Czy po wyborach jest szansa na publiczne żłobki?

– Chcemy budowy publicznego żłobka -mówią zgodnie młode mamy, które na facebooku założyły grupę “Mamy z Wołowa i okolic”. Tam wylewają swoje żale, radzą się i szukają rozwiązań. Kurier zapytał włodarzy, którzy w swoich programach wyborczych mieli budowę żłobków, jak oni widzą rozwiązanie problemu.

Na facebooku powstała grupa “Mamy z Wołowa i okolic”, licząca 2400 osób, które nagłośniły problem braku żłobków w Wołowie i Brzegu Dolnym. Ratują się oddając dzieci do prywatnych placówek, gdzie płacą od 500 do 1000 zł.

W czasie kampanii wyborczej temat żłobków był poruszany w programach wyborczych kandydatów. W Brzegu Dolnym zapytaliśmy Pawła Pirka, wiceburmistrza, który odpowiadał za oświatę. Obecnie będzie sprawował funkcję burmistrza. Powiedział nam, że w Brzegu Dolnym nie ma problemu z miejscem w żłobkach. W rozmowie zaznaczył, że są wolne miejsca w placówkach dla małych dzieci o czym już wspominał wielokrotnie.

W Wołowie Dariusz Chmura, który będzie nadal pełnił funkcję burmistrza, w swojej kampanii też mówił o powstaniu żłobków.

Po wyborach zapytaliśmy się, jak i czy gmina zamierza rozwiązać ten problem.

– W kampanii wyborczej wielokrotnie powtarzałem, że utworzymy żłobek publiczny w 2019 r. i jesteśmy gotowi do realizacji tego zobowiązania – mówi Dariusz Chmura, burmistrz Wołowa.  – Gmina posiada gotową dokumentację na przebudowę budynku SP2 przy ul. Chopina, gdzie pozostaną oddziały przedszkolne i około 60 miejsc dla dzieci w wieku żłobkowym. Młodzi ludzie muszą mieć możliwość szybkiego powrotu na rynek pracy i gmina jest gotowa, aby pomóc w opiece nad najmłodszymi. Po uzyskaniu pozwolenia na budowę, będziemy się ubiegać o dofinansowanie na realizację tej inwestycji, a także pokrycie kosztów funkcjonowania jednostki.

***

Jak obecnie rodzice radzą sobie z problemem braku żłobków? Szukają miejsc w prywatnych placówkach w Wołowie: Bajka, U babci i Adaś. Obecnie nie  ma tam już miejsca. W każdym z tych żłobków grupy liczą ok. 15 dzieci.  W Brzegu Dolnym oddają dzieci do prywatnej placówki Klubik Raz Dwa Trzy. Chodzi ok. 20 dzieci. Od początku września, dzięki dotacji z Wojewódzkiego Urzędu Pracy udało się gminie stworzyć punkt żłobkowy przy przedszkolu nr 1. Przyjęto tam 30 dzieci w dwóch grupach.

W obu miastach  utworzono również żłobki w ramach projektu “Legnickie Pole, Wołów i Brzeg Dolny – nowe żłobki to nowe szanse na rynku pracy”. Projekt realizowany jest z funduszy unijnych przez spółkę MERSEY. Placówki te przeznaczone są dla dzieci, których mamy są bezrobotne lub przebywają na urlopie macierzyńskim. Jednak według użytkowniczek forum Mamy z Wołowa i okolic, informację na temat rekrutacji były tak znikome, że większość rodziców dowiedziała się o tym na długo po jej zakończeniu.

Ile dzieci czeka na miejsce w żłobku? Trudno powiedzieć, bo nikt nie prowadzi takiej statystyki.