Reklama
Reklama
Reklama
Advertisement
Reklama
Reklama
Reklama
Dentyści mogą wykryć cukrzycę

Coraz więcej osób choruje na cukrzycę, także w naszym powiecie. Lekarze każdego dnia diagnozują kolejnych pacjentów. Zajmują się nimi m. in. kardiolodzy, nefrolodzy, neurolodzy, ortopedzi. Teraz dołączają do nich…stomatolodzy.

Kiedy stomatolog pomaga wykryć cukrzycę? Wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii WUM.

– Panie Profesorze, stomatologia wydaje się tak odległą dziedziną od diabetologii, że aż trudno uwierzyć, żeby dentyści mogli coś dla chorych na cukrzycę zrobić… Kardiolodzy, nefrolodzy, okuliści – tak, albowiem, cukrzyca daje wiele powikłań w narządach organizmu, którymi zajmują się ci właśnie specjaliści, ale stomatolodzy…?

Stomatolodzy mogą mieć znaczący udział w wykrywaniu cukrzycy. Choroby zębów i jamy ustnej u osób z cukrzycą są bowiem bardzo częste. Chorzy na cukrzycę mają znacznie mniej zębów, niż osoby zdrowe. Ludzie w wieku 60 – 70 lat powinni mieć co najmniej dziesięć własnych zębów, tymczasem bardzo mało chorych na cukrzycę może się takim wynikiem „pochwalić”. Ponadto zmiany chorobowe w jamie ustnej u pacjentów z cukrzycą, jak np. próchnica czy stany zapalne dziąseł, postępują szybciej. Trudniejsze są także w takich przypadkach procesy gojenia. Wyraźnie zwiększa się skłonność do zakażeń i zmian grzybiczych. I wreszcie; cukrzyca ma negatywny wpływ na wszczepianie implantów, może być przyczyną wielu poważnych zmian błony śluzowej w jamie ustnej.

– Czy dlatego zawiązała się we wrześniu Koalicja Diabeto-Stomatologiczna? Co było powodem utworzenia tak dziwnie brzmiącego „ciała”?

Kilka lat temu przeprowadziliśmy badanie oceniające stan uzębienia u ponad 2,5 tys. chorych na cukrzycę. Okazało się, że mają oni znacznie mniej zębów niż odpowiednio dobrana grupa kontrolna bez tej choroby. I to nasunęło nam pomysł współpracy stomatologów z diabetologami. Obecna koalicja jest więc jakby kontynuacją poprzedniego projektu.

– Na czym będzie polegała działalność Koalicji Diabeto-Stomatologicznej?

Koalicja już działa. Jej Partnerami są Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, Polskie Towarzystwo Stomatologiczne oraz Firma TEVA. Bierze w niej udział już ponad 500 stomatologów. Każdy z nich otrzyma 20 skierowań na badanie poziomu cukru we krwi u swoich pacjentów. Skierowania będą wręczane tym pacjentom, u których istnieje realne ryzyko cukrzycy. Dla stomatologów biorących udział w projekcie przygotowaliśmy konkretny protokół, pozwalający na kwalifikację chorego. Podejrzenie cukrzycy ma sugerować nie tylko stan jamy ustnej, ale także nadwaga lub otyłość, wiek powyżej 45. roku życia, cukrzyca występująca u najbliższej rodziny. I jeśli choć jeden z tych czynników będzie miał pacjent, otrzyma skierowanie na badanie poziomu cukru. Przygotowaliśmy 50 tys. takich skierowań.

– Czy mógłby pan Profesor wymienić zmiany w jamie ustnej, które widoczne gołym okiem, mogą wskazywać na cukrzycę albo sugerować jej zwiększone ryzyko?

To np. grzybicze zakażenie w kącikach ust, blady, gorzej unaczyniony język, suchość w jamie ustnej, szybko postępujące ubytki, odsłonięte szyjki, zaawansowana próchnica.

– Cukrzycę w Polsce bardzo często rozpoznaje się wówczas kiedy poczyni poważne spustoszenie w organizmie. Dlaczego nadal tak źle jest z wykrywaniem tej choroby?

Bo cukrzyca długo nie daje żadnych objawów. Późna rozpoznawalność cukrzycy to powszechny problem. Nawet w krajach, które mogą się pochwalić najlepszymi wynikami, około 25 proc. przypadków cukrzycy pozostaje długo nierozpoznawalna. I dzieje się tak mimo dobrej, nawet bardzo dobrej podstawowej opieki zdrowotnej i właściwego systemu badań. W Polsce choruje na cukrzycę około 3 mln osób, ale ponad pół miliona nie jest świadoma występowania tej choroby. Warto dodać, że ponad drugie tyle ma stan przed cukrzycowy, ale jeszcze nie jest tego świadoma.

– A gdyby każdy z nas systematycznie robił badania profilaktyczne…

Otóż to. A już na pewno raz do roku badanie poziomu cukru we krwi powinny oznaczać: osoby z nadwagą, czyli z BMI równym i powyżej 25 kg/m2, z cukrzycą w rodzinie, małą aktywnością fizyczną, nadciśnieniem, hiperlipidemią, zespołem policystycznych jajników, chorobami układu sercowo-naczyniowego, przebytą cukrzycą w ciąży, urodzeniem dziecka o wadze powyżej 4 kg.

– Jest Pan jednym z ambasadorów Koalicji Diabeto-Stomatologicznej. Czego Pan oczekuje po tym projekcie?

Lepszej wykrywalności cukrzycy. I jeszcze raz apeluję do stomatologów, aby nie skupiali się wyłącznie na działaniach, które należą do ich specjalności, ale aby nie ignorowali tych symptomów u swoich pacjentów, które mogą świadczyć o innej chorobie. W tym przypadku – cukrzycy. I podkreślam: nie chodzi o to, żeby zastępować lekarzy rodzinnych, tylko o to, aby im pomagać w postawieniu prawidłowej diagnozy.

Reklama
Reklama