Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Zalane ulice, domy a nawet część szpitala w Brzegu Dolnym

Przez powiat przeszły wichury i ulewne deszcze.

Najbardziej ucierpiał Wołów i okolice. Ulicami płynęły rzeki deszczówki, z jednego budynku wiatr zerwał dach.
Deszcz paraliżował miasto. W poniedziałek 10 lipca, ok godz. 15, w okolicach Wołowa i Brzegu Dolnego przeszła ulewa. Nie było prądu, połamało gałęzie drzew i zalało kilka ulic. Ciężko było spokojnie przejechać przez Wołów. Największe szkody deszcz wyrządził mieszkańcom Wołowa. Woda stała w rynku, na ul. Kolejowej i Panieńskiej, nie ominęła też ul. Piłsudskiego. Wszystkie jednostki straży pożarnej zostały wydelegowane do usuwania złamanych drzew i gałęzi oraz do osuszania najbardziej zalanych miejsc.

Całą relację czytajcie w aktualnym wydaniu Kuriera Gmin.

Reklama
Reklama