Usuwają ostatnie awarie prądu

W piątek przez nasz powiat przeszły gwałtowne nawałnice, które spowodowały spustoszenie we wszystkich miastach i wsiach. Wielu mieszkańców nie miało wody i prądu.

Woda wróciła do kranów w piątek w nocy lub w sobotę do południa. Większym problemem był prąd, bo silny wiatr zerwał wiele linii energetycznych. Bez zasilania od piątku byli mieszkańcy wszystkich gmin. Najszybciej udało się naprawić awarie w Brzegu Dolnym.

W sobotę prąd wrócił do mieszkańców Gródka, Domanic, Łazarzowic, Smogorzowa Wielkiego, Smogorzowa Małego, Aleksandrowic, Stęszowa, Warzęgowa, Głębowic, Trzcinicy Wołowskiej, Straszowic,, Turzan, Siodłkowic, Biaław Małych, Nieszkowic, Pełczyna, Czaplic, Wróblewa, Pawłoszewa, Proszkowa, Biaław, Smarkowa, Pieruszy, Brzózki, Morzyny, Stryjna, Łososiowic, Wrzosów, Starego Wołowa i Wołowa na ul. Roztocza i okolicznych ulic.

Wczoraj prądu nie mieli jeszcze mieszkańcy m.in. Krzydliny, Wołowa na ul. Al. Niepodległości, Ubojowej, Ogrodowej, Listopadowej, Kasztanowej, Trzebnickiej, Wiśniowej Kościuszki, Leśnej.

Do dzisiaj ma trwać usuwanie ostatnich awarii w gminie Wołów. Jak informuje spółka Tauron, prace w mieście potrwają dziś do godz. 15 i wszędzie powinno wrócić zasilanie. Podobnie w Mojęcicach, gdzie naprawa linii energetycznych ma potrwać do godz. 16.

Jak przekazał nam st. kpt. Paweł Gibek, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Wołowie, to był dla strażaków bardzo pracowity weekend. – Mieliśmy w sumie ponad sto interwencji – mówi. – Najczęściej był to powalone drzewa, zerwane i uszkodzone dachy, zalane piwnice i podtopione domy. Najgorzej było w Stryjnie i Morzynie, gdzie woda wylewała z rowów i zalewała posesje. W niektórych miejscach było nawet 30 cm wody.

O szczegółach dotyczących skutków piątkowej nawałnicy przeczytacie w kolejnym wydaniu naszego tygodnika.