Władysław Chrabąszcz – nestor dolnobrzeskiego sportu, trener i wieloletni działacz – po roku żmudnych poszukiwań archiwalnych wydał monografię podsumowującą 80 lat tradycji klubu Rokita Brzeg Dolny. Publikacja zbiega się z wielkim jubileuszem, którego kulminacją będzie uroczysty Bal Dolnobrzeskiego Sportu z okazji 80-lecia, zaplanowany na 31 października.
Kiedy w Brzegu Dolnym mówi się o sporcie, nie sposób pominąć klubu MKS Rokita oraz postaci Władysława Chrabąszcza. Związany z dolnobrzeskim klubem od 1961 roku – najpierw jako kibic, potem zawodnik sekcji tenisa stołowego, szkoleniowiec, a wreszcie członek zarządu, wiceprezes i sekretarz – stał się naocznym świadkiem ponad sześciu dekad wzlotów i upadków lokalnych dyscyplin.
Efektem wielomiesięcznej kwerendy jest publikacja zatytułowana: „MKS »Rokita« Brzeg Dolny kontynuatorem 80-letniej tradycji »Unii-Rokita« i KS »Rokita«. Dzieje i dziedzictwo”.
Impulsem do jej stworzenia stał się okrągły jubileusz 80-lecia klubu, a do zebrania dziejów namówili autora Janusz Malik oraz syn Marek Chrabąszcz.
– „Zdaję sobie sprawę, że w moim opracowaniu nie uda mi się ująć wielu ważnych faktów, w tym wielu osób, związanych z historią klubu. [...] Moje opracowanie będzie jedynie bazą na następne lata, do której kolejni historycy dolnobrzeskiego »Rokity« będą mogli odwoływać się do opisanych tu sukcesów zawodników spod znaku dolnobrzeskiego Diabła” – podkreśla we wstępie autor.
Wyjątkowym dopełnieniem monografii jest słowo wstępne napisane przez prezesa MKS „Rokita” Brzeg Dolny, Marka Chrabąszcza. Zwraca on uwagę na tożsamościowy wymiar klubu, który od powojennych początków w 1946 roku spajał mieszkańców miasta.
– „Od skromnych początków w 1946 roku jako »UNIA-ROKITA«, przez lata świetności pod szyldem »KS ROKITA«, aż po współczesne wyzwania Miejskiego Klubu Sportowego »Rokita«, Klub nasz zawsze był czymś więcej niż tylko organizacją sportową. Był sercem miasta, miejscem, gdzie wykuwały się charaktery, a młodzi ludzie uczyli się zasad fair play i solidarności. Symbol diabła w klubowym herbie stał się znakiem rozpoznawczym, budzącym respekt na boiskach i halach w całym kraju” – pisze Marek Chrabąszcz.
Prezes klubu podkreśla również tytaniczny wymiar pracy włożonej przez swojego ojca w ocalenie pamięci o klubie, dziękując jednocześnie mieszkańcom za otwarcie domowych archiwów:
– „Szczególne słowa uznania i najgłębszej wdzięczności kierujemy do pana Władysława Chrabąszcza. Niniejsza monografia jest owocem jego tytanicznej pracy włożonej w odtwarzanie dziejów rokickiego sportu. Z benedyktyńską cierpliwością autor składał w jedną całość rozproszone fragmenty wspomnień i dokumentów [...]. Panie Władysławie – dziękujemy za ten cenny dar dla Brzegu Dolnego”.
Powstanie monografii wymagało ogromnego nakładu pracy. Zbieranie materiałów i pisanie zajęło autorowi pełny rok. Przez pierwsze sześć miesięcy pan Władysław spędzał nad notatkami po kilka godzin dziennie.
Odtworzenie osiemdziesięciu lat historii wymagało sięgnięcia do zróżnicowanych źródeł. Fundamentem pracy stały się przede wszystkim archiwa lokalnej prasy – roczniki takich tytułów jak Kurier Gmin, Głos Rokity czy Panorama Dolnobrzeska, które ze swoich bogatych zbiorów sukcesywnie dostarczał Janusz Malik. Autor z zaangażowaniem przedzierał się również przez ocalałą dokumentację klubową MKS Rokita, wertując sprawozdania i protokoły sięgające lat 50. XX wieku. Niezwykle ważnym punktem odniesienia była monografia dr. Adama Sznajderskiego „W kręgu rokickiego sportu”, wydana w 1992 roku z okazji 45-lecia dolnobrzeskiego sportu. Tę faktograficzną bazę dopełnił wkład samych mieszkańców – dawnych zawodników, trenerów i ich rodzin, którzy otworzyli domowe archiwa, udostępniając unikatowe fotografie, plakaty oraz sportowe eksponaty sprzed lat.
Materiał był na bieżąco weryfikowany z dawnymi trenerami i działaczami poszczególnych sekcji. Niestety, wielu z nich już nie ma wśród nas... Ostateczna redakcja tekstu i dobór fotografii – w czym kluczową rolę odegrał Marek Chrabąszcz – zamknęły się jesienią, tworząc zwartą kronikę faktograficzną wolną od literackiego ubarwiania.
Wspomnienia Władysława Chrabąszcza przenoszą nas do początków lat 60., gdy sportowy Brzeg Dolny wyglądał zupełnie inaczej. Mecze piłki nożnej rozgrywano wówczas na starym boisku usytuowanym pomiędzy stacją kolejową a zakładami chemicznymi. Dopiero 22 lipca 1964 roku uroczyście oddano do użytku stadion lekkoatletyczno-piłkarski.
Sercem życia klubowego była wówczas legendarna „Stodoła” – drewniany obiekt ze spadzistym dachem i okratowanymi oknami. Pod jednym dachem tłoczyli się tam zapaśnicy na macie, bokserzy w ringu, szachiści, tenisiści stołowi oraz pracownicy klubowego sekretariatu.
Braki sprzętowe były codziennością okresu PRL. Nowoczesny sprzęt do tenisa stołowego sprowadzano z Zachodu i był towarem deficytowym. Gumy i okładziny rakietek sztukowano ręcznie, wycinając łatki z innych zniszczonych egzemplarzy, a używany ekwipunek odkupywano okazyjnie od reprezentantów Polski.
Gdy drewnianą halę rozebrano, sekcje trenowały tymczasowo w dolnobrzeskich szkołach (m.in. zapaśnicy w szkole zawodowej), by z czasem zyskać nowoczesne zaplecze. Przełomem infrastrukturalnym okazała się działalność Marka Skorupy – późniejszego burmistrza i wojewody – dzięki któremu powstał kompleks hotelowo-sportowy (dzisiejszy MOSiR / hala im. Andrzeja Grubby, kryta pływalnia oraz hotel).
Choć przez dekady MKS Rokita święcił triumfy w najwyższych klasach rozgrywkowych, zdobywając medale mistrzostw Polski i Europy w kategoriach drużynowych i indywidualnych, autor monografii jasno wskazuje, co stanowi rzeczywisty fundament klubu.
– „Sport tworzą fanatycy, a w małych ośrodkach najważniejsze jest szkolenie dzieci i młodzieży” – zauważa autor.
W dobie komercjalizacji sportu klub stawia na pracę u podstaw. Dziś w samej sekcji tenisa stołowego regularnie trenuje około 200 dzieci. Obok nich funkcjonują sekcje zapaśnicza, siatkarska, pływacka oraz samowystarczalna sekcja brydża sportowego. Zamiast sprowadzania drogich zawodników z zewnątrz na krótkotrwały efekt medialny, misją klubu pozostaje kształtowanie charakteru, odporności psychicznej i zdrowia kolejnych pokoleń młodych Dolnobrzeżan.
Uwieńczeniem całorocznych obchodów jubileuszu będzie uroczysty Bal Dolnobrzeskiego Sportu z okazji 80-lecia MKS Rokita, który odbędzie się w sobotę, 31 października.
Wydarzenie stanie się okazją do spotkania wielu pokoleń dolnobrzeskich sportowców, trenerów, działaczy i sympatyków klubu, którzy przez osiem dekad tworzyli jego tradycję. Będzie to również idealny moment, by z dumą wziąć do rąk pachnącą jeszcze drukiem monografię Władysława Chrabąszcza – dzieło, które na stałe zapisze pamięć o ludziach tworzących tożsamość Brzegu Dolnego.
Premiera monografii stwarza rzadką szansę na bezpośrednią rozmowę z człowiekiem, który przez sześć dekad współtworzył tutejszy sport. Podczas wydarzenia będzie można z pierwszej ręki usłyszeć o kulisach powstawania publikacji, skonfrontować własne wspomnienia z faktami i powrócić do najważniejszych momentów w dziejach „Rokity”.
Spotkanie autorskie z Władysławem Chrabąszczem odbędzie się w piątek, 23 października, o godzinie 18:00 w Księgarni Brzeg Dolny przy ul. Zwycięstwa 11. Będzie to niepowtarzalny wieczór sportowych wspomnień, a także szansa na zdobycie pamiątkowego egzemplarza książki wraz z osobistym podpisem autora.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze