Reklama

Udane "solówki"

17/12/2018 16:29
W przedostatni weekend odpoczywały nasze powiatowe ekipy, które walczą o punkty w rozgrywkach 1. i 2.ligi tenisa stołowego. Dolnobrzeskie Diablice mogą dłużej odetchnąć od rywalizacji o rankingowe punkty (22 grudnia), ale na zakończenie tej części rozgrywek czeka je niezwykle trudne starcie z zawodniczkami drużyny liderującej zmaganiom - Zagłębiem Lubin. Chyba nieco łatwiejszy zapowiada się finisz ich kolegom z Wołowa, którzy w najbliższych dniach aż dwukrotnie skrzyżują rakiety, a po drugiej stronie ping-pongowego stołu staną najpierw wrocławscy Akademicy (14 grudnia), a potem 1.cześć rozgrywek tenisiści Wolavii zamkną w Głosce (15 grudnia). Obaj rywale znajdują się na niższych pozycjach w ligowym rankingu od naszego zespołu, który w wypadku dwóch zwycięstw może realnie liczyć na awans do ligowego TOP’u i w kolejnej części tegorocznych zmagań wołowianie mogą poczuć smak rywalizacji o awans, co byłoby dużym progresem naszej drużyny. Przed nami bardzo emocjonująca końcówka grudnia, ale zanim do stołów podejdą zawodniczki i zawodnicy naszych ekip, sympatykom tenisa stołowego winni jesteśmy kilka informacji, które w ostatnich dniach dotarły do nas z indywidualnych aren, na których również swoimi talentami błyszczą nasi reprezentanci. Na początek wybierzmy się do Gdańska, gdzie jeszcze w listopadzie spotkali się najzdolniejsi młodzicy naszego kraju, aby stanąć do rywalizacji w

2. GRAND PRIX POLSKI

  Z bardzo dobrej strony podczas tych zawodów pokazała się wołowianka w barwach Rokity Brzeg Dolny Liliana Przybył, która przebiła się do strefy medalowej, ale w walce o ścisły finał musiała uznać wyższość konkurentki, więc ostatecznie stanęła na najniższym stopniu turniejowego podium. Oprócz niej na Pomorzu sportowe doświadczenia w tych zawodach zbierały również Martyna Draczyńska (Rokita) - pasując się w czołowej 16.zawodniczek, a na szczeblu grupowych kwalifikacji z turniejem pożegnały się Wiktoria Riwoń (Rokita) i Paulina Hołodniuk (Wolavia). W gdańskich zawodach z krajową elitą rywalizację podjęli również panowie w Wołowa - Wiktor Ulatowski i Jakub Staszczyk, ale konkurencja dość szybko wskazała im ich miejsce w szeregu i obaj pożegnali się z rywalizacją o najwyższe laury już na poziomie walki grupowej. Po listopadowej imprezie L. Przybył objęła prowadzenie w regionalnym rankingu w grupie młodziczek i miejmy nadzieję, że pozycję tę utrzyma aż do końca tenisowych zmagań. Listopad okazał się zresztą bardzo udanym miesiącem dla wołowianki, gdyż Liliana również rozdawała przysłowiowe karty w kilka dni później w Gierałtowcu, gdzie młodzi tenisiści walczyli w

eliminacjach MINI OLYMPIC GAME

  Wprawdzie zawody nie zgromadziły na swoim starcie zbyt wielu kandydatów do ostatecznego zwycięstwa, ale choć liczba tenisistów nie była imponująca, to jednak ich umiejętności spore, więc o żadne zwycięstwo nie było łatwo. Doświadczona przy gdańskich stołach Diablica od samego początku nadawała ton rywalizacji i końcowego sukcesu nie dała sobie odebrać nawet w finale, w którym pokonała rówieśniczkę z wrocławskiego AZS UE. Oprócz reprezentantki Rokity na Gierałtowskim podium stanęły jeszcze W. Riwoń i Anżelika Sowa (obie Rokita), a tuż za nimi zawody zakończyła ich klubowa koleżanka Magdalena Bojanowska. W rywalizacji chłopców ton listopadowej imprezie nadawali zawodnicy z Wrocławia, a żaden z naszych reprezentantów nie udał się do Gierałtowca, gdyż niemal w tym samym czasie mocna grupa naszych tenisistów pojechała do Gorzowa Wlkp., gdzie rozegrano ogólnopolski turniej

Do mistrzostwa z PSE

  Prawdziwy popis umiejętności dał w tej imprezie W. Ulatowski (Wolavia), który w każdym ze swoich pojedynków w pełni kontrolował wydarzenia przy stole i bezapelacyjnie sięgnął po najwyższy laur gorzowskiej rywalizacji. Po męskim sukcesie w młodzikach swoje ping-pongowe popisy w grupie żaczek zaprezentowała Anna Ulatowska (Wolavia), która na zakończenie imprezy także mogła cieszyć się z końcowego triumfu. Złotą kolekcję naszych reprezentantów w zmaganiach skrzatów uzupełniła jeszcze Zuzanna Bazylewska (Rokita), a z brązowym krążkiem do Wołowa wróciła jeszcze Nikola Skawińska, tając na podium w rywalizacji młodziczek. W pierwszym dniu grudnia przy wrocławskich stołach spotkała się natomiast niewielka grupa mocno już doświadczonych tenisistów, którzy do swojego sportowego CV zechcieli dopisać udział w

2. WTK SENIORÓW

  Impreza na swój start przyciągnęła głównie panów, gdyż tych do rywalizacji stanęła 45. W gronie tym dobrze poradził sobie Wojciech Walencki (Wolavia), który przebił się do strefy medalowej i choć ostatecznie stanął na najniższym stopniu podium, to w kilku swoich występach zaprezentował naprawdę dużą klasę. Na dalszych pozycjach w grudniowej rywalizacji uplasowali się Kacper Zalesiński (Wolavia) oraz Zbigniew Kot (Rokita). Dużo łatwiej o dobry rezultat było w rywalizacji seniorek, gdyż tych do gry stanęło zaledwie 13, a my nie trzymaliśmy mocniej kciuków za żadną z nich.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości