Dziki grasują na działkach w Wołowie. Prezes ogrodów działkowych interweniuje i prosi o pomoc urzędników

Nie mają dobrych dni wołowscy działkowcy. Po pladze kradzieży w altankach, o której pisaliśmy niedawno, pojawiły się inne kłopoty. Działki pustoszą dziki. Zryte są trawiaste alejki, zniszczone ogrodzenia. Cała praca działkowców poszła na marne. Do walki ze szkodnikami stanął prezes ogrodów działkowych z Wołowa, Witold Stankiewicz. Czytaj dalej tutaj.

Zobacz też:

Dzik jest dziki, dzik jest zły…i chodzi po Wołowie