że na ich ulicy nie ma śmietników, co jest efektem braku podpisanego porozumienia z PGK. Tak właśnie działa Zarząd Dróg Powiatowych kierowany przez mojego kontrkandydata i dlatego w programie Porozumienia Powiatowego Wspólnota do powiatu akcentowaliśmy potrzebę gruntownej reformy tej instytucji.

– Jak będzie przebiegała Pana dalsza kampania wyborcza?

– Zawsze byłem blisko ludzi i ich problemów i nie zamierzam tego zmieniać, ani w trakcie tych dwóch tygodni, ani w ciągu najbliższych pięciu lat. Moim priorytetem będzie pokazanie mieszkańcom jakie efekty przyniosły 8 lat mojego sprawowania funkcji burmistrza oraz pomysłów, które chciałbym zrealizować w nadchodzącej kadencji. Muszę także wyjaśnić wiele nieprawdziwych informacji “rozsiewanych” po gminie. Chociażby temat budowy w Wołowie spalarni to jeden z najbardziej popularnych kłamstw, jakie rozpowszechniane są w ostatnim czasie. Dla mnie najważniejsze jest budowanie lepszej przyszłości gminy Wołów, dla nas i naszych dzieci, i na tym skupiam się już od ośmiu lat. Wierzę, że tym przekonam mieszkańców do mojej wizji przyjaznej gminy Wołów.