Staram się zachęcać uczniów ciekawą opowieścią lub kontrowersyjnym podejściem do tematu

Rozmowa z Agnieszką Michnowską, nauczycielką jednej z wołowskich placówek, o tym jak sytuacja wygląda z „drugiej strony” i jaka jest obecnie relacja rodziców z nauczycielami.

Jak w trakcie Pani pracy zmieniła się edukacja w Polsce?

– Kilka razy zmieniała się podstawa programowa, przedmioty albo ich nazwy, ale uczeń nadal pozostał z nadmiarem niepotrzebnych treści do zapamiętania, zlikwidowano gimnazja, ale nie bolączki systemu edukacji.

Czy ma Pani swoje metody na zachęcenie uczniów do nauki?

Staram się zachęcić ciekawą opowieścią połączoną z obrazem (zdjęcia, filmy), kontrowersyjnym podejściem do tematu (np. czy myślicie, że powstanie warszawskie miało sens?) i nawiązaniem dyskusji. Czasem trzeba sięgnąć po śmieszną anegdotkę. Staram się pracować ze źródłami (np. artykuły ze starych gazet), angażować uczniów w projekty edukacyjne.

Po czym można poznać dobrego nauczyciela?

Dobry nauczyciel powinien być według mnie merytoryczny, umiejący przekazać wiedzę, zainteresować swoimi zajęciami; powinien umieć
rozmawiać z ludźmi, być empatyczny i wyrozumiały.

Nauczyciele dziś stawiają na wspieranie ciekawości, aktywności i samodzielności uczniów czy raczej skupiają się wyłącznie na zrealizowaniu programu, czyli na tzw. trzymaniu się ram?

Większość nauczycieli niestety realizuje podstawę programową i zależy im na wynikach maturalnych, nie na ciekawej lekcji. Dzieci dziś uczą się głównie pod egzaminy zamiast uczyć się samodzielnego m y ś l e n i a .
Trudno o to winić nauczycieli, skoro tego oczekują rodzice i dyrektorzy.

Czy obecnie rodzice uczniów współpracują z nauczycielem w monitorowaniu postępów w nauce? Interesują się bardziej edukacją swoich dzieci?

W dobie dziennika elektronicznego śledzą postępy swojego dziecka w nauce, ale przez to rzadziej są w szkole i rzadko angażują się w życie szkoły.

Zauważyła Pani, żeby rodzice uczniów wymagali dziś więcej od nauczycieli?

Na pewno rodzice dziś więcej wymagają, bo są bardziej świadomi swoich i dziecka praw, obowiązków nauczyciela, a także bardziej odważni w zwracaniu uwagi nauczycielowi na nieprawidłowości. Także z jednej strony
bardziej wymagający i kontrolujący nauczyciela i szkołę, ale z drugiej strony – mało zaangażowani, w szkole zwykle nieobecni. W liceum w klasach maturalnych frekwencja na spotkaniach z nauczycielami – średnio 5%.