Policyjne patrole przy szkołach, niepokojące wpisy w internecie i obawy rodziców o bezpieczeństwo dzieci. Podczas wizyty w Lubiążu zapytaliśmy Katarzynę Lubnauer, wiceministrę edukacji, o sytuację w polskich szkołach oraz działania, które mają zapobiegać przemocy. W rozmowie z „Kurierem Gmin” mówi o zdrowiu psychicznym uczniów, profilaktyce i planowanym ograniczeniu dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15. roku życia.
Przypomnijmy: po ostatnich aktach przemocy w szkołach oraz groźbach publikowanych w internecie policja zwiększyła obecność w rejonie placówek oświatowych. Interwencje podejmowano również na Dolnym Śląsku. W Legnicy zatrzymano 16-latkę podejrzaną o zamieszczenie gróźb w komunikatorze, w Jaworze — 16-latka po niepokojącym wpisie dotyczącym użycia noża, a w Kłodzku — 15-latka, który zapowiadał przyniesienie do szkoły niebezpiecznych przedmiotów. Działania policji miały charakter prewencyjny i obejmowały reagowanie na konkretne sygnały zagrożenia.
„Kurier Gmin”: Rodzice niepokoją się o dzieci, a przy szkołach pojawiły się policyjne patrole. Jak ocenia pani obecną sytuację?
Katarzyna Lubnauer: Na szczęście polskie szkoły są bezpieczne. Mieliśmy rzeczywiście wyjątkowe sytuacje — ataki nożowników. Bardzo szybko zadziałali nie tylko nauczyciele i dyrektorzy, ale również policja.
Przeprowadzono wiele kontroli, które doprowadziły do zatrzymania młodych ludzi. Mam nadzieję, że nie będą już więcej traktować takich gróźb jako żartów ani przychodzić do szkoły z niebezpiecznymi narzędziami. Składam wyrazy współczucia rodzinie ofiary. Mamy też bohaterskich nauczycieli, którzy zatrzymali nożownika.
Dla mnie oczywiste jest jedno: żeby polska szkoła była bezpieczniejsza, musimy zadbać o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Nie tylko poprzez zwiększenie liczby psychologów i pedagogów w szkołach, ta liczba wzrosła dwuipółkrotnie, ale również przez rozwiązania związane z ograniczeniem dostępu do mediów społecznościowych.
Musimy przede wszystkim pamiętać o profilaktyce. To edukacja zdrowotna, godzina w miesiącu poświęcona bezpieczeństwu w klasach IV–VII czy pierwsza pomoc w klasach I–III. Takie działania mają lepiej przygotowywać młodzież do dorosłego życia, ale również poprawiać jej kondycję psychiczną.
Współpracujemy z policją. Będziemy też zwiększać obecność policjantów w szkołach, również podczas zajęć profilaktycznych.
Ogromna część pracy należy jednak do rodziców. Powinni interesować się tym, jakie treści przeglądają ich dzieci. Czasami zajrzeć do plecaka i sprawdzić, co się w nim znajduje. Przede wszystkim jednak rozmawiać. Bez rozmowy nie będzie poprawy.
- Czy rząd planuje większe ograniczenia dotyczące dostępu dzieci do internetu?
- Tak, pracujemy nad ograniczeniem dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci do 15. roku życia. Myślę, że projekt niedługo znajdzie się w wykazie prac legislacyjnych.
Ograniczenia korzystania z telefonów w szkołach są również jednym z elementów bezpieczeństwa i budowania społeczności. Chodzi o to, żeby dzieci nawiązywały relacje.
- Czy takie ograniczenia nie są formą cenzury?
- To służy bezpieczeństwu dzieci, ich zdrowiu psychicznemu, przyszłości i rozwojowi.
Pamiętajmy też, że jeżeli dziecko spędza w internecie cztery i pół godziny dziennie, z czego pół godziny w szkole, to pozostałe cztery godziny spędza w nim w domu. Warto zainteresować się tym, co robi, siedząc w pokoju obok.
Dziękuję za rozmowę
Marta Ringart-Orłowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze