Reklama
Reklama
Nie płacisz za wodę, ścieki i śmieci? Zobacz co Ci grozi

Gminy odcięły w ostatnim czasie wodę kilkuset odbiorcom. Skierowały tyle samo wniosków do urzędów skarbowych o ściganie dłużników. W samym Wołowie obecnie prowadzonych jest 25 spraw sądowych o uregulowanie zaległości. Ludzie nie płacą rachunków za wodę, ścieki i śmieci.

 Mimo drastycznych sankcji wobec podatników zalegających z opłatami za wodę, ścieki i śmieci, są tacy, którzy nie płacą rachunków. W Wołowie ich dług to prawie milion zł. W walce z dłużnikami sięga się po najdrastyczniejsze sankcje – odcinanie dopływu wody. Pomagają też sądy, skarbówki, komornicy.
Jak wynika z danych przygotowanych przez urzędników, za wywóz śmieci nie płaci około 2 tys. płatników, z kolei za wodę i ścieki – około 1,8 tys. we wszystkich gminach, czyli Wołowie, Wińsku i Brzegu Dolnym. Łączna kwota zaległości to prawie 1,2 mln zł. Największy problem ze ściągalnością zaległości ma gmina Wołów. Do końca czerwca do gminnej kasy nie wpłynęło ponad 920 tys. zł za ścieki, wodę i śmieci.

Ponaglają, ale niewiele mogą zrobić?

Samorządy wysyłają upomnienia, a jeśli to nie działa, kierują sprawę do urzędu skarbowego, w ramach postępowania administracyjnego. Z kolei spółki gminne dostarczające wodę i ścieki po wcześniejszych upomnieniach kierują sprawę do sądu, odcinają również wodę. W konsekwencji w drzwiach może pojawić się komornik. Dla przykładu w Wołowie odcięto wodę kilkudziesięciu płatnikom, uporczywie niepłacącym rachunków. Oprócz tego obecnie w gminie trwa 25 postępowań komorniczych. Jan Janas, prezes Przedsiębiorstwa Wodno – Kanalizacyjnego w Wołowie zapewnia, że obecna procedura ściągania należności jest skuteczna i spółce systematycznie udaje się ściągać niskie kwoty za kilka miesięcy zwłoki klienta w płaceniu za rachunki. Są jednak pieniądze, które ciężko odzyskać. Kwotę zaległości zawyżają bowiem trzy firmy, których zobowiązania opiewają łącznie na sumę 150 000 zł. Dwie z nich są w stanie upadłości, wkroczył tam syndyk.
– Najdłuższy okres zaległości to rok. Ale w przypadku dłużników, wobec których toczy się postępowanie egzekucyjne,  ten czas jest dłuższy. Podstawową formą naszego działania jest informowanie klientów o długach. Czynimy to w dwojaki sposób. Pierwszy z nich to wydrukowanie informacji o niezapłaconej fakturze na kolejnej, wystawionej dla danego klienta. Drugi to wysyłanie zawiadomień z informacją o zadłużeniu – wyjaśnia z kolei prezes PWK w Wołowie, Jan Janas. Liczba dłużników utrzymuje się na tym samym poziomie od kilku lat.
Jeśli te kroki nie prowadzą do uregulowania należności, kolejnym działaniem przedsiębiorstwa jest wizyta inspektora do spraw windykacji u klienta i rozmowa z nim. Jeśli i to nie rozwiąże problemu, PWK przystępuje do bardziej uciążliwych czynności.
– Należy do nich wystąpienie do sądu o wydanie wyroku nakazującego spłacenie zadłużenia wraz z odsetkami oraz kosztami postępowania, który to następnie wyrok kierujemy do komornika w celu wyegzekwowania naszych należności. Innym postępowaniem jest możliwość zamknięcia dopływu wody do klienta. Te dwie czynności możemy wykonywać niezależnie od siebie czyli skierować sprawę do sądu oraz zamknąć dopływ wody. Zamknięcie dopływu wody jest najbardziej uciążliwą sankcją wobec naszych klientów, dlatego też stosujemy ją przede wszystkim wobec tych z nich, którzy uporczywie uchylają się od płacenia za nasze usługi – mówi prezes PWK.
– Pierwszym etapem działania jest przesłanie podatnikowi pisemnego upomnienia. Po bezskutecznym upływie terminu określonego w piśmie, gmina wystawia tytuł wykonawczy i przesyła go do właściwego Urzędu Skarbowego. Dodatkowo, co roku wysyłane są do mieszkańców gminy Wołów blankiety wpłat na bieżący rok wraz z istniejącą na dzień wystawienia blankietu zaległością – wyjaśnia Aleksandra Popiel, podinspektor w Referacie Podatków Lokalnych Urzędu Miejskiego w Wołowie.
Od momentu wystawienia tytułu wykonawczego, sprawą ściągnięcia zaległości zajmuje się Urząd Skarbowy. Po doręczeniu tytułu wykonawczego może np. zablokować konta bankowe, ciągnąć należności z wynagrodzenia za pracę, a nawet z papierów wartościowych.
Zdarzają się sprawy kierowane do sądu oraz odcinanie wody. Jak mówi Artur Michałek, prezes ZGK w Brzegu Dolnym, sprawy najczęściej kończą się jedynie na upomnieniach.
– Staramy się rozmawiać, by poznać sytuację dłużnika. Proponujemy spłatę zadłużenia w ratach lub odrobienie długu – mówi prezes ZGK.

Konsekwencje dla wszystkich

Ze względu na to, że największy problem z zaległościami występuje w Wołowie, zapytaliśmy Jana Janasa, czy przedsiębiorstwo wodno- kanalizacyjne nie boryka się przez nie z problemami finansowymi.
– Kwota zaległości nie pojawiła się w ciągu jednego roku – wyjaśnia prezes. – To suma pieniędzy jaka nazbierała się w ciągu lat. Dlatego nie jest ona odczuwalna dla przedsiębiorstwa i nie ma wpływu na taryfy, które ustalamy dla mieszkańców za dostarczanie wody i odbieranie ścieków.
Z drugiej strony prezes przyznaje, że gdyby przedsiębiorstwo odzyskało nagle pół miliona z zaległości za rachunki, pieniądze byłby przeznaczone na remonty sieci wodociągowej lub kanalizacji, czyli zadania, na które liczą mieszkańcy wielu rejonów gminy Wołów. Są bowiem miejsca, które do tej pory nie mają kanalizacji.
– Z pewnością taki zastrzyk gotówki poprawiłby kondycję naszej firmy – mówi Jan Janas.

Dłużnicy w gminie Wołów

Do połowy czerwca tego roku w gminie Wołów za śmieci nie zapłaciło 1 636 podatników – a ich dług tylko z tego tytułu sięga 422 512,03 zł. Rekordowa zaległość to 3 814,56 zł. Największy dłużnik nie dokonał żadnej wpłaty od początku lipca 2013 roku, czyli od 12 kwartałów. Jeszcze większe zaległości odnotowało Przedsiębiorstwo Wodno – Kanalizacyjne w Wołowie które zajmuje się zaopatrywaniem mieszkańców gminy w wodę. Tutaj dług wynosi aż 500 000 złotych. Jak mówi Jan Janas, prezes PWK, do końca czerwca za wodę i ścieki nie zapłaciło 1 112 płatników z czego 400 to stali dłużnicy. Rekordowa zaległa opłata wynosi 69 000 złotych.

W Wińsku nie płacą przede wszystkim za wodę

W gminie Wińsko 183 osoby nie zapłaciły za wodę (dane do końca czerwca 2016r). Ich zaległości, jak podają urzędnicy, wynoszą  42 900 zł. Jak mówi Paulina Malinowska z Urzędu Gminy Wińsko, kwotę zawyża jedna z większych wspólnot mieszkaniowych.
– Jej członkowie dokonują wpłat nieprawidłowo, pomimo wielokrotnie przekazywanych członkom zarządu oraz poszczególnym członkom wspólnoty instrukcji, w tym pisemnych, jak powinna przebiegać prawidłowa procedura wpłaty. Wspólnota ta posiada również status dłużnika – dodaje Paulina Malinowska.
Największa zaległość za wywóz śmieci wynosi w Wińsku 2 456,33 zł. Najstarsza zaległość sięga października 2013 roku. Dzięki kierowaniu spraw do urzędu skarbowego, gminie sprawniej udaje się ściągać zaległe opłaty za śmieci. Dług za wodę i ścieki ma z kolei 529 gospodarstw domowych.
– Dominują drobne zaległości, większe spłacane są w ratach – wyjaśnia Jadwiga Gruszczyńska z Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Wińsku. Łączna kwota zaległości na koniec czerwca wynosiła 125 477,43 zł, w tym 113 621,29 zł za wodę i 11 856,14 zł za wywóz ścieków. Jak mówi Jadwiga Gruszczyńska, kwotę długu ogólnego zawyża upadła gminna spółdzielnia. Należności są nieściągalne, w przypadku sprzedaży nieruchomości przez komornika jest szansa na odzyskanie pieniędzy przez ZGKiM. Największa kwota zadłużenia gospodarstwa domowego wynosi 7.219,07 zł.
– Jest to gospodarstwo hodowlane, które podejmuje próby spłaty, ale nieregularnie. Nie odłączyliśmy im wody ze względu na hodowane zwierzęta – mówi Jadwiga Gruszczyńska.
Najdłuższy okres zaległości za wodę i ścieki wynosi 6 kwartałów. ZGKiM odcina uporczywym dłużnikom wodę, oprócz tego kieruje informację o zaleganiu z opłatami do  Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Zaległości w Brzegu Dolnym

W Brzegu Dolnym, z 3 tysięcy klientów, około 10 procent ma problem z bieżącym regulowaniem swoich zobowiązań za odbiór odpadów komunalnych, wodę i ścieki. – Zaległości z tego tytułu za pierwsze półrocze wynoszą około 100 000 zł – mówi Artur Michałek,  prezes ZGK.- Największa zaległość wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych i dotyczy firmy. Najstarsze postępowanie zakończone wyrokiem sądowym dotyczy dłużnika, który nie regulował należności od 2005 roku.

 

Reklama
Reklama