Dlaczego wójt chce podzielić wieś?

ROZMOWA Z JADWIGĄ ROSĄ, SOŁTYSEM WSI BIAŁAWY I BIAŁAWY MAŁE

Wójt Jolanta Krysowata – Zielnica spotkała się z mieszkańcami Biaław i Biaław Małych. Obawiacie się, że sołectwo zostanie podzielone?

Pani wójt przyjechała, kazała rozstawić ławeczki na działce obok cmentarza, którą nam 10 lat temu przekazała ARRiMR. Usiadła i powiedziała, że przyjechała do mieszkańców z propozycją.

Jaką?

Powiedziała, co nam może dać, ale najpierw mamy się podzielić na dwa sołectwa. I jak się sołectwo Białawy i Białawy Małe podzieli na dwa, to będzie wyższy fundusz, wybuduje świetlicę przy cmentarzu, parking i boisko z placem zabaw.

I co mieszkańcy na to?

Zaczęli pytać ile jest dzieci, że potrzebujemy kolejnych placów zabaw. Pani wójt nie wiedziała. A mieszkańcy stwierdzili, że po co zatem dwa place zabaw, jak lepiej jeden, ale dobry. Zwrócili też uwagę, że mamy już swoją świetlicę, więc lepiej ją doinwestować niż budować kolejną. Pytali kto chce podziału? Wójt odpowiedziała: „Ja”.

Mieszkańcy chcą podziału wsi?

Powiedzieli wprost pani wójt, że nie wyrażają zgody na żaden podział sołectwa.

A co Pani na to, jako sołtys?

– Ja jestem ostatnią kadencję sołtysem i chciałabym ją w spokoju zakończyć. Nie chcę też żadnych podziałów. Za mojej kadencji wybudowaliśmy scenę, wyremontowaliśmy świetlicę, integrowaliśmy mieszkańców, środowisko, zapraszaliśmy gości na nasze festyny, różne zespoły. Mamy swoją tradycję – Święto Pieroga (w tym roku ze względu na pandemię będzie tylko msza polowa). Cieszę się, że mieszkańcy, również ci nowi, mnie wspierają, i też stoją na stanowisku, żeby nie dzielić wsi. Stąd był apel mieszkańców do pani wójt, aby ta zamiast budować kolejne place zabaw i świetlice, wsparła nas w tym co już jest. Pani wójt powiedziała, że absolutnie żadnej pomocy Białawy nie dostaną.

Jaki jest powód?

Twierdzi, że źle wydajemy pieniądze z funduszu sołeckiego. Nie będę tego komentować.

A podział sołectwa może zrobić sama wójt czy Rada Gminy bez zgody mieszkańców?

– Nie może, bo mieszkańcy nie zgadzają się. Wszystko zostaje, ma prawo sprzedać działki, ale nie ma prawa sprzedać naszej świetlicy. Świetlice wybudowali mieszkańcy, my ją wyremontowaliśmy. Jak można by było ją teraz nam zabrać i sprzedać? Nie chcę żadnej walki, chcę pracować dla mieszkańców i o to też proszę panią wójt. W przyszłym roku zaplanowaliśmy cztery imprezy, będzie się działo. Tylko, żeby nam nikt chociaż nie przeszkadzał, jak nie pomaga.

Jestem już ostatnią kadencję sołtysem. Osiągnęłam wszystko. Byłam dwie kadencje w Radzie Gminy, jestem czwartą kadencję sołtysem, byłam ławnikiem w sądzie, szefem sołtysów, byłam dwa razy nominowana przez wojewodę na najlepszego sołtysa. Byłam w Brukseli, Strasburgu za organizację Forum Kobiet. Wszystko osiągnęłam, mi już nic nie potrzeba, ja nie muszę mieć uznania pani wójt. Chcę tylko pracować dla mieszkańców i szacunku.

Wywiad ukazał się
w papierowym wydaniu “Kuriera Gmin”
23 lipca 2020 r.