ednym banki przypominają o wymianie dowody, drudzy z niewiedzy robią zdjęcia i przychodzą po nowy dowód, chociaż nie muszą. Urzędnicy zawaleni są pracą. Przyjmują wnioski, doradzają, instruują.
Danuta Granat z wołowskiego wydziału dowodów osobistych mówi, że pracy jest sporo. W ciągu trzech miesięcy złożono ponad 1400 wniosków o ich wymianę (październik 502, listopad 492, grudzień 381). Od 1 - 10 stycznia 224. Sporo starszych osób przychodzi, przynosi nowe zdjęcia, naraża się na koszty, po czym okazuje się, że nie jest w tej grupie która musi wymienić dowodów, bo ma go na czas nieokreślony - mówi D. Granat. - Ale są też tacy, którym dopiero bank przypomina, że mają nieważny dowód i nie załatwią żadnej sprawy w tej instytucji.
W ubiegłym roku ponad czterem milionom osób skończył się okres ważności tego dokumentu tożsamości. Według danych przekazanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na samym Dolnym Śląsku to ponad 65 tys. osób. Z kolei w pierwszym kwartale 2018 r. upływa termin ważności dowodów ponad 68 tys. dolnoślązaków.
Chcesz wiedzieć więcej ... czytaj w ostatnim numerze kuriera