Rewanż na medal


Kolejny miesiąc startów nasi zapaśnicy rozpoczęli w podkieleckich Chęcinach, gdzie rozegrano 3.Puchar Polski w kategorii juniorów młodszych. Prestiżowa impreza ściągnęła na swój start nie tylko całą krajową czołówkę, ale i bardzo mocnych konkurentów z Armenii, Niemiec, Słowacji oraz Ukrainy. Poziom zawodów był więc nie tylko bardzo wysoki, ale także bardzo wyrównany. Cieszy fakt, że w tym doborowym towarzystwie nasi reprezentanci nie zanotowali anonimowych występów.

Na pucharowej macie wystąpiła trója zawodników z wołowskiego Wiatru, a największe szanse na walkę o najwyższe laury miała oczywiście Magdalena Siedy (kat. 57kg), która od dawna przyzwyczaiła nas do efektownych i odnoszonych seriami zwycięstw. Niestety, tym razem już w 1.rundzie wołowianka zeszła z maty pokonana i praktycznie już na starcie mogła zapomnieć o końcowym triumfie. Później Magda walczyła już dużo skuteczniej, a kolejne zwycięstwa pozwoliły jej przystąpić do rywalizacji o brązowy krążek zawodów, a pojedynek ten przyszło jej stoczyć z wicemistrzynią Europy sprzed paru miesięcy – chełmianką Martą Gajowniczek. Przypomnijmy, że obie zawodniczki spotkały się ze sobą w półfinale zawodów w Pelplinie, gdzie najzdolniejsi młodzi zapaśnicy naszego kraju walczyli o przepustki do Bułgarii na europejski championat. Wówczas dość kontrowersyjna decyzja arbitrów dała zwycięstwo zapaśniczce Gryfu, która później dopełniła formalności w finale, a z euro-mistrzostw przywiozła srebrny medal. Mimo swojego zwycięstwa już wówczas rywalka była pod wrażeniem umiejętności naszej zawodniczki, serdecznie dziękując jej za wspólną rywalizację. Po sobotniej walce jej szacunek dla wołowianki z pewnością będzie dużo większy, gdyż zawodniczka Wiatru była w tym starciu klasą dla siebie i z wyraźną punktową przewagą (10:0) pewnie sięgnęła po brązowy krążek. Bez wątpienia obie zawodniczki – jeśli ich poparte treningową pracą talenty nadal będą się tak rozwijać, jeszcze nie raz spotkają się na zapaśniczej macie i miejmy nadzieję, że stawka tych konfrontacji za każdym razem będzie wyższa.

Pod banderą Wiatru do chęcińskiej rywalizacji przystąpili jeszcze Izabela Kuriata (61) oraz Igor Bachusz (60) i podobnie jak ich koleżanka – swój udział w pucharowych zmaganiach rozpoczęli od przegranych, ale tym razem w kolejnych występach nie udało się nadrobić i ostatecznie wołowianie pożegnali się z turniejem po swoich 2.walkach
Na słowa uznania za swój październikowy występ zasłużył także zapaśnik dolnobrzeskiego Rokity Michał Dubowski (110). Szczególnie, że dla tego utalentowanego zawodnika był to debiut w tej kategorii wagowej, a konkurenci nie wybaczali żadnego potknięcia. Nasz reprezentant i tym razem wytrzymał ciążącą na nim presję i tak samo jak podczas finałów OOM (gdzie sięgnął po brązowy krążek) skutecznie stawiał czoła znacznie bardziej doświadczonym konkurentom. Dolnobrzeżanin dwukrotnie zwycięsko schodził z maty, ale w starciu z krajowym dominatorem w tej kategorii – Maciejem Pudłowskim z warszawskiej Gwardii, nie dysponował na tyle potężnym zapaśniczym arsenałem, aby pokonać głównego faworyta imprezy i ostatecznie zakończył swój występ z brązowym krążkiem na szyi, za co także należą mu się duże brawa.