Ogień w kominie

Na jednej z wołowskich ulic paliła się sadza w kominie. Strażaków zaalarmowali właściciele.
Do zdarzenia doszło w miniony czwartek, przy ul. Inwalidów Wojennych w Wołowie. Domownicy zauważyli ogień, który wydobywał się z komina. – Kiedy przybyliśmy na miejsce, pożaru już nie było, wydobywał się tylko dym – wyjaśnia Paweł Gibek, dowódca Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej Komendy Powiatowej Policji w Wołowie. – Ogień rozpalony był w kominku w salonie. Usunęliśmy palące się drewno i przewietrzyliśmy pomieszczenia. Komin też został wyczyszczony.

Strażacy sprawdzili, czy w budynku nie ma tlenku węgla. Nie stwierdzono obecności czadu. Nikt z mieszkańców domu nie ucierpiał.
W ostatnim tygodniu strażacy gasili jeszcze pożar sadzy w kominie w Starym Wołowie 14 stycznia i w Krzydlinie Wielkiej 13 stycznia. – Do pożaru sadzy dochodzi najczęściej w okresie jesienno-zimowym, gdy urządzenia grzewcze pracują wiele godzin bez nadzoru – wyjaśnia Paweł Gibek. – Przyczyną mogą być zaniedbania w regularnym czyszczeniu przewodów dymowych i spalinowych.