Brudne i dziurawe rzeczy z lumpeksu? Stop krzywdzącym stereotypom

Sklepy z odzieżą używaną, czyli tzw. lumpeksy lub second-handy cieszą się coraz większą popularnością. Klienci stawiają na jakość i unikalność. Jednak wciąż jeszcze panuje stereotyp, że ubrania używane są brudne i zniszczone. Rozmawiamy z Inez Wojtunik, właścicielką sklepu z odzieżą używaną Magiczna Szafa w Brzegu Dolnym, która opowiedziała nam jakie ubrania naprawdę znajdziemy w lumpeksie i z jakimi trudnościami zmaga się w tym biznesie.

– Co możemy znaleźć w Magicznej Szafie?

– Odzież sortowaną typu cream z większości Europy. Stan prawie idealny, większość z metkami i wiele rzeczy markowych. Każdą rzecz prasuję i piorę. Staram się, aby odzież u mnie była gotowa do ubrania. Wkładam w to wszystko dużo uwagi i pracy, bo zależy mi, żeby każdy klient był zadowolony. A poprzez jakość i estetykę moich rzeczy chciałabym zerwać ze stereotypem “brudnych i dziurawych” ubrań z lumpeksów.

– Coraz częściej słyszy się opinie, że klienci wolą kupować w lumpeksach, bo mają dość ubrań tzw. “chińskiej tandety”. Czy zauważyła Pani ten trend?

– Jeśli chodzi o chińską tandetę to kilkakrotnie słyszałam opinie, że w sklepach sieciowych, wszystkim nam znanych, jest odzież jednorazowa. Po jednym praniu nie nadaje się do ponownego użycia. Mam wiele stałych klientek, które są zachwycone odzieżą zakupy ona w moim sklepie. Jakość odzieży jest naprawdę wysoka. Przeważają ubrania z wysokogatunkowych materiałów takich jak: bawełna 100%, wiskoza, jedwab, wełna. Są to ubrania, które posłużą swoim właścicielom i nie zniszczą się po jednym praniu. 

– Z jakimi problemami i wyzwaniami zmaga się właściciel sklepu z odzieżą używaną?

– Nie mogę narzekać na swoich klientów. Są to ciepłe i miłe osoby, z każdym klientem staram się trochę “pogawędzić”. Zależy mi na serdecznej atmosferze w sklepie. Ale wiadomo, że jak wszędzie zdarzają się też i trudni klienci. Zazwyczaj spotykam się wtedy z oskarżeniami, że odzież używana powinna być za grosze. Często jeszcze można spotkać się ze sklepami z odzieżą niesortowaną, gdzie ubrania są faktycznie w złym stanie i wtedy kosztują one np. 1zł. Mój sklep jest zupełnie inny. Stawiam na zadbane i dobrej jakości ubrania. 

– W ofercie sklepu możemy znaleźć również dekoracje wykonane przez Panią, jakie dokładnie są to rzeczy?

– Są to ręcznie robione torebki na szydełku, plecaki oraz misie amigurumi. Robię też ozdobne wianki na różne pory, np. bożonarodzeniowe, wielkanocne. Jeśli chodzi o rzeczy handmade to można powiedzieć, że jest to nasza rodzinna pasja, bo torebki robi moja siostra, a misie mama. Wkładamy w to wiele serca, każdą rzecz wykonujemy same i staramy się, żeby była ona jedyna w swoim rodzaju, unikalna. Jeśli ktoś kupi u mnie torebkę lub wianek, może być pewny, że drugiego takiego nie ma na świecie.