Reklama
Reklama
Ludzie lasów świętowali Wigilię

Nadleśnictwo Wołów uczciło kolejny rok

W zeszłym roku świętowali w Głębowicach. Tym razem zorganizowali swoją uroczystość w Piwnicy pod wołami, na którą przybyli wszyscy obecni i byli pracownicy Nadleśnictwa Wołów oraz zaproszeni goście. A to wszystko po to, aby w rodzinnej atmosferze uczcić święta Bożego Narodzenia, wydanie monografii nadleśnictwa pt. “Ludzie lasów Doliny Odry” oraz podziękować zasłużonym pracownikom.

 

Na wstępie Artur Dyrcz, nadleśniczy dziękując za długoletnią pracę zasłużonym emerytowanym pracownikom Nadleśnictwa Wołów wręczył upominki, które miały kojarzyć się im z wykonywaną pracą, i które mogliby przekazać swoim wnukom. Te specjalne prezenty otrzymali w tym roku: Halina Wojciechowska z mężem Jerzym Wojciechowskim, Antoni Poryszko, Andrzej Górny, Ireneusz Skorupski i Adam Drewniak.

 

Nadleśniczy szczególnie wyróżnił Ireneusza Skorupskiego i Adama Drewniaka, którzy z końcem roku odeszli na emeryturę. Ireneusz Skorupski w nadleśnictwie pracował 34 lata, zaczynając racę jako operator piły motorowej, następnie podleśniczym i leśniczym, był też m.in. prezesem koła łowieckiego Łoś w Lubiążu, radnym, sadownikiem i oczywiście leśnikiem. – Nie raz mu mówiłem, że będą chciał, aby zabrał mnie do lasu i podszkolił – mówił nadleśniczy Artur Dyrcz. – Wszystkim emerytom życzę dużo zdrowia, a pozostałym życzę żeby doczekali tych chwil – mówił w swoich podziękowaniach Adam Drewniak.

W kolejnej części spotkania na pierwszy plan wystawiono świeżo wydrukowane 500 egzemplarzy monografii nadleśnictwa pt. “Ludzie lasów Doliny Odry”. – To nie tylko monografia, to jest też historia ludzi – mówił nadleśniczy Artur Dyrcz. Redaktor Marek Wiśniewski, który pracował nad wydaniem książki mówił o tym jak słuchał historii, które możemy przeczytać w monografii. – Byliście dla nas nowymi ludźmi, których poznajemy, w których życie wchodzimy – mówił redaktor Marek Wiśniewski. Wspomniał o momentach kiedy jeden z pracowników nadleśnictwa zarażał go swoim optymizmem. – Nie potrafiłem zdać sobie sprawy, jak ten facet, który tak ciężko pracuje, potrafi z taką pasją mówić o swojej pracy – dodał redaktor. – Jeszcze dzisiaj złapał mnie za rękę i dodał “nie opowiedziałem panu o żywicowaniu jeszcze” – opowiadał Marek Wiśniewski.

Książka wydana przez Lasy Państwowe obfituje w historię pracujących tam ludzi, zdjęcia i ciekawe fakty o Nadleśnictwie. Są tam również opisy wszystkich leśnictw wchodzących w skład Nadleśnictwa Wołów. Oprócz tego w monografii znajdziemy ofertę edukacyjną, handlową oraz galerię pracowników z listą osób pracujących.
Po części oficjalnej spotkania, wspólnie z księdzem dziekanem Jarosławem Olejnikiem odmówiono modlitwę i zaśpiewano kolędę “Cicha noc”. Po czym na stole pojawiły się świąteczne potrawy takie jak barszcz z uszkami, ryba czy pierogi. Wszystkim zebranym uczestnikom towarzyszyła rodzinna i życzliwa atmosfera.

Spotkanie uświetniła obecność sekretarz gminy Wołów Anny Brodziak-Cisak, wicestarosty powiatu wołowskiego Władysława Boczara, księdza dziekana Jarosława Olejnika wraz z siostrą Agatą, dyrektorką Domu Dziecka w Krzydlinie Małej. Ważnymi gośćmi byli redaktorzy Marek Wiśniewski i Jacek Zygmunt, bez których nie powstała by monografia nadleśnictwa.

Tekst został opublikowany w tygodniku Kurier Gmin w dniu 27 grudnia 2017 r.

 

Reklama
Reklama