Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

0d52ecd6-453f-4b49-ab84-a83d8e274d56Nie dla wszystkich młodych ludzi zimowe ferie oznaczały okres kompletnej laby. Tornistry i podręczniki mogły

wprawdzie spokojnie gromadzić na sobie kurz, ale wolnego od walki o coraz wyższe oceny nie miał na przykład

wołowianin Kamil Nowak, który w drugim tygodniu zimowej przerwy od szkolnych obowiązków odwiedził Karpacz,

gdzie rozegrano 10.Karkonoski Turniej Szachowy. Do lutowej rywalizacji przy szachowych planszach przystąpiło 36

uzdolnionych graczy, wśród których czworo reprezentowało barwy wrocławskiej Polonii, a wśród nich największe

szanse na najlepszy wynik przyznawano właśnie szachiście z Wołowa, gdyż z grona swoich klubowych kolegów był on

najwyżej sklasyfikowany na liście startowej, którą otwierał arcymistrz Jacek Tomczak (rank. 2587).

Nasz reprezentant otwarcie lutowej imprezy miał wręcz imponujące, gdyż po trzech pojedynkach miał na swoim koncie

dwa zwycięstwa i remis. Ugruntowawszy swoją lokatę w samej czołówce karkonoskiej imprezy stanął do pojedynku z

arcymistrzem i miał szansę na przerwanie jego zwycięskiej passy, lecz tym razem faworyt odparł atak młodości i dzięki

swemu doświadczeniu zwycięsko wyszedł z wyrównanej partii. Mimo przegranej Kamil wciąż utrzymywał miejsce w

czołówce i ostatecznie z sumą 6,5 punktu zakończył karpacką imprezę na 4.pozycji. Zgodnie z oczekiwaniami

zwyciężył J. Tomczak, ale i wołowianin miał dużo powodów do zadowolenia, gdyż zarobił sporo rankingowych punktów

(+20elo) i wypracował pierwszą normę do tytułu krajowego mistrza. Gratulujemy!

(inf)

Reklama
Reklama