Nie mają dobrych dni wołowscy działkowcy. Po pladze kradzieży w altankach, o której pisaliśmy niedawno, pojawiły się inne kłopoty. Działki pustoszą dziki. Zryte są trawiaste alejki, zniszczone ogrodzenia. Cała praca działkowców poszła na marne. Do walki ze szkodnikami stanął prezes ogrodów działkowych z Wołowa, Witold Stankiewicz. Czytaj dalej tutaj.
Zobacz też:
https://kuriergmin.pl/wolow/dzik-jest-dziki-dzik-jest-zly-i-chodzi-po-wolowie/
Komentarze