Czujka – jeśli ma nas uratować, musimy o nią dbać

Strażacy bardzo często przypominają o tym jak ważne jest posiadanie w domu czujki tlenku węgla. Warto jednak nie tylko ją mieć, ale też dbać o nią i przeczytać załączoną do niej instrukcję obsługi o czym przekonali się mieszkańcy z Brzegu Dolnego.

W połowie stycznia strażacy wyruszyli do budynku wielorodzinnego znajdującego się przy ul. Lelewela w Brzegu Dolnym. W zgłoszeniu podano, że czujka tlenku węgla zaalarmowała mieszkańców. – Gdy przybyliśmy na miejsce sprawdziliśmy wszystkie pomieszczenia. Nasze wskaźniki nie pokazały żadnych niebezpiecznych wartości – mówi mł. bryg. Paweł Gibek, dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP w Wołowie. Po sprawdzeniu urządzenia przez strażaków okazało się, że wystarczyło wymienić baterie na nowe. Dźwięk, który wydawała czujka nie był alarmem, a informacją o potrzebie wymiany źródła zasilania.

Czujki tlenku węgla bywają różne, np. niektóre mają wyświetlacze a inne nie. Każda czujka dymu może w inny sposób nas poinformować o potrzebie wymiany baterii lub kalibracji. Przede wszystkim powinniśmy czytać instrukcje tego urządzenia, aby mogło nas prawidłowo chronić przed zagrożeniem – tłumaczy mł. bryg. Paweł Gibek.

Strażacy apelują by od czasu do czasu sprawdzać stan czujki. Ważne jest również czytanie instrukcji obsługi, w której powinny być zawarte informacje takie jak to jakie sygnały wydaje czujka kiedy wykryje zagrożenie, a jakie gdy potrzebuje nowych baterii. Równie ważną sprawą jest też kalibracja takiego urządzenia, ponieważ sensory mogą jej potrzebować po określonym upływie czasu. – Takie urządzenia potrzebują skalibrowania np. po 5 latach użytkowania. Często jest też tak, że albo trzeba kupić nowe urządzenie po jakimś czasie albo wysłać je właśnie do kalibracji, aby mogło nas odpowiednio chronić i w czas zaalarmować o zagrożeniu. Oczywiście my zawsze przyjedziemy do wezwania i zawsze je sprawdzimy – dodaje dowódca JRG w Wołowie.