Reklama

Świadectwa rozdane, ale na wakacje nie pojadą. W Lubiążu dzieci dostały jeszcze jeden, bezcenny prezent

29/06/2026 08:11

Świadectwa rozdane, czerwone paski odebrane, nagrody wręczone. W większości szkół rozpoczęły się wakacje. W Zespole Szkół Specjalnych przy szpitalu psychiatrycznym w Lubiążu będzie inaczej. Większość uczniów zostanie tutaj także przez całe lato. Za to w dniu zakończenia roku szkolnego otrzymali prezent, na który ich nauczyciele i dyrekcja czekali aż 16 lat. Dorośli w końcu wywalczyli dla nich zmianę prawa.

Na szkolnej sali wszystko wyglądało jak podczas każdego zakończenia roku. Były świadectwa z czerwonym paskiem, nagrody za wysoką frekwencję i osiągnięcia sportowe, gratulacje od nauczycieli i wzruszenie. Nie zabrakło uśmiechów, choć niejednemu zakręciła się w oku łza.

 

To jednak nie jest zwykła szkoła.

 

Za jej murami uczą się dzieci i młodzież skierowane tutaj decyzjami sądów. Wielu uczniów ma za sobą przemoc, uzależnienia, pobyt w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych czy poprawczakach. Część wychowywała się w domach dziecka. Trafiają do Lubiąża z całej Polski.

Reklama

 

– To nie są tylko dzieci z patologicznych rodzin. Ludzie często bardzo by się zdziwili. Każde dziecko może znaleźć się w sytuacji, w której będzie potrzebowało takiej pomocy – mówi dyrektor szkoły Henryka Rewak.

 

Wakacje? Nie dla wszystkich

 

Kiedy w innych szkołach uczniowie wyjeżdżają nad morze, w góry albo na kolonie, tutaj większość zostaje.

 

Szkoła przy szpitalu psychiatrycznym jest placówką nieferyjną. Oznacza to, że nauczyciele, wychowawcy i specjaliści pracują także podczas wakacji, weekendów i świąt. Dzieci nadal uczęszczają na terapię, uczestniczą w zajęciach i wymagają całodobowej opieki.

Reklama

 

– Dzieci odebrały świadectwa, ale nie wracają do domów. My musimy zapewnić im opiekę również przez całe wakacje. Organizujemy zajęcia, warsztaty i robimy wszystko, by ten czas był dla nich jak najlepszy – podkreśla Henryka Rewak.

 

To jedyna taka szkoła w Polsce

 

Placówka działa od 2010 roku. Trafiają tu dzieci z ponad dziesięciu województw. Około 95 procent uczniów pochodzi spoza powiatu wołowskiego, jednak koszty funkcjonowania szkoły ponosi głównie Powiat Wołowski, który każdego roku dokłada do jej działalności około 2 milionów złotych.

Reklama

 

Powód jest prosty. Przez lata przepisy traktowały tę szkołę tak samo jak zwykłe szkoły przyszpitalne, gdzie dzieci przebywają przez kilka dni z powodu choroby.

 

Tymczasem w Lubiążu uczniowie często spędzają wiele miesięcy, a nawet kilka lat. Wymagają terapii, pracy w małych grupach i wsparcia specjalistów.

 

Największy prezent przynieśli dorośli

 

Na zakończenie roku szkolnego do Lubiąża przyjechała poseł Jolanta Niezgodzka. W obecności starosty Jana Janasa oraz wicestarosty Beaty Grygi przekazała wiadomość, która dla pracowników szkoły ma ogromne znaczenie.

Reklama

 

Po 16 latach starań szkoły funkcjonujące przy oddziałach psychiatrii sądowej zostały wreszcie wyodrębnione w przepisach prawa.

 

– Przez lata ta szkoła praktycznie nie istniała w systemie oświaty. Udało się przełamać tę barierę. To pierwszy krok. Teraz walczymy o większe finansowanie, które pozwoli zapewnić dzieciom jeszcze lepszą opiekę i odciąży Powiat Wołowski – powiedziała poseł.

 

Nowelizacja rozporządzenia weszła w życie 22 czerwca. Oznacza, że szkoły takie jak ta w Lubiążu zostały po raz pierwszy wpisane do systemu jako odrębny typ placówek.

Reklama

 

“Po raz pierwszy mam spokój”

 

Dla Henryki Rewak to znacznie więcej niż zmiana jednego przepisu.

 

Od początku istnienia szkoły pisała pisma, organizowała spotkania i przekonywała kolejne rządy, że ta placówka wymaga innych rozwiązań niż zwykłe szkoły przyszpitalne.

 

– Po raz pierwszy od 16 lat mam poczucie, że ta szkoła naprawdę istnieje w systemie prawnym. Zawsze robiłam wszystko intuicyjnie, dla dobra dzieci. Teraz wiem, że ktoś nas w końcu zauważył – mówi.

 

To jednak dopiero początek.

 

Teraz rozpoczną się rozmowy o zwiększeniu finansowania. Jeśli zakończą się sukcesem, Powiat Wołowski nie będzie musiał dopłacać do szkoły tak dużych kwot, a dzieci zyskają jeszcze lepszy dostęp do terapii, psychologów i specjalistycznych zajęć.

Reklama

 

W piątek uczniowie odebrali świadectwa. W sobotę rozpoczęły się wakacje, ale nie dla wszystkich. Dla dzieci z Lubiąża ważniejsze od letniego wyjazdu może okazać się to, że po 16 latach ktoś wreszcie zmienił prawo z myślą właśnie o nich. 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/06/2026 15:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości