Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Do podświdnickiego Witoszowwwwwa udała się ekipa juniorów w składzie: Mateusz Drzazga – Bartosz Gałecki, Łukasz Chachlowski, Norbert Łyszkowski, Krystian Dawidowicz, Kacper Jelec, Patryk Chmielewski oraz Marcin Wacek. Ich celem był kolejny turniej z cyklu JAKO CUP, organizowany przez klub Polonia­Stal Świdnica. Do styczniowej rywalizacji gospodarze wystawili dwie ekipy, które nadawały ton zmaganiom. Do piłkarskiej walki przystąpiło pięć zespołów, które o zwycięstwo rywalizowały systemem „każdy z każdym”, a ewentualne niepowodzenie można było potem nadrobić w rewanżu.

Na inaugurację sobotniej rywalizacji wołowianie spotkali się z młodszym (rocznik 2000) składem Polonistów i nie było to najlepsze otwarcie, gdyż prowadzeni w tych zawodach przez Tomasza Gałeckiego nasi chłopcy dość wyraźnie ulegli konkurencji (0­3). Humory zawodnikom MKP poprawiły się po dwóch kolejnych pojedynkach, gdyż komplety punktów naszym reprezentantom przyniosły mecze z Kuźnią Jawor (2­0) i Gwarkiem Wałbrzych (2­0). Niestety, na zakończenie pierwszej serii nasi gracze ponownie ulegli świdniczanom (rocznik 1999 ­ 0­2), a potem bolesną lekcję futbolu przedłużyli jeszcze młodsi zawodnicy Polonii­Stali, którzy i w rewanżu okazali się lepsi od naszej drużyny (0­2). Bardzo wiele emocji towarzyszyło rewanżowemu pojedynkowi wołowian z Kuźnią, zakończonego podziałem punktów (2­2), a po kolejnym zwycięstwie nad wałbrzyszanami (3­1) zespół MKP pewny był już miejsca na turniejowym podium. Na zakończenie swojego udziału w witoszowskiej imprezie nasi gracze po raz kolejny musieli uznać wyższość świdnickiej konkurencji (0­3), lecz ostatnia porażka nie zepchnęła już ich z najniższego stopnia podium i mimo całej serii niepowodzeń w meczach z gospodarzami, wołowianie nie wypadli w styczniowej imprezie najgorzej, a pamiętać przecież trzeba, że turniej ten nie był celem samym w sobie, lecz raczej pewnym przystankiem na drodze do budowania właściwej dyspozycji, która ma przyjść na inaugurujący pojedynek wiosennej serii spotkań w lidze okręgowej.
W Malczycach natomiast swoją formę budowali trampkarze, którzy wzięli udział w turnieju o Puchar Wójta. Na sobotni turniej ekipa trenera Grzegorza Paczkowskiego udała się w składzie: Kacper Golinowski, Michał Bołdyn – Adam Antochów, Bartłomiej Kociołek, Oskar Juwa, Szymon Goles, Marek Leśniewski, Paweł Leśniewski, Jakub Ferenc i Mikołaj Kasper. Do udziału w imprezie zgłosiło się 10 drużyn, które w pierwszej fazie zmagań podzielono na dwie eliminacyjne grupy. Na tym etapie wołowianie szybko przekonali konkurencję o swojej wartości, przechodząc grupowe pojedynki bez porażki, dzieląc się jedynie punktami z rywalami ze Środy Śl. W meczu ćwierćfinałowym umiejętności młodych graczy MKP sprawdzili piłkarze wrocławskiej Polonii, ale i oni nie byli w stanie zatrzymać naszych reprezentantów (1­0). Po zwycięstwie nad Polonistami przyszedł już czas na półfinał i bezpośrednią walkę o podium, a na tym etapie na drodze wołowianom stanęli gracze polkowickiego Górnika. Obie ekipy w półfinałowym starciu stworzyły pasjonujące piłkarskie widowisko, pełne efektownych akcji oraz groźnych strzałów, a losy ich wzajemnego pojedynku ważyły się do ostatnich minut. Trudy konfrontacji lepiej wytrzymali rywale, którzy w samej końcówce zadali dwa celne ciosy, które przesądziły o ich awansie. Zacięta, stojąca na bardzo wysokim poziomie półfinałowa konfrontacja kosztowała nasz zespół wiele wysiłku, a w „meczu pocieszenia” nałożyło się na to rozczarowanie wcześniejszym niepowodzeniem, więc pojedynek o 3.lokatę malczyckiego turnieju trampkarze MKP rozegrali właściwie „z szatni”, więc dość łatwo dali się pokonać Polonistom ze Środy Śl. (1­3). Po Puchar Wójta sięgnęli gracze wrocławskiego Parasola, ale nasz zespół z całą pewnością nadał styczniowemu turniejowi sporo kolorytu, a w wielu momentach wołowscy zawodnicy potwierdzali spore umiejętności i rosnącą formę. W tym tygodniu przygotowujący się do wiosennych rozgrywek zawodnicy z grup trampkarzy i juniorów młodszych pracują nad własną dyspozycją na obozie przygotowawczym w Gnieźnie, skąd serdecznie pozdrawiają wszystkich powiatowych sympatyków futbolu. Zanim zabrzmi pierwszy wiosenny gwizdek w rozgrywkach LDT podopieczni trenera G. Paczkowskiego sprawdzą swoje umiejętności na mocno obsadzonym turnieju w Słubicach, gdzie będą mieli okazję skonfrontować swoje umiejętności z rywalami z Kołobrzegu, Szczecina oraz przedstawicielami niemieckiej szkoły futbolu z Frankfurtu. Życzymy powodzenia.

Reklama
Reklama