Reklama

Moje wybory

13/10/2019 17:48
Byłam na głosowaniu z rodzicami i... zostałam zaatakowana słownie przez członka komisji Annę Konieczną, abym nie robiła zdjęć (stałam w korytarzu). Kiedy poprosiłam o wykładnie prawa dowiedziałam się, że go nie łamię. Wychodząc z lokalu usłyszałam okrzyki wydawane przez Annę Konieczną skierowane personalnie pod moim adresem. Osobiście nie znam Pani. A jak wasze spotkania z członkami komisji?
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości