Pod Skrzydłami Anioła

Zapraszamy do rozmowy z mieszkanką Wołowa, Magdaleną Olma, przekuwającą swój talent w niezwykłe prace, które możemy podziwiać na profilu fb “Pod Skrzydłami Anioła”.

 Anioły. Co znaczą dla pani?

– Anioły przypominają mi moje dzieciństwo, jak miałam 13 lat to zaczęłam kolekcjonować różne figurki aniołów, drewniane, porcelanowe, szyte itp. Moja przygoda z tym kolekcjonerstwem trwała około 11 lat, uzbierałam około 2 tysięcy sztuk niestety, któregoś dnia półki nie wytrzymały i wszystko spadło i się potłukło, tylko kilka sztuk udało się uratować. Wtedy znalazłam na internecie przepis na masę solną i zaczęłam sama lepić anioły. Lepię je już 7 lat.

– Jaką techniką są wykonywane? 

– Są wykonane z masy solnej, to znaczy z mąki, soli i wody, ja dodaje do tej masy jeszcze klej do tapet. Wszystkie elementy aniołka są wykonane ręcznie.

– Jak długo trwa tworzenie jednego aniołka?

 – Robienie takiego aniołka zależy od jego rozmiaru, taki standardowy aniołek którego wykonuję ma około 22 cm wysokości i robię go około jednej godziny, następnie figurka musi wyschnąć w piekarniku kilka godzin w temperaturze 90 stopni, następnie jest impregnowana, malowana i lakierowana.

– Czy wykonuje pani jakieś zamówienia na życzenie, specjalne okazje? 

– Oczywiście, aniołki idealnie nadają się jako np. dodatek do prezentu ślubnego, jako prezent urodzinowy, z okazji chrzcin, dnia babci i dziadka, pierwszej komunii świętej, jako podziękowania dla gości czy po prostu jako dekoracja do pokoiku dziecięcego.

– Czym jeszcze zajmuje się Pani w życiu? 

– Obecnie zajmuję się wychowaniem 9- letniej córeczki i 8- miesięcznego synka i oczywiście jak tylko znajdę wolną chwilę to zagniatam masę i lepię.

– Ulubiony Anioł to?

– Ulubiony to ten, którego mam wytatuowanego na plecach.

/Wywiad ukazał się w 32. numerze “Kuriera Gmin” z dnia 6 sierpnia/