Dzik jest dziki, dzik jest zły…i chodzi po Wołowie

Służby łapały intruza

O dzikach chodzących po mieście pisaliśmy już wcześniej. Tym razem do akcji wkroczyły służby. Zaniepokojeni mieszkańcy poinformowali policję, że w rejonie miasta wałęsa się dzik. Policjanci wspierani przez Strażników Leśnych i Powiatowego Lekarza Weterynarii odnaleźli zwierzę, pojmali je, a następnie bezpiecznie przetransportowali do lasu, gdzie zwrócili mu wolność.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wołowie odbiera dziennie kilkadziesiąt telefonów i zgłoszeń. Czasami zdarzają się dość niecodzienne wezwania. Tak też było w weekendowe popołudnie, kiedy dyżurny straży pożarnej przekazał zgłoszenie zaniepokojonych mieszkańców według, którego w rejonie miasta miał znajdować się dzik. Zwierzę widziano przy Al. Niepodległości w Wołowie w okolicy garaży.

Na miejsce skierowano patrol Policji, a o wsparcie w tej niecodziennej sytuacji poproszono także Nadleśnictwo Wołów i powiatowego weterynarza. Dzika odnaleziono bez problemu. Zwierzę zostało pojmane, a po krótkiej obserwacji weterynarz podał dzikowi środek uspokajający. Później intruza przejął Komendant Posterunku Straży Leśnej w Wołowie Wojciech Janik wraz ze specjalistą ds. gospodarki leśnej Wojciechem Drobińskim, którzy przewieźli zwierzę bezpiecznie do lasu, gdzie zwrócili mu wolność.

– To tylko jedna z sytuacji ukazująca dobrą współpracę pomiędzy wołowskimi służbami – komentuje sierż. szt. Marzena Pawlik z KPP w Wołowie.