Wszedł na skrzyżowanie i zasłabł. Blokował ruch, lecz nikt mu nie pomógł. Przy Skwerze Solidarności w Wołowie, policja otrzymała zgłoszenie o zasłabnięciu mężczyzny. Patrol policji po przybyciu na miejsce zaopiekował się poszkodowanym, który pilnie potrzebował pomocy. Mężczyzna przez kilkanaście minut siedział nieruchomo, patrzył przed siebie, mówił bełkotliwie. Nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Funkcjonariusze nie wyczuli od mężczyzny alkoholu. Podejrzewali, że powodem zachowania są problemy zdrowotne. Jeden z policjantów zaczął udzielać 54-latkowi pierwszej pomocy, a drugi wezwał pogotowie ratunkowe. Do zdarzenia doszło w piątek 25 stycznia o godz. 12:30