Jeden chciał się powiesić, a drugi rzucić pod pociąg

Dolnobrzescy policjanci uratowali życie 45-letniemu mieszkańcowi. Mężczyzna przygotowywał już pętlę na szyję. W Wołowie kierowca auta ściągnął z torowiska samobójcę, który czekał na nadjeżdżający pociąg.

W pierwszym przypadku, w Brzegu Dolnym funkcjonariuszy wezwali mieszkańcy. Byli zaniepokojeni stanem psychicznym swojego sąsiada. 45-latek miał już przygotowany sznur, chciał się powiesić. Dyżurny natychmiast wysłał do jego mieszkania patrol. Tam policjanci zastali samobójce, który szykował się do odebrania sobie życia. – Miał przygotowaną pętlą ze sznura przymocowaną do rury – mówi Marzena Pawlik, oficer prasowy KPP w Wołowie. Funkcjonariusze przekonali go, aby nie targał się na swoje życie. W rozmowie z nimi 45-latek, który był pod wpływem alkoholu, przyznał, że nie jest to jego pierwsza próba samobójcza. Został przekazany pod opiekę załodze pogotowia ratunkowego, która przewiozła go do szpitala.

Kolejna akcja ratująca życie samobójcy miała miejsce w Wołowie. Pijany mężczyzna wszedł na torowisko, rozłożył ręce i czekał na nadjeżdżający pociąg. – Zdarzenie mogłoby skończyć się tragicznie, gdyby nie reakcja przypadkowego kierowcy – mówi Marzena Pawlik, oficer prasowy KPP Wołów. Ten widząc stojącego na torowisku mężczyznę odciągnął desperata w bezpieczne miejsce, a następnie przekazał go załodze pociągu, który się zatrzymał. To dzięki szybkiej reakcji świadka zdarzenia, mężczyzna został uratowany. Nietrzeźwy 50-latek został przekazany pod opiekę medyczną, a dalej przewieziony do izby wytrzeźwień.W niektórych sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia o losie decydują sekundy. Jak pokazuje to zdarzenie zdecydowana i odpowiedzialna postawa może uratować życie. Nie bądźmy obojętni na to co dzieje się w naszym otoczeniu!