Dlaczego protestujemy? Bo cenę zapłacimy wszyscy!

Kurier Gmin przyłączył się do ogólnopolskiej akcji „Media bez wyboru”. Podpisaliśmy się pod listem do rządu o wstrzymanie wprowadzenia dodatkowego podatku od reklam, które mają płacić media, mimo że już – jak każde inne firmy – płacą podatki. Protestujemy, bo ta danina dotknie każdego z nas, także Czytelników, a nie tylko wielkie koncerny. Ten podatek zapłacimy wszyscy.

Schemat będzie taki. Z powodu dodatkowego podatku media będą musiały podnieść ceny reklamodawcom i czytelnikom. To wywoła lawinę, bo na tę daninę wszyscy będą musieli zarobić, więc podniosą ceny na swoje towary i usługi. Tak rośnie inflacja, a pieniądz traci na wartości. W konsekwencji zapłacimy więc wszyscy. A teraz każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, czy w czasie pandemii drenowanie kiszeni Polaków jest sprawiedliwe i celowe? Po drugie, protest poparliśmy, bo solidaryzujemy się z dużymi wydawcami, którzy wspierają nas w nagłaśnianiu spraw, chociażby kiedy to my walczymy z patologiczną władzą samorządową. Po trzecie, jesteśmy przeciwko finansowaniu z kieszeni podatników mediów publicznych jak TVP i wyciąganiu pieniędzy od wydawców prywatnych poprzez ich podwójne opodatkowanie. Każdy wydawca jako przedsiębiorca płaci już co miesiąc podatki. Czy wyobrażacie sobie sytuację, że za chwilę fryzjer osobno będzie musiał zapłacić podatek za farbowanie włosów a sprzedawca za każdy sprzedany towar w sklepie, chociaż już raz zapłacił daninę na fiskusa za sprzedaż całego towaru?

Wolność słowa, a protest

Co mają ze sobą wspólnego? Więcej podatków, to mniej pieniędzy na uposażenie pracowników, rozwój firmy, a więc na przygotowywanie artykułów dziennikarskich, itp. Jesteśmy za pluralizmem mediów, bo tylko tym sposobem można zagwarantować wolność słowa. To rynek – czyli czytelnicy, a nie rządzący mają decydować, które media wybierają, które czytają lub oglądają, a które upadają. Na tym polega wolny rynek, demokracja. Jeśli nie przeczytacie czy nie oglądniecie w jednych mediach informacji, zobaczycie je w innych. Kiedy na rynku zostanie dwóch, trzech a może tylko jeden wydawca – rządowy – to trudno będzie mówić o wolności słowa. Znamy to z lokalnego rynku, kiedy samorządowa gazeta Panorama Brzegu Dolnego pisze tylko o wygodnych jej sprawach, a o skazaniu byłego burmistrza przez sąd karny, nie było w niej ani słowa. To tylko jeden z przykładów patologii, którą niosą za sobą rządowe media.

Dziękujemy

Dziękujemy Czytelnikom, którzy wsparli prywatne media i tym, którzy martwili się i dzwonili do Redakcji Kuriera Gmin z troską, że będziemy strajkować i za tydzień nie ukaże się kolejne wydanie naszego Tygodnika. Jesteśmy dla Was co tydzień, informujemy Was i zawsze dajemy Wam prawo wyboru – sięgajcie po te media, które Wam odpowiadają. Z nami jesteście już 30 lat. Dziękujemy.

Marta Ringart-Orłowska,
wydawca i redaktor
naczelna Kuriera Gmin