Reklama
Reklama

Uczennica zadzwoniła na policję, że jest bomba

Oficer dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie otrzymał zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Chodziło o anonimowy telefon z aparatu bez karty sim o podłożonych ładunkach wybuchowych w jednej z placówek wychowawczych na terenie powiatu wołowskiego.
Po otrzymaniu zgłoszenia natychmiast na miejsce skierował patrol oraz funkcjonariusza z nieetatowej grupę rozpoznania minersko-pirotechnicznego. W działaniach uczestniczyli również strażacy, a na potrzebę zdarzenia zabezpieczono karetkę pogotowia.
Policjanci skierowani na miejsce wraz z dyrektorem placówki szybko, zanim zaangażowano dodatkowe siły, zorientowali się, że telefon może być “żartem”, gdyż w placówce przebywała tylko młodzież, a z nagrania zgłoszenia wynikało, że dzwoniącą była młoda dziewczyna.
Policjanci musieli jednak dokonać dokładnego sprawdzenia budynku, skupili się także na przeszukaniu młodych osób znajdujących się w budynku. Przy jednej z nich odnaleźli telefon komórkowy, który po sprawdzeniu okazał się być tym, z którego dokonano połączejnia na numer alarmowy.
– Jak ustalili policjanci, młody chłopak użyczył 16-letniej koleżance aparatu telefonicznego, a ta…

Więcej zdjęć i informacji znajdziecie na łamach gazety Kurier Gmin! Oraz na eprasa.pl/news/kurier-gmin

Reklama
Reklama