Reklama

Służby pilnują torów, a kładka niszczeje. Kolejowy pat w Brzegu Dolnym trwa

04/08/2026 14:15

Mimo upływu czasu sprawa niszczejącej kładki nad torami w Brzegu Dolnym wciąż budzi ogromne emocje w mediach społecznościowych. Temat wraca ze zwielokrotnioną siłą, bo mieszkańcy – pozbawieni bezpiecznej i sprawnej przeprawy – coraz częściej przechodzą przez tory w miejscach niedozwolonych. W efekcie na miejscu regularnie pojawia się Straż Ochrony Kolei, która również dziś patrolowała ten odcinek.

Mandaty zamiast bezpiecznego przejścia

Dla wielu pieszych i podróżnych brak funkcjonalnej kładki oznacza codzienne utrudnienia. Zdesperowani mieszkańcy skorygowania swojej drogi szukają w najgorszy możliwy sposób – skracając trasę przez tory. Reakcją kolei na ten problem nie są jednak szybkie roboty budowlane, a wzmożone kontrole. SOK-iści coraz częściej legitymują i karzą mandatami przechodniów, co w sieci wywołuje falę oburzenia. Komentarze są jednoznaczne: zamiast karać za brak infrastruktury, kolej powinna wreszcie wywiązać się z sądowych nakazów.

Reklama

Oto jak prezentują się stawki mandatów za naruszenia w obrębie torowiska:

50 zł – chodzenie po torowisku lub przechodzenie przez tory w miejscu niedozwolonym (np. na tzw. „dzikich przejściach”),

300 zł – korzystanie z telefonu lub innego urządzenia odwracającego uwagę podczas pokonywania torów,

2000 zł – wchodzenie na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone, rozpoczęto ich opuszczanie lub nadawany jest czerwony sygnał (w warunkach recydywy kara rośnie do 4000 zł).

 

Remont kładki w Brzegu Dolnym – na jakim etapie jest spór?

Reklama

Przypomnijmy: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie jednoznacznie wskazał PKP Polskie Linie Kolejowe jako podmiot odpowiedzialny za stan techniczny kładki. Kolejarze zostali zobowiązani do jej naprawy do 30 czerwca 2027 roku.

Zamiast jednak zabezpieczyć fundusze i ogłosić przetarg, PKP PLK złożyło skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Ta prawna gra na zwłokę sprawia, że kładka w Brzegu Dolnym wciąż niszczeje, a mieszkańcy zostali postawieni między wyborem: nadkładać drogi albo ryzykować mandat i własne bezpieczeństwo.

Reklama

 

Inwestycje kolejowe: Miękinia buduje, Brzeg Dolny czeka

Frustrację mieszkańców potęguje fakt, co dzieje się za miedzą. W tym samym czasie, gdy w Brzegu Dolnym PKP PLK szuka prawnych sposobów na uniknięcie remontu, w sąsiedniej gminie Miękinia trwa wielka modernizacja- nowa kładka nad torami z windami – dostosowana dla osób z niepełnosprawnościami i wózkami.i nowy przystanek kolejowy Wilkszyn – wraz z parkingami i nową infrastrukturą.

Mieszkańcy w mediach społecznościowych bez ogródek pytają: „Dlaczego u sąsiadów kolej potrafi wybudować nowoczesną kładkę z windami, a w Brzegu Dolnym wysyła SOK-istów, by wlepiali mandaty przy zniszczonych schodach?”.

Reklama

 

Czy rok 2027 jest realny?

Mimo patroli SOK i rosnącego niezadowolenia, wyznaczony przez sąd termin 30 czerwca 2027 roku pozostaje wiążący (o ile NSA nie uchyli wyroku). Jednak przy braku zabezpieczonych środków finansowych w budżecie PKP PLK, przeprowadzenie prac na czas graniczy z cudem.

Sprawa bezpieczeństwa na torach w Brzegu Dolnym wymaga realnych rozwiązań budowlanych, a nie jedynie działań doraźnych. Do tematu będziemy wracać.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości