Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Anna i Ryszard Piskorz z Węgrzec w ciągu kilkunastu minut stracili wszystko. Ich pięcioro dzieci: Zuzia, Weronika, Kacper, Dawid i Piotrek do tej pory nie odnaleźli się w nowej sytuacji, są zagubieni. – Dajemy radę, nie mamy innego wyjścia – mówi Ryszard Piskorz.
Pożar wybuchł w nocy. Ojciec cudem uratował rodzinę, która spała. Spaliło się całe piętro. Wszystko zostało zalane wodą. Rodzina i sąsiedzi przyszli z pomocą. Gmina zapewniła zapewniła mieszkanie tymczasowe.
Odwiedziliśmy ich tydzień po pożarze. Pani Anna z córkami przebywa w mieszkaniu w Wińsku. – Nie załamujemy się. Mamy siebie, przeżyliśmy i to jest najważniejsze. Cały czas odwiedzają nas przyjaciele, sąsiedzi. Nie jesteśmy sami. Pani Ania zmaga się z ciężką chorobą. Gdy pytamy o zdrowie, mówi, że jest dobrze.

Pani Ania z córką Zuzią w zastępczym mieszkaniu
Pani Ania z córką Zuzią w zastępczym mieszkaniu

Rodzina dziękuje za całą pomoc, którą otrzymała. Teraz najbardziej potrzebują materiałów budowlanych do odbudowy domu. Szczegółów dotyczących pomocy udziela Bogusława Chmielnicka, tel. 662 005 331 i Regina Grębosz, tel. 603 888 251. Miejscem zbiórki wszystkich potrzebnych rzeczy jest świetlica miejska w Węgrzcach.
Można dokonywać również wpłat na konto: 24 1020 5242 0000 2202 0054 4783
Liczy się każda pomoc.

Wiele osób, rodzina, sąsiedzi pomagają w rozbiórce części domu, która najbardziej ucierpiała w pożarze
Wiele osób, rodzina, sąsiedzi pomagają w rozbiórce części domu, która najbardziej ucierpiała w pożarze

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym, już dostępnym, wydaniu Kuriera Gmin.

kurier_gmin_na_strone_d.a

koncert charytatywny

Reklama
Reklama